17.01.2014

Pogawędka


Gram w literaki z 27-letnim facetem. Rozmawiamy:

Ja: Witam.

Gracz: siemanko

Gracz: co kirasz?

Ja: ?

Ja: O co chodzi?

Gracz: o nosek

Ja: ?

Gracz: co wachasz

Ja: NIC

Gracz: jak nic

Gracz: a powietrze? heh

Ja: Wiesz, nie znam się na młodziezowym slangu. Czyżby mój nick z czymś Ci się kojarzył?

Ja: młodzieżowym

Gracz: już nie rób z siebie takiej starej ;) owszem. z wachaniem

Gra się kończy. Przegrałam.

Ja: Dzięki.

Ja: Na razie.

Odchodzę.


Ten króciutki dialog uzmysłowił mi, że:

1) Żaden nick nie jest w stu procentach bezpieczny. To, co dla mnie było neutralną zbitką czterech liter, dla innych może stanowić sugestię, jakobym umilała sobie życie przyjmowaniem donosowo najrozmaitszego świństwa.

2) Jestem odmieńcem. Białym irysem na tle niebieskich. No dobra, zawsze to wiedziałam, lecz teraz odczułam to jakby... boleśniej. Jaki normalny człowiek przestrzega zasad ortografii i interpunkcji??? Niemal wszyscy bełkoczą, dukają, mamlają, używają skrótów, olewają znaki diakrytyczne  i czują się z tym wyśmienicie.

Takie czasy?

18 komentarzy:

  1. Postępu nie zatrzymamy. Nie znam się na teorii języka polskiego, ale nasza tradycyjna wymowa wydaje mi się podobna do łaciny - poszczególne słowa wymawiane są oddzielnie i wyraźnie. Natomiast wymowa młodzieżowa upodabnia się do angielskiego odmiana USA - słowa zlewają się ze sobą, są upraszczane i skracane, słyszy się właściwie rodzaj melodii - muszę się bardzo dobrze wsłuchać, żeby zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skracanie wyrazów w j. angielskim stało się plagą. :/ W języku potocznym dominują jednosylabówki.

      Podczas gry (np. właśnie w "literaki") dopuszczam jeszcze - od czasu do czasu - jakiś skrót, zwłaszcza, gdy trzeba szybko podziękować za grę, bo nasz "partner" zaraz sobie pójdzie ("dz" zamiast "dzięki"). Ale to powinien być wyjątek. Można pisać zwięźle i poprawnie zarazem.

      Usuń
    2. zycie to zmiany..jezyk tez im podlega- nie mowimy i nie piszemy tak, jak w sredniowieczu. Gdyby ktos taki tu zawital czulby sie jak wsrod "ignorantow" poprawnej polszczyzny.

      Usuń
    3. Język może się zmieniać, ale czy musi się zubażać?

      Usuń
    4. Dlaczego zubazac? Z tego co sie orientuje, dosc czesto jezyk "wyzszych lotow" przejmuje w koncu obiegowe wersje jako poprawne:) To ludzie tworza jezyk, nie jezyk ludzi :)

      Usuń
    5. Cóż, Ainu, jlśei nie prżazera Cię tkai ssraucinez...

      Usuń
    6. No mnie akurat nie...bo mi sie zdarza tak napisac dzielo (p). Ale nie zamierzenie- komp sie buntuje i ...wpiernicza mi skrawki niemieckich liter, kiedy nie rozpoznaje, albo ma "kaprys", wyrazow:)) No i te okropne literowki...tak, jak napisalas nikt zamierzenie nie pisze.

      Usuń
    7. Uff, uyżlło mi. :)

      Usuń
    8. :) To dobrze, ze spuscilas pare:)

      Usuń
    9. No pcreeziż jjaa siboe rboię. :)

      Usuń
  2. Witaj Kira.
    Skąd wiesz,że miał 27 lat?
    Pozdrawiam.
    Ps.
    Albo grasz,albo dyskutujesz.

    Gram na Kurniku w domino.
    Ustawienia - 3 min.-100 pkt.
    Czekam.
    Wchodzi "jakaśtam"
    G.Witam.
    Ja - cz.
    G.Skąd jesteś?
    Ja.....
    G.Ale jesteś mruk.
    Ja..
    Wygrałem.
    Nowa gra.Start.
    Uciekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie ma czasu, to rozumiem. Grając w warcaby też się spieszę. Ale tu nie chodziło o czas (mamy 10-15 minut each). I to nie był wyjątek. Szkoda, że nie przepisałam rozmowy dwóch osób (panien lub panienki i młodzieńca), które dyskutowały ze sobą na temat potencjalnego wyjścia na imprezkę (grałam z jedną z nich, a druga przyczepiła się do naszego "stołu", by pogadać z koleżanką/kolegą). Ich dyskusja byłaby znacznie lepszym przykładem na to, co się dzieje z polszczyzną w Internecie.

      Naturalnie to tylko taka ciekawostka. Czepiam się. W końcu to ja jestem wyjątkiem. Śmiesznym, starym... Ale ja zawsze byłam "stara". ;)

      Jeśli się chce, można zaznaczyć w profilu rok urodzenia, miejscowość, a nawet swoją stronę.

      Notabene teraz też gram. ;)

      Usuń
  3. Nie wiem ,ale zaczynam podejrzewac, ze ...wszedzie doszukujesz sie swojej odmiennosci, traktujac to jako plusy. Im bardziej odmienna od stada tym lepiej...weszysz w poszukiwaniu potwierdzen "jakaz ja jestem inna, a przez to wyjatkowa"! (p) :)))
    Spoko, rob tak- czemu nie. Jezeli ktos tego potrzebuje, zycze mu w tym temacie jak najlepiej. W dziedzinie mody tez, jakos sie tam na tle szarzyzny dnia i nijakosci ludzi wybijasz? (p):)) Nieprzecietna z Ciebie istotka?

    Szczerze powiedziawszy nie rozumialam tego slangu, ktory zaprezentowalas, ale mi chyba wypada (?)- dluga nieobecnosc w kraju- czterdziestka na karku, wiec mi raczej pasuje nie wiedziec, nie rozumiec ( wypadlam z obiegu). No i pisze jak ogol (p). Och ja szara myszka, och... pojde sie pochlastam:)))
    A szczerze powiedziawszy , fajnie jest byc soba i nie wazne czy czasami ze stadem, a czasami dakeko od niego:)
    Bo wydaje mi sie , ze calkowicie przeciwko stadu to Ty jeszcze nie doswiadczylas...takiej samotnosci wyrzutka , ze az .....przeraza, a tych odmiencow ( daleko od stada) prowadzi niesamowicie w gore. Spotykasz przeciez, chociazby na blogu-( a wydaje mi sie , ze w realu rowniez) sporo ludzi myslacych podobnie. To tez jakas tam wspolnota, stadko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że nie zależy mi na byciu odmienną. Na byciu taką samą jak reszta też nie. :) Poczyniłam tylko pewne SPOSTRZEŻENIA. Oczywiście najważniejsze, to "być sobą" (cokolwiek by to nie znaczyło).

      Przy tym - bądź co bądź zaledwie parę lat młodszym - gostku poczułam się jednak niefajnie...

      Moda? Nie znam się. Ale WIDZĘ, jak się ludzie ubierają. Moja ocena: brzydko, nijako, byle jak. Nie, to nie kwestia braku pieniędzy.

      Usuń
  4. jest na rzeczy pewna gra słów... "kirać" znaczyło kiedyś "pożytkować alkohol", zaś słowo "kira" oznaczało wydarzenie, w którym ten alkohol grał główną rolę, np. "byłem u Zdzicha, niezła kira była"... pacjent przeniósł to na pożytkowanie innych narkotyków... trochę nietypowe, bo ogólnie się przyjęło "walić do nocha", lub coś w tym guście /nie wspomnę już o starym słowie "grzać", funkcjonującym raczej w kręgach "strzykawkowych"/...
    mnie się imię/nick "Kira" kojarzy pozytywnie... bynajmniej nie o Ciebie chodzi /chociaż obecnie zapewne też/... tak miała na imię pewna panienka bohatera Strugackich w "Trudno być bogiem"... ale to też nie ma zbytniego znaczenia... po prostu ładne słowo i tyle... moja ulubiona Mania już to, istotę sprawy, wyjaśni lepiej ode mnie:
    http://youtu.be/ZzUb1bevjTY

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Kiro,

    jezyk polski ulega zmianom przez zmainy w sposobie komunikacji. Kiedys, piszac list, czy nawet e-list, mozna sie bylo zastanawiac nad skladnia, ortografia czy interpunkcja (celowo pisze zastanawiac, bo nawet juz w moim pokoleniu sa ludzie, ktorym ortografia nie przychodzi automatycznie). Funkcja czat-roomow jest jak najszybsze przekazanie tresci, czesto w warunkach bardzo ograniczonego czasu. Nastolatki czesto robia dzis kilka rzeczy na raz: graja, czytaja fora, aktualizuja fb czy inny instagram. Stad biora sie skrocenia jak hf (have fun), gg (good game), ty (thank you). Fakt, ze przenikaja one do wolniejszych form komunikacji jest smutny, ale to tylko konsekwencja powyzszego.
    A dlaczego unikanie ogonkow. Ja na ten przyklad pisze na francuskiej klawiaturze (moglbym przelaczyc oczywiscie). Ogonki sa bardzo nieprzyjazne pisaniu jedna reka, czy w ogole szybkiemy pisaniu. Nie zdziwie sie, jak ogonki znikna z naszego jezyka calkowicie. Chociaz moze uratuje je "sztuczna" inteligencja.

    Pozdrawiam, yrk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Funkcja czat-roomow jest jak najszybsze przekazanie tresci, czesto w warunkach bardzo ograniczonego czasu."

      Ograniczenie czasowe rozumiem. Jest ono jednak wyjątkiem, nie regułą. To znaczy - powinno być...


      "Nastolatki czesto robia dzis kilka rzeczy na raz: graja, czytaja fora, aktualizuja fb czy inny instagram."

      Ja również robię kilka rzeczy na raz. I to mnie przeraża... :/


      "Nie zdziwie sie, jak ogonki znikna z naszego jezyka calkowicie. Chociaz moze uratuje je "sztuczna" inteligencja."

      A to mnie przeraża jeszcze bardziej. :(((

      Usuń
    2. Ja nie umiem robić kilku rzeczy na raz i TO mnie przeraża :D

      Przerażają mnie też wynalazki w rodzaju Google Glass i to jaki potencjał zmiany społecznych interakcji niosą ze sobą (brak ogonków to małe piwo). A mimo to będę pierwszym w kolejce po własny egzemplarz, jak tylko wyjdzie produkcyjna wersja.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...