29.10.2013

Dziękuję!


Ile razy zdarzyło Wam się, że dostaliście coś:
  • naprawdę fajnego
  • za friko
  • i to od zupełnie obcej osoby?
Mnie się coś takiego przydarzyło właśnie dzisiaj. Otrzymałam bowiem – za pośrednictwem Poczty Polskiej – książkę, o nabyciu której marzyłam od dawna, lecz ze względu na wygórowaną cenę owej znamienitej pozycji kończyło się na marzeniach.

Oto ona opus magnum śp. Zbigniewa Nienackiego:




Chciałabym złożyć najserdeczniejsze podziękowania Szacownemu Jongleurowi za ten wspaniały podarek. Sprawiłeś mi ogromną przyjemność, zacny Jongleurze. Bardzo dziękuję. :)

A Wam polecam zarówno tę książkę (opis tutaj), jak i blog Jongleura: "Nie zawsze wina".

15 komentarzy:

  1. Gdyby Jongleur podarował obcej osobie rzecz, która jest dlań najcenniejsza...., ale nie, Jongleur woli pozbyć się niepotrzebnej już książki, sprawiając obdarowanej namiastkę radości, lecz nie dostrzega, że w głębi serca pozostawia uczucie wielkiego niedosytu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to potrafisz obedrzeć ze złudzeń :)))))

      Usuń
    2. wnuczek, powiem Ci, że ja u siebie wstrzymalem się z takimi prezentami i rozdawajkami na blogach - wlaśnie z takich powodów/komentarzy jak twoj

      ostatnią rozdawajką była fundowana przez sponsora, który chce pozostać anonimowy, akcja rozdania kart medycznych, i na tym na razie kończę

      Usuń
    3. Niekompletny upominek można jeszcze uzupełnić, wystarczy zejść do piwnicy, odkurzyć, zabezpieczyć przed uszkodzeniem i wysłać ;)
      Spoiler -:)

      Usuń
    4. @ Wnuczek

      Dlaczego niekompletny??? Wyjaśnij, proszę.

      Jeśli książka była Jongleurowi niepotrzebna, to właśnie bardzo dobrze, że mi ją wysłał. Sama oddałam książki, których nie chciałam i podziękowano mi za to. To chyba naturalne, prawda? To bardzo miłe, że ktoś pomyślał o moich potrzebach - a przecież nie musiał.

      Usuń
    5. Upominki powinny nawiązywać do upodobań i zainteresowań osoby obdarowywanej.
      Charakter upominku i jego wartość należy dostosować do zwyczajów panujących w danym środowisku.
      Biorąc powyższe pod uwagę, wyobrażałem sobie jakiś skromny dodatek do upominku zasadniczego. I tak: właściciel autostrady do książki mógłby dołączyć roczny abonament uprawniający do poruszania się po autostradzie, w przypadku magnata kinematografii nieodzownym dodatkiem ( oczywiście też do książki) byłby roczny karnet otwierający drzwi do sieci ulubionych kin, byłoby miło, gdyby właściciel piwnic z winami, udostępnił czytelniczce kluczyk do jednej z piwnic ;)

      Usuń
  2. Ja dostałam niedawno ciekawą książkę "Zapomniany Holocaust". Cieszę się bo to dobra książka i z kręgu moich zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja potraktowałam wypowiedź wnuczka żartobliwie.a nawet-gdyby poważnie-to co w tym złego ? Przecież są ludzie działający na zasadzie psa ogrodnika:) wiec fajnie,ze on nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem szalenie ufną osobą. Choć już nie tak ufną, jak kiedyś...

      Usuń
  4. Dagome Iudex ehhhhh klasyka !
    Kurzy mi się na półce cała trylogia, świetna książka, myślałem że nikt już dzisiaj tego nie czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie jedna z zalet Internetu: można trafić na zapomniane perełki. :)

      Usuń
    2. I narobila mi Pani smaku na odswiezenie dawnej (i interesujacej) lektury :)

      Usuń
    3. Błagam, tylko bez "paniowania". :)

      Usuń
  5. No, no Ty to masz szczęście. Mnie się takie niespodzianki nie zdarzają. Przyjemnej lektury...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      I wiesz co? Może kieeedyyyyś COŚ Ci się przydarzy. ;) Zbierasz roślinki? A może chciałabyś otrzymać jakąś książkę? ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...