25.11.2013

Pieśń śmiertelnika


Zdecydowanie wolę prozę od poezji. Znalazłoby się jednak kilka wierszy, które wywarły na mnie ogromne wrażenie, zapadając w pamięć na długie lata. Poniższy utwór jest chyba najwspanialszą apoteozą życia, z jaką się spotkałam w literaturze lirycznej.


Leopold Staff
PRZEDŚPIEW

Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
Wyznawca snów i piękna i uczestnik godów,
Na które swych wybrańców sprasza sztuka boska:
Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia -
Bo żyłem długo w górach i mieszkałem w lasach.
Pamięcią swe dni chmurne i dni w słońca krasach
Przechodzę, jakby jakieś wielkie, dziwne miasta,
Z myślą ciężką, jak z dzbanem na głowie niewiasta,
A dzban wino ukrywa i łzy w swojej cieśni.
Kochałem i wiem teraz, skąd się rodzą pieśni;
Widziałem konających w nadziejnej otusze
I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze;
Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce.
Przeto myśli me, które stoją przy mnie w radzie,
Choć smutne, są pogodne jako starcy w sadzie.
I uczę miłowania, radości w uśmiechu,
W łzach widzieć słodycz smutną, dobroć chorą w grzechu,
I pochwalam tajń życia w pieśni i w milczeniu,
Pogodny mądrym smutkiem i wprawny w cierpieniu.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki za rozwlekłą wypowiedź. Coś czułam, że pewne posty będą wyłącznie czytane, komentować zaś nikt nie zechce. :)

      Usuń
    2. Jest bardziej rozwinięta od pierwotnej wersji, którą odruchowo chciałem przesłać. Wersja ta brzmiała: *** :)
      Tak czy siak, najpierw wysłałem komentarz, a później poczytałem o franciszkanizmie.

      Usuń
    3. @Wnuczek: Polecam "Piesn sloneczna".

      @Kira: Nalezy upajac sie zyciem. I zyc chwila - bo istniejemy w tym konkretnym momencie i miejscu... !!!

      Usuń
  2. Tak...takie podsumowanie czlowieczego losu. Poezja jest bardzo intymna. Wiele w jej interpretacji zalezy od poznania tego, kto napisal dany utwor. Dobrze, tez , z powodu owej intymnosci bywa neiczytelna dla wielu. I ja sie niestety nie rozeznaje, choc jak musze ( wlasnie musi nastapic element przymusu, chocby dwoja na maturze) to rozeznaje , nawet poprawnie...ale wole nie wchodzic w gre interpretacji:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wiersz, ale to owoc zatruty, bo nie ma w nim nic o ojczyźnie, o Bogu, a autor nie jest z pochodzenia Polakiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Oglądał Pan poranne słońce? Oglądał Pan jak wschodziło, miało pomarańczowy kolor? Nie chce Pan więcej tego oglądać. Nie chce Pan oglądać świtu, gwiazd, pełni księżyca? Pragnie Pan zamknąć oczy i więcej tego nie oglądać? Chce Pan zamknąć oczy i zobaczyć, co będzie na tamtym świecie? Nie chce Pan pić chłodnej wody ze źródła? Obmyć rąk i twarzy w tej wodzie?"
    /to z takiego filmu Abbasa Kiarostami'ego, niby inaczej, a jednak również "words of wisdom".../
    Antydogmatyk

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...