30.01.2014

Zapomniana diwa


Co się stało z tą piękną kobietą? Dlaczego nigdzie jej nie widać, nie słychać? Dlaczego wszelakie gale, otwarcia, kiermasze i uroczystości są „uświetniane” przez najróżniejsze dziadziejące matuzalemy, które już dawno powinny ustąpić miejsca młodszym i – wybaczcie – zdolniejszym, a Jej nikt nie zaprasza?

Nie, nie chodzi o to, że stary piosenkarz to zły piosenkarz. Nie śmiałabym tak napisać o Karelu Gottcie czy Stanie Borysie. Ale to są wyjątki. Kiedy widzę przy mikrofonie Rynkowskiego, Krawczyka, Rodowicz, Borysewicza czy innego „wiecznie młodego” pieśniarza, to aż mnie skręca. Bynajmniej nie z rozkoszy. Chrapliwe, przepite głosy, zgrane do cna przeboje. No ale zapraszają ich. Płacą im grubą kasę za najbardziej nawet żenujący występ. A o Niej chyba zapomnieli...

Tak, wiem, co powiecie: to kwestia gustu. Jedni lubią Bajm, inni Budkę Suflera, jeszcze innych kręci Perfect. Mnie zaś zachwyca właśnie Ona. I jestem pewna, że gdyby tylko mogła, gdyby dano jej szansę, to brylowałaby w mediach, przyćmiewając tych wszystkich żałosnych chałturników, z których część rozsypuje się ze starości, a część – z nadmiernego chlania i dawania sobie w żyłę.

Ale zaraz... A może Ona już nie chce? Może czuje się wypalona? Może ma dla siebie zbyt dużo szacunku, by wałkować stary repertuar, a na nowy nie ma już sił, chęci, pomysłu? Hmm...

Tak czy siak, chylę przed Panią czoło, Pani Zdzisławo. Jest Pani cudowna.







54 komentarze:

  1. Masz rację - można dostać wrzodów duszy od słuchania Perfectu, czy innego Kombi. Nie wiem, jak oni to robią, że nie wstydzą się swoich współczesnych kawałków?!? Rozumiem, jeść każdy potrzebuje ale gdzie jest miejsce na godność? Na zachowanie klasy? Legendy?
    Na kanale "Kino Polska Muzyka" często wpadam na Sośnicką - bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść..." Niektórzy jednak nie wiedzą...

      Oczywiście co kto lubi. Nie uważam swojego gustu za specjalnie dobry, a nawet gdyby takim był, to nie chcę obrażać fanów innych wykonawców. Wyrażam tylko swoją opinię. ;)

      Usuń
  2. a ja właśnie piszę o Edycie Geppert. Też wielki głos i wspaniałe, starannie wybierane teksty.

    pozdrawiam
    jongleur

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Kira.
    Wielkie dzięki za przypomnienie tej wspaniałej piosenkarki.Takiej gwiazdy jak Zdzisława Sośnicka nie da się zapomnieć.Wspaniały głos,wspaniały repertuar,oryginalna uroda.Wszystko naj..naj..
    Szkoda,że już więcej nie zaśpiewa.Wybrała spokój i - jak sama to formułuje - artystyczną emeryturę.
    Jedno jest pewne.Moje pokolenie jej nigdy nie zapomni...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Chociaż... Może tak jest lepiej?

      My z kolei powinniśmy pamiętać o jej dorobku. I polecać jej utwory innym. :)

      Usuń
    2. Dlatego jeszcze raz serdeczne dzięki...
      Odsłuchałem jedną z tych piosenek.....

      Usuń
  4. Piosenkarka estradowa z klasą, choć to nie moje klimaty. Z naszej klasyki wolę Czerwone Gitary, ale oni chyba nie żyją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak zle z tymi Czerwonymi Gitarami...cos tam graja, ale chyba z nowym wokalista, albo wokalista goscinnym
      http://youtu.be/2eeKaTPe_pY

      W kazdym badz razie Dibi, znalazlam potwierdzenie na to, ze Czerwone Gitary zyja:))

      Usuń
    2. @Aniu,
      Dzięki:)
      Wprawdzie dla mnie Czerwone Gitary to okres Krzysztofa Klenczona i Seweryna Krajewskiego, ale i tej piosenki miło się słuchało. Gdyby jeszcze zechciał zagrać z nimi Bushido!

      Usuń
    3. Lubisz Bushido? :)) Czy tylko tak....dla kontrastu i w ogole:))

      Usuń
  5. tak, tak...cudowna Zdzisia:)) Wspaniala, tylko ona jedna wspaniala. tyle mlodego talentu,a ona by poradzila. No cudo, cudo....
    Dobrze napisalam? Pasuje? (p) :)) Zrozumiale? (p) :)) Tak ma byc ? :)))

    Ps. Zapomnialam, ze jej na scenie nie ma, ze jest zapomniana. mnie jakos nigdy nie wzruszala. Byla , nie ma - nie robi roznicy. Wybacz- nie wiem co dobre. Nie znam sie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po cóż ten sarkazm? Biedna Ania, nie można nawet swojego zdania wyrazić, żeby nie poczuła się urażona. :) Napisałam wyraźnie: kwestia gustu. Jeden lubi to, drugi tamto, trzeci siamto, a czwarty - owamto.

      Według mnie Z. S. jest (była?) bardzo dobrą piosenkarką. Znam wiele wspanialszych kobiecych głosów, lecz nie polskich. Jej utwory mocno do mnie "przemawiają", aczkolwiek rozumiem, iż niektórym mogą się wydać kiczowate i zbyt mocno osadzone w latach 80-tych.

      Usuń
    2. Wyroslam na muzyce lat 80. Uwazam, ze kiczu tam tyle co i w innych okresach muzycznych ( latach ). I osadzenie jej tworczosci w latach 80 nie przyjmuje jako argumentu na " nie" . Nie przykuwala mojej uwagi tak, jak chociazby Ostrowska:))

      Usuń
    3. Mi sie to podoba, Karel z mlodzieza, ale nie wiem czy dasz rade otworzyc.... bo w niektorych karajach nie otwieraja sie linki z innych.
      http://youtu.be/kxRRRkXNRcY

      Usuń
    4. Dałam radę. Nie lubię rapu ani hip hopu. Karel jak zwykle - bardzo dobry.

      Usuń
    5. @Aniu,
      Nasza Rodowicz wystąpiła ostatnio cała goła, nie wiem czy ten Twój Bushido by się na to zdecydował

      Usuń
    6. Rodowicz??? Gdzie i jak?? Kurcze...zeby az tak:(
      Mialam pania na studiach , pania metodyka muzyki, ktora wypowiadala sie nieciekawie na temat jej warsztatu, ale co czlowiek to gust:))

      Usuń
    7. @ Kiro
      Bardzo mi sie podoba kiedy pokolenia nie zapominaja o sobie i nawzajem z siebie czerpia. Bushido i Gott swietnie to robia, lacza.:))

      Usuń
    8. @ Ania

      Owszem, pod warunkiem, że nie jest to przeróbka starego przeboju. :)

      Usuń
    9. Niektore covery sa lepsze niz oryginaly. zakladasz od razu, ze przerobka starego przeboju wykonana przez wykonawcow laczycych pokolenia budzi zastrzezenia? Dlaczego? Co masz na przeciw? Nie w wolno tykac starych utworow i na nowo ich aranzowac?
      Gott, pokolenie mojej mamy, Utwor z lat 80 ( pomiedzy Bushido, a Gottem), Bushido wspolczesnosc....mi sie podoba:)))

      Usuń
    10. @ Ania

      Pół biedy, jeżeli jest to cudzy cover. Jeżeli jednak należy do jednego z wykonujących go na nowo pieśniarzy, to średnio mi się to podoba.

      A w ogóle to zgadzam się, covery mogą być lepsze od oryginału. Ale to jednak pójście na łatwiznę. ;)

      Usuń
    11. Ale akurat w tym przypadku ( kiedy rrozumie sie tresc utrworu) szlo o takie polaczenia:))) Gott i Bushido wiedzieli co robia:))

      Usuń
    12. Poza tym Bushido to taki gosc , kotry nie boi sie "rozszarpac" swietosci i autorytetow...potem mu sie to raczej nie oplaca, ale ....I nie jest zarozumialy, cholernie inteligentny ceni to co dobre. Samo polaczenie z Gottem , a nie jakims innym tworca nobilituje to co robia:))

      Usuń
    13. A tak w ogole, kiedy chodzi o polaczenia stylow. Poza tym w zwiazku z polaczeniem tematu muzycznego z poprzednim ( o zwiazkach- ja to odczytuje szerzej)
      To mi sie podoba....
      http://youtu.be/VgtYEJ5uFys

      Ale z pewnoscia znasz, bo to w polskim radio chyba czesto bylo emitowane:)

      Usuń
    14. Rzadko słucham radia. I raczej nie kanałów z nowościami. ;)

      Usuń
    15. Och jakas Ty nie trendy (p) :)) No tak zapomnialam:)))

      Usuń
    16. Ani to wada, ani zaleta.

      Usuń
    17. Dokladnie..nic to:))

      Usuń
    18. Po prostu wyjaśniam, że nie słyszałam tej piosenki. Ale szczerze powiedziawszy, to tak średnio mi "podchodzi". De gustibus... i tak dalej.

      Usuń
    19. Mi chyba bardziej szlo o tekst:)

      Usuń
    20. @Aniu,
      Ja nie lubię rapu bo kojarzy mi się z blokersami, którzy zawsze mnie ścigali i chcieli bić. Ale kocham rap za autentyczność tekstu. Jak trzeba powiedzieć k.... to powiedzą k.... I lubię takie zestawienia rapu z melodyjnymi, romantycznymi piosenkami. Natomiast teksty piosenkarek estradowych są nijakie:
      A kiedy spotkam Cię, spadnie deszcz
      Miękki i ciepły tak, jak sam sen
      A kiedy znajdę Cię, zniknie strach
      Obudzę całe miasto, powiem im, że Cię mam
      Obudzę całe miasto, powiem im, że Cię mam

      Usuń
    21. Teksty faktycznie kiczowate. Ale pasują do landrynkowych lat 80-tych. :)

      Usuń
    22. Ja to wolę takie teksty

      http://www.youtube.com/watch?v=2iUGfURqyhs

      Usuń
    23. Skad masz ten tekst? Czy cos pominelam w tym co zalinkowalam?
      Rozsmieszylo mnie z tmi blokersami:))) Na serio slodkie:)))))

      Usuń
    24. Dalibomba! ...No bomba:)))

      Usuń
  6. "Zapomnialam, ze jej na scenie nie ma, ze jest zapomniana."

    Co prawda o gustach się nie dyskutuje,ale należy pisać prawdę.
    Na scenie jej niema,ponieważ odeszła dobrowolnie.
    Nie jest także zapomniana,ma tysiące fanów.Jest prawdziwa gwiazdą,a nie śpiewająca celebrytka z łapanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz, że dobrowolnie? Podrzuć link do jakiegoś artykułu czy stronki fanowskiej. :)

      Usuń
    2. M.in.tu:

      http://www.fakt.pl/Sosnicka-Juz-nigdy-nie-zaspiewam-,artykuly,80248,1.html

      A tu prywatnie:

      http://www.sosnicka.com/

      Dla zainteresowanych jest więcej o niej w necie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Dzięki, Mędruś.

      Usuń
  7. Wspaniała piosenkarka, której dzisiejsze gwiazdunie do piet nie dorastają. Z jej utworów bardzo mi się podoba "nie ma drogi dalekiej", "ostatnie tango naszej miłości" czy też "mam w ramionach świat". więcej do posłuchania na przykład tu:
    http://chomikuj.pl/andrzejoz/Muzyka/polskie/*3d+Z+*3d/zdzis*c5*82awa+so*c5*9bnicka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że lubisz jej wcześniejsze piosenki. :)

      Usuń
    2. to prawda, ale nowsze jak "nie czekaj mnie w Argentynie" też się niezłe.

      Kojarzysz Grażynę Świtałę?

      Usuń
    3. Jeżeli mogę.

      http://www.dailymotion.com/video/xvjwlz_grazyna-switala-moja-milosc_music

      Ps.
      Ale nam się wieczór zrobił.Narozrabiała nasza Kira...

      Usuń
    4. No widzicie, nie znałam. Ja w ogóle o wielu, bardzo wielu znanych swego czasu postaciach nic nie wiem... :(

      Usuń
    5. Ja odkrywam właśnie twórców sprzed lat, o ile znam Michała Bajora czy Annę German to odkrywam właśnie Sławę Przybylską czy zespół Wawele. Naprawdę jest z czego wybierać.

      Usuń
    6. Polska muzyka, podobnie jak kinematografia, stoi na całkiem wysokim poziomie. Pomijając wszakże - tu na poły złośliwie, a na poły z ubolewaniem westchnę - "dokonania" ostatniego dziesięciolecia.

      Usuń
  8. Nie wypomina się paniom wieku, ale ja bardzo sobie cenię ludzi, którzy potrafią się godnie starzeć. To rzadka cecha w dzisiejszym kolorowym, próżnym świecie "szołbiznesu". Nie dość, że ładna to jeszcze dobrze śpiewała...wysoka klasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - może ona wiedziała, że już nie da rady tego ciągnąć? Że lepiej odejść niż błaznować przed kamerami?

      Usuń
  9. Też ja bardzo lubiłam,duża klasa

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję raz jeszcze Mędrkowi za podesłanie mi linku do strony wyjaśniającej decyzję pani Sośnickiej. Cytuję fragmenty:

    "Sośnicka konsekwentnie odmawiała kontaktu z mediami. Nie reagowała na liczne propozycje powrotu na scenę. Gdy sukcesy świętują kolejne reedycje jej płyt, nie przyjmuje propozycji prac nad nowym repertuarem. Mieszka w malowniczym miasteczku pod Warszawą. Biały dom, piękny, zadbany ogród. Tu jest szczęśliwa.

    [...]

    Wielkie grono jej fanów wciąż wierzy, że Zdzisława Sośnicka wróci na estradę. Że znów swoim boskim głosem zaśpiewa wielkie przeboje i zmierzy się z nowym repertuarem. Tylko że gwiazda nie jest tym zainteresowana. Scenę zastąpił jej ukochany ogród, a zamiast koncertowania, Sośnicka podróżuje po świecie z rodziną i zwiedza jego najdalsze zakątki. Wybrała spokój i - jak sama to formułuje - artystyczną emeryturę."

    OdpowiedzUsuń
  11. Może to nie jest najlepszy moment w obliczy choroby Kory,ktorą szalenie jako piosenkarkę ceniłam,ale kilka lat temu byłam zażenowana poziomem jej występu,byc może przejściowa niedyspozycją głosową-no,był to wyjątkowo przykry spektakl.Pani Zdzisławie udało się tego,zapewne całkowicie świadomie ,uniknąć.Umiejętność zejścia ze sceny w pełni swych możliwości wiele mowi o człowieku,tak jak i kurczowe czepianie się dawnej sławy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zupełną rację. Może pani Sośnicka byłaby taką drugą Korą? Tym większy mam szacunek dla niej jako artystki.

      Usuń
  12. Po przeczytaniu tytułu myślałem, że będzie o Ewie Demarczyk. Wiele osób pamięta o Sośnickiej i chociaż wielu nie do końca akceptowało ten estradowy styl - doceniają klasę i profesjonalizm piosenkarki. Uszanujmy jej wybór. Nie każdy jest wieczny i nie ma zamiaru przejść na emeryturę jak Bruce Springsteen;)
    Antydogmatyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchałam wczoraj wieczorem Demarczyk. Chyba jeszcze do niej nie dorosłam. Poza tym nie lubię tzw. piosenki poetyckiej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...