26.02.2014

"Król jest nagi!"




Po zapoznaniu się z powyższym artykulikiem ogarnął mnie zarówno niesmak, jak i rozbawienie.

Zniesmaczyła mnie własna ignorancja. Wydawało mi się bowiem, iż słowo „lublinianin” należy pisać z dużej litery. Tymczasem taka reguła obowiązuje w przypadku mieszkańców Lubelszczyzny, a nie samego Lublina, o czym poinformował mnie życzliwie Słownik Języka Polskiego.

Rozbawiona zaś jestem dlatego, że oto pracującej w ZUSie biurwie przydarzył się taki cudowny lapsus. :) A może to nie był lapsus? Może poczuła przemożną, wynikającą z wyznawanych zasad moralnych chęć ostrzeżenia petenta, że jego wizja spokojnej starości raczej się nie ziści? A może wręcz przeciwnie – okrutnie sobie z biednego frajera zadrwiła? Jakiekolwiek intencje by nią nie kierowały, powiedziała prawdę.




Oczywiście możecie teraz powiedzieć, że:
  • była to prawda brutalna, podana bez stosownego znieczulenia
  • prawie na pewno nijak się owemu nieszczęsnemu człeczynie nie przyda (bo i cóż on może?), wywołała natomiast u niego frustrację
  • a w ogóle, to kto powiedział, że tak być musi? Może jednak Polki zaczną rodzić więcej dzieci, które po ukończeniu edukacji znajdą dobrze płatną pracę (zamiast – jak dzisiejsze pokolenie nieudaczników – obijać się i pozostawać na garnuszku rodziców do 30-tego któregoś roku życia)?

Tym samym urzędniczka sprzeniewierzyła się nauce Sokratesa, który radził, by każdą informację przesiać przez trzy „sita”. Nie mówiąc już o złotej zasadzie Marka Aureliusza, który powiedział: Panie, daj mi cierpliwość, abym umiał znieść to, czego zmienić nie mogę; daj mi odwagę, abym umiał konsekwentnie i wytrwale dążyć do zmiany tego, co zmienić mogę; i daj mi mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego.




Możecie też powiedzieć coś zgoła przeciwnego: że owa nadmiernie szczera pani zgoła niepotrzebnie wyszła ze swojej skądinąd dobrze opłacanej roli profesjonalnej doradczyni, mającej wyjaśniać profanom zawiłości związane z obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, albowiem tragiczna sytuacja ZUSu jest tajemnicą poliszynela. Każdy chyba słyszał lub czytał, iż jest to instytucja złodziejska, obarczona w dodatku olbrzymimi długami, a resztki pieniędzy trwoniąca na głupoty. A nawet gdyby było inaczej, to przecież – jak każda piramida finansowa – prędzej czy później musiałaby upaść...




Po co o tym piszę? Przecież i tak jestem w KRUSie. I zamierzam pozostać w nim jak najdłużej. Niby więc nie powinno mnie to wszystko obchodzić, prawda?




A jednak temat ZUSu nierzadko gościł w moim starym blogu. A i tego, jak widać, nie ominął. Jest coś takiego w katastrofach, że przyciągają naszą uwagę; im gorszy kataklizm, tym bardziej nas fascynuje. Oto natura człowiecza w całej swojej krasie: w pierwszym rzędzie jesteśmy ciekawscy, później dopiero – współczujący. A że nieuchronne bankructwo ZUSu będzie dla społeczeństwa prawdziwym – choć z dawien dawna zapowiadanym – wstrząsem, to i nic dziwnego, że zawładnęło wyobraźnią tysięcy Polaków. I nie wiem, jak Wy, ale ja uznam za godny rozpatrzenia każdy pomysł, który pozwoliłby ten proces przyspieszyć. :)

64 komentarze:

  1. Ja to już od jakiegoś czasu podziwiam ludzi, którzy wierzą jeszcze w swoje emerytury.
    Pomijając prawidła piramidy finansowej, dochodzi do tego jeszcze prosta prawda - pieniędzy nie można trzymać w skarpecie, pieniądze złożone w banku muszą pracować i zarabiać. Gdzie mają pracować i zarabiać, skoro nasz przemysł nie istnieje, a za chwilę w pozostałych resztkach firm nie będzie miał kto pracować, bo nasz przyrost naturalny popikował na łeb i szyję, Jednym słowem - nie będzie zarobków z wkładów pieniężnych - no to niby kto ma nam dać te emerytury? Można jeszcze wierzyć w bank ziemski - kupować złoto i zakopywać :-) Tylko za co to złoto kupować skoro połowa przez nas wypracowanych pieniędzy musi zostać obowiązkowo do wora bez dna - na zatracenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli ktoś nie jest w stanie zbyt wiele odłożyć, to niech lepiej trzyma tę kasę w skarpecie. ;)

      Czy niski przyrost naturalny jest aż tak wielkim problemem? Przecież już teraz ludzie pracy nie mają. Jakby tak Polki rodziły po czwórce dzieci i byłoby nas za jakiś czas dwa razy więcej, to i problem bezrobocia stałby się bardziej palący.

      Usuń
    2. Dla kraju jako takiego niski przyrost będzie problemem ze względu na 1) obniżenie popytu na towary i usługi ze względu na zmniejszoną konsumpcję w wyniku zmiany demograficznej; 2) samą strukturę demograficzną (wzrost wydatków na ochronę zdrowia, konieczność reorientacji gospodarki i struktury placówek publicznych na potrzeby osób starszych); 3) rosnącą presję na sprowadzanie często nisko wykwalifikowanych i mających niewielkie wymagania płacowe imigrantów ze względu na niewystarczającą liczbę chętnych do pracy.
      Antydogmatyk

      Usuń
  2. Załóżmy że jednak chcemy utrzymać piramidę. Od razu powstaje pytanie: z czego? Z podatków, których największe przedsiębiorstwa nie płacą lub prawie nie płacą (przepraszam, płacą ale w trochę cieplejszych krajach, jak np. Cypr)? Czy ze "składek", których nie płacą z kolei przedsiębiorcy (zatrudniając "nieudaczników" na umowę o dzieło albo na czarno)?
    Nawiasem mówiąc, spośród wszystkich mitów funkcjonujących w społeczności, najbardziej bawi mnie mit "nieudacznika". Okazuje się że ci sami nieudacznicy po skutecznej ucieczce na Zachód zaczynają sobie radzić lepiej od tambylców (bezrobocie w ich kręgach pozostaje śladowe), mając za nic nawoływania do powrotu i biedowania za ochłapy, które mogliby zarabiać w Polsce, ku chwale niekończącego się okresu przejściowego;)
    Anty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od branży, Antydogmatyku. W jednej zarabiasz krocie, w innej - grosze. Mój brat wyjechał ze swoją narzeczoną (teraz już żoną) w 2007 do Anglii. Ciężko harowali fizycznie, ledwo wiążąc koniec z końcem. Po dwóch miesiącach mieli dość. Wrócili. Jakiś czas później brat dostał dobrą posadę w Lublinie jako informatyk (czyli zgodnie ze swoim wykształceniem).

      Usuń
    2. "Nawiasem mówiąc, spośród wszystkich mitów funkcjonujących w społeczności, najbardziej bawi mnie mit "nieudacznika". "

      Nawiasem pisząc,mit to mit,czyli bajka.Jednych śmieszy,innych bawi.
      Jeżeli Polacy pracują za granicą,to znaczy,że mają gdzie pracować i im się to opłaca.
      Nie bardzo rozumiem,co to za twór ten "nieudacznik"?
      Tradycyjnie nowomowa anty..?
      Bo to,że ludzie są różni,to chyba rozumiesz?

      Usuń
    3. @mędrek
      A czy Ty na pewno wyłapujesz sens zdań? Przecież ja sobie z tego "nieudacznika" kpię. "Nieudacznik" to rzeczywiście nowomowa, taki listek figowy nędznego rynku pracy i marnych perspektyw...
      @Kira
      Kwestia subiektywnego spojrzenia. Oczywiście są i tacy, którzy mogą liczyć na więcej w Polsce. Reszta... jest milczeniem i do ochłapów albo PUP-u obiecanego nie wróci nigdy;)
      Anty

      Usuń
  3. Witaj Kira.
    ZUS od dawna jest bankrutem.
    Przyszłą emeryturę możesz sobie zabezpieczyć na kilka sposobów.
    Polecam ten,bo niekoniecznie zależy on od tzw.przyrostu naturalnego.

    http://www.youtube.com/watch?v=8nBALik5WFY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne, ale ja jednak liczę na to, że pożyję na "emeryturze" dłużej niż 4 lata. ;) A może... wcale nie będę miała emerytury? Bo i niby dlaczego miałabym mieć?

      Usuń
    2. Bez podtekstów i szczerze,to też nie wiem,dlaczego.
      Ale taki mamy system emerytalny,niestety.
      Pozdrawiam.
      Ps.
      Oczywiście żyj jak najdłużej i w dobrym zdrowiu,ale jak zaczną nadal podnosić wiek emerytalny,a ty jesteś jeszcze młode dziewczę i gdzie Ci do emerytury.
      Może się jednak okazać,że nawet te 4 lata to o 4 za dużo.

      Usuń
    3. Mnie tam ZUS i tak nie obchodzi.

      Usuń
    4. I bardzo dobrze.Ta urzędniczka,którą linkujesz nie jest wcale taka oryginalna.
      Każdy,kto używa rozumu,nie może być jej odpowiedzią zszokowany.Kobieta wie co mówi.I nie ona jedna.

      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/liczy-na-siebie-i-swoje-dzieci-w-zus-nie-wierzy,200914.html

      Usuń
    5. Pawlakowi też się dostało za prawdomówność. Czyli co, politykowi nie wypada wątpić w ZUS? :)

      Usuń
    6. Tak chyba wychodzi.
      Im więcej,lepiej kłamiesz,tym politykiem jesteś lepszym.
      To raczej oczywiste.Problem w tym,że sporo ludzi w te kłamstwa wierzy.

      Usuń
    7. Mędrek, pamiętasz mój wpis o lemingach? Tu nie ma jednego winnego. Nie kłamie jedna partia, kłamią wszystkie. Politycy łżą na potęgę. Media kręcą i mataczą. Kościół tworzy bajdy dla debili. Autorytety pieprzą od rzeczy. Dorośli kantują swoje dzieci, przekazując pałeczkę sztuki szachrajstwa następnemu pokoleniu; z kolei młodzież oddaje się chorym fantazjom, które zasiała w ich pustych łbach popkultura. Wszystko jest przepełnione odrażającym zmyśleniem. To konkretne kłamstwo, o którym dzisiaj piszę, jest - przyznaję - podłe, ale zarazem niespecjalnie groźne, gdyż wadliwość piramidy finansowej jest oczywista dla każdego, kogo zwerbował lub usiłował zwerbować choćby Amway.

      Usuń
    8. Żadne z małych kłamstw nie jest groźne - tylko, że system się sypie pod ciężarem wszystkich „małych kłamstewek”.
      Co do „nieudaczników”, w tym kraju obiektem troski są patologie, nie ci którzy sobie próbują radzić. Dalej wybór jest PROSTY.

      Usuń
    9. Rzecz w tym, że często kłamstwa kreują spójny, acz kompletnie zafałszowany świat. Coś jak Matrix.

      Usuń
  4. Ja wierzę w zus. Świadczenia emerytalne powinny mieć jednak charakter socjalistyczny - każdemu po 790 zł miesięcznie. Dotychczasowi emeryci powinni zachować prawa nabyte.
    Obecne zróżnicowanie emerytur jest odzwierciedleniem wilczego kapitalizmu i nie wolno tego kontynuować. Dochodzi do tego, że rozjuszeni emeryci-burżuje obalają pomniki Lenina, jak na Ukrainie. A Lenin jest wiecznie żywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen:) Bo wszyscy mamy jednakowe żołądki ,ucha cha

      Usuń
  5. Wiara ponoć cuda czyni.A tu tylko cud ratuje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak czytam o ZUS-ie to od razu chce mi się kląć. Najchętniej bym ich kopnął w d. Niestety, nie mogę, bo prawo zmusza mnie do korzystania z ich "usług".
    Zresztą podobnie jest ze służbą zdrowia, drugą złodziejską instytucją, do korzystania z której państwo mnie zmusza, chociaż najchętniej nie miałbym z tymi instytucjami nic wspólnego. I w zasadzie nie muszę mieć nic wspólnego, ale haracz płacić muszę. I to właśnie mnie wqrwia, dlatego klnę, bo czuję się zniewolony przez państwo, które mnie zwyczajnie dyma - i to w majestacie chorego, złodziejskiego prawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://youtu.be/Q-03ePM1GM8

    OdpowiedzUsuń
  8. JACE(niu)K został premierem! :)
    ZUS jest nasz!

    http://www.youtube.com/watch?v=Tna0Mmu1XlI

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiro-to,że ZUS jest instytucja do kitu,to powszechnie wiadomo.Niemniej chciałam dopytać,jak rozumiesz owo przyspieszenie jego kompletnego bankructwa-nie w sensie technicznym,ale w sensie konsekwencji ? pytam o to,bo jestem emerytką.Przez prawie czterdzieści lat pracy ZUS brał moją składkę a pracowałam długo za niskie wynagrodzenie,ale za to bardzo dużo.Z tego "dużo" uzbierała się emerytura ,która mnie nie satysfakcjonuje,ale na pewno pozwoli mi żyć bez głodu,nędzy i konieczności liczenia na dzieci.Załóżmy więc,ze zgodnie z Twoim zyczeniem ZUS bankrutuje i co ? zostaję wtedy na takim samym poziomie nędzy i łasce państwa jak ci,ktorzy pracowali krócej,mniej,gorzej,wyłudzali zwolnienia,zasiłki itd. ? Lata mojej pracy mówiąc ordynarnie (bo taka wizja to we mnie wyzwala) pójdą w p...u a ja-emeryt czyli ZASŁUŻONY stanę się pogardzanym żebrakiem,bo przecież w moim wieku to ja już za bardzo nie mam szans na wzięcie spraw w swoje ręce,tak jak robi to mój syn,Twój rówieśnik,ktory już dziś WIE,że tylko na siebie może liczyć ? Ja...I wszyscy inni ,którzy tej wiedzy nie mieli,nie mieli też t j możliwości a zapieprzali jak małe motorynki a dziś uważa się,że sa darmozjadami na utrzymaniu państwa ? no,nie,nie jestem darmozjadem.Bo prawie czterdzieści lat z MOICH składek korzystali inni.To było cos za coś.wiec teraz za moje coś mam nie dostać nic ? Moje coś się nie liczy,nie było tej pracy ? Stalam się pasożytem i jako taki nikogo nie będę obchodzić ? Po nas choćby potop ? i niech potopi tych bezproduktywnych staruchow z pretensjami do zycia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, no coś Ty. Korzystając z tego, co gwarantowało Ci PRAWO (niezależnie od tego, czy była/jest/będzie to emerytura, renta, zasiłek, zapomoga, dofinansowanie, etc) na pewno złodziejką ani pasożytem nie jesteś. Oczywiście o ile nie wyłudzasz tych pieniędzy za pomocą kłamstwa - a tego przecież nie robisz. Nie myl więc niechęci do ZUSu z niechęcią do emerytów.

      ZUS z pewnością i tak upadnie. Czy nie lepiej, żeby stało się to szybciej? Oczywiście dobrze, żeby państwo spłaciło zobowiązania wobec emerytów. Trzeba by na to wykroić sporo kasy z budżetu.

      O więcej musiałabyś zapytać eksperta. Ja jestem tylko posłańcem. :)

      Usuń
    2. Ale mnie chodzi o to,że chcesz,by upadl jak najszybciej.A ja z kolei Ciebie pytam,czy zdajesz sobie sprawę z tego,jakie będą tego konsekwencje dla takich jak ja.To,że Ty nie masz niechęci do emerytów to dla mnie jasne,natomiast jest dużo ludzi,ktorzy uważają,że emeryci żyja na koszt pracujących.to jest coraz powszechniejsze przekonania,szczegolnie u ludzi,ktorzy sami chętnie i niekoniecznie zgodnie z przyzwoitością korzystają z każdej okazji,by cos dla siebie uszczknąć.

      Usuń
    3. @ An-Ka

      A czego mam chcieć? Żeby ten system przetrwał? Nie, piramida finansowa MUSI upaść. Każda. A już na pewno ta - marnotrawiąca fundusze (żeby nie powiedzieć mocniej) i chyląca się ku upadkowi. O tym mówi się od ładnych paru lat, prawda?

      Usuń
    4. Kiro-to nie jest odpowiedź na moje pytanie.Albo raczej -jest " niech upadnie,szybko,by MOJE pokolenie nie ,musiało płacić a ci frajerzy,ktorzy całe życie płacili-ach,to jest ich problem,trudno,ktoś musi ponieść ofiary".Tak to wygląda....A z mojej perspektywy wygląda to tak-owszem,niech upada,ale macie mi oddać cały mój nagromadzony kapitał.Ja sobie tym umiejętnie pogospodaruję.I w nosie mam skąd weźmiecie na zasiłki,renty itd.(oczywiście teoretyzuję-w odpowiedzi na chęć zawłaszczenia MOICH pieniędzy).

      Usuń
    5. Ja się z Kirą zgadzam, że powinien upaść jak najszybciej. Czym później, tym trudniej będzie chronić prawa nabyte i tym trudniej będzie stworzyć zastępstwo. Ale bez obaw. Tą samobójczą politycznie operację politycy odciągną w czasie jak się da. Na razie ciesz się An-Ka życiem. Należysz do ostatnich zamożnych emerytów w tym kraju

      Usuń
    6. Starszy -ja nadal pracuję,U SIEBIE,żeby nie było,że blokuję młodym miejsce.Mam zabezpieczenie i poza emeryturą,co nie zmienia faktu,że przypominając sobie jak ja potwornie ciężko pracowałam (przez prawie dwadzieścia lat po 90 godzin tygodniowo ) a teraz ktoś zaśmiałby mi się w nos....

      Usuń
    7. PS.ja też sie zgadzam,.ze powinien upaść jak najszybciej,ale nie tak ot,upada i umywamy ręce,niech się dzieje co chce.

      Usuń
    8. @ An-Ka

      Gdyby to ode mnie zależało, spłaciłabym każdego, uwierz. Ale to nie zależy ode mnie i nie będzie zależeć NIGDY. Nie zależałoby nawet gdybym była premierem i prezydentem w jednej osobie. Nie jestem ekonomistką, ale przypuszczam, że aby oddać ludziom wszystkie ich składki, trzeba by poważnie naruszyć budżet. Zrobić jeszcze większy dług. Może to i jest wyjście, ale kto na to pójdzie?

      Nie ma tutaj walki pomiędzy Twoim a moim pokoleniem. Zresztą, pomiędzy nami jest kilkadziesiąt roczników - i co, mamy się dzielić sojusznikami? Moi rodzice są po sześćdziesiątce, ich też dotyczy upadek ZUSu. A ten wydaje się być nieunikniony.

      Tak naprawdę to pytanie brzmi: kto miałby ratować ZUS? Oczywiście ci wszyscy Polacy w wieku produkcyjnym, którzy dostaną w miarę dobrze płatną pracę oraz LEGALNĄ pracę, i to tutaj, nie za granicą, prawda? A takich będzie coraz mniej. Bo rodzi się coraz mniej dzieci, bo mamy bezrobocie, bo ukrywamy swoje dochody, bo mamy dość piramidy finansowej, która - jak mniemam - zawsze musi upaść, bo mamy dość marnotrawienia środków przez osoby ową piramidą zarządzające... Widzisz jakieś wyjście? Bo ja nie bardzo. Ale co ja tam wiem, jestem tylko laikiem powtarzającym to, co przeczytam lub usłyszę w Internecie. :)

      Mam prośbę: nie tłumacz się z tego, że "nie blokujesz młodym miejsca". Bo jak dla mnie to możesz "blokować" nawet i do setki, bylebyś dobrze wykonywała swój zawód. Najgorszą zbrodnią tego systemu było zepsucie naszej mentalności; wmówienie nam, że musimy być solidarni z całym trzydziestoparomilionowym narodem, czyli robić bachory, płacić podatki, a po przejściu na - często dziadowską - emeryturę nie "zabierać" młodym pracy. Ja się taką retoryką brzydzę.

      Usuń
    9. Kiro-jak wiesz (a wiesz,bo nieraz dyskutowałyśmy na różne tematy) ja jestem za pewnego rodzaju solidaryzmem społecznym,niekoniecznie z racji idealizmu a raczej właśnie z pragmatyzmu,dla unikniecia większych konsekwencji.Oczywiście zdroworozsądkowo i w spoób ,nazwijmy to-nierozbuchany.Rownież zdroworozsądkowo traktuję owo "zabieranie " miejsc pracy.Bo gdy obserwuję pewną prawie dziewięćdziesięcioletnią panią profesor,kiedyś rzeczywiście doskonałą w swoim zawodzie ,ale dziś nie bardzo już nadążającą za zmianami,jak blokuje pół etatu ,opłacana z publicznych pieniędzy ,to mnie krew zalewa.Na jej przyjmowanie w spółdzielni,za pieniądze patrze już z przymrużeniem oka-skoro ma swoich fanów-jest to problem między nią a nimi.

      Usuń
    10. @ An-Ka

      No właśnie, czysty pragmatyzm, nie żadna solidarność. Współpraca nie musi się opierać na solidarności, lojalności, empatii ani żadnej emocji, żadnej wartości, ideologii, filozofii. Ot, stwierdzamy: to nam się opłaca. I idziemy tą właśnie drogą.

      Może i publiczna służba zdrowia też by się opłacała? ;)

      Ale przymusowe ubezpieczenia ze schematem piramidy finansowej? Niespecjalnie.

      Owa zgrzybiała pani profesor przestała się wywiązywać ze swoich obowiązków. Ale już sprawna umysłowo 60-latka mogłaby dać sobie radę.

      Usuń
    11. No i dają sobie radę:)) średnia wieku pediatrów :) .co do publicznej służby zdrowia -śmiem twierdzić,ze większości Polaków ,tych biednych jednak się ona bardzo opłaca.I tu ciekawostka -ja płace składki zdrowotnę-raz jako emerytka,drugi jako przedsiębiorca.Logiki tego za grosz nie jestem w stanie pojąć.

      Usuń
    12. Niemożliwa jest nagła rezygnacja z tego systemu emerytalnego: mogłaby oznaczać dziesiątki tysięcy ofiar. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia rezygnacja na obecnym etapie to jedynie teoretyczne bujanie w obłokach. Jeśli się proponuje wypłatę wszystkich należnych środków, należy się najpierw zorientować o jakich kwotach mowa. I wziąć pod uwagę, że pokolenie największego powojennego wyżu demograficznego dopiero przechodzi na emeryturę... Zalecałbym stopniowe przechodzenie na system kanadyjski aby uniknąć totalnej katastrofy.
      Jeśli chodzi o służbę zdrowia, likwidacja publicznej oznaczałaby drożyznę i utratę dostępu do jakiegokolwiek leczenia dla milionów osób.
      Struktury oparte na powszechnym finansowaniu (tj. publiczna służba zdrowia, infrastruktura, transport publiczny) korzystają z efektu skali. Bez niej zmieniają charakter na ekskluzywny ze wszystkimi tego następstwami (m. in. wzrostem cen).
      Sorry, ale żeby stwierdzić że powyższe to nie czcza gadanina jakiegoś nawiedzonego socjalisty, wystarczy porównać system kanadyjski i amerykański;)
      Anty

      Usuń
  10. Może Cię ZUS nie obchodzić ,ale za jakiś czas wezmą się za psucie KRUS . Piechociński z PSL mówił ,że są plany na urynkowienie KRUSU nie w tej kadencji ,ale w następnej będą próbować. .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i w sumie mają rację. :)

      Usuń
    2. Mają racje? Tzn. według Ciebie wszyscy mamy być biedakami żebrzącymi o jałmużnę najlepiej pod kościołem albo na jakimś rynku i skończyć pod mostem? Są osoby, które ciężko pracowały na te emerytury i nie mogą juz iść do pracy. Owszem ZUS jest złodziejski, ale jako takie emerytury będą niskie to fakt, ale lepsze niskie niż żadne.
      Przed II wojną światową rolnicy nie mieli emerytur, jeżeli nie mieli już sił pracować, bo zdrowie im wysiadało lub starość przyszła byli na łasce i nie łasce bliskich. Przypomina mi się wtedy lektura szkolna miłosierdzie gminy …..
      Nie wiesz, co piszesz.

      Usuń
    3. Może się nie zrozumiałyśmy. A może to ja nie rozumiem, o co chodzi z tym "urynkowieniem" KRUSu?

      To nie jest sprawiedliwe, że ja mogę być w KRUSie, a np. Ty - nie. Bo moi rodzice mają, co prawda, ziemię, ale jej nie uprawiają.

      Ale to i tak nie ma znaczenia. Obydwie te instytucje są - jak o tym donoszą media - skazane na skonanie w męczarniach. Myślisz, że będziesz mieć niską emeryturę? Wątpię. Raczej żadnej nie będzie.

      Usuń
    4. W takim razie jeśli nie ZUS ,nie KRUS i nie OFE to co ? Masz jakiś pomysł .?

      Usuń
    5. @ Julianne

      Zastrzel mnie. Nie mam. Nigdy nie miałam przepisu, jak uratować cały naród/społeczeństwo, jak zapewnić mu dobrostan, spokojną starość, etc.

      Usuń
    6. Nie zastrzelę Cię ;-) Jednak wole aby ten ZUS i KRUS był niż żeby go nie było wcale a obawiam się ,ze ten KRUS skończy tak jak ZUS ,bo do tego są przymiarki tylko nie wiedzą jeszcze jak to zepsuć aby nie wywołać masowych protestów . Obawiam się ,że my wszyscy skończymy bez emerytur Ci którzy są w Krusie trochę później ....

      Usuń
    7. Teraz to już jest po ptokach, ale wszystkie pieniądze z prywatyzacji nie powinny iść do budżetu i zostać zwyczajnie przejedzone. One powinny być zainwestowane właśnie z myślą o przyszłych emerytach. Przecież to głównie dzięki ich pracy odbywała się potem prywatyzacja. Pozyskane w ten sposób pieniądze mogły być np. przeznaczone na budowę płatnych autostrad, gdzie beneficjentami byli by emeryci. Co by przy okazji nakręcało koniunkturę gospodarczą. To mogło się udać, w odróżnieniu od PPP, który okazał się klapą. /Swoją drogą - w tym kraju bardzo rzadko jakieś posunięcie gospodarcze się udaje, co samo w sobie jest zastanawiające, bo w innych krajach prawie wszystko się udaje - ale to temat na osobną dyskusję/.
      Ale nikt o tym wtedy nie pomyślał, a teraz jest już za późno, nie ma co prywatyzować, a kasa ZUS świeci pustkami.

      Usuń
    8. "Teraz to już jest po ptokach,.....itd"

      Dokładnie tak.Tylko jeden poseł,tj.JKM postulował:

      "Jeżeli w tej chwili pan minister Olechowski, bardzo słusznie, zajął się naszym projektem utworzenia funduszu emerytalnego, który krąży od kilku lat, to przecież ten fundusz emerytalny utworzony ma być z akcji byłych firm państwowych. I teraz z czego będą wypłacane renty i emerytury? Przecież z dywidendy od tych akcji. Jeżeli zamiast zmniejszyć podatki, zmniejszymy dywidendy, to nie ma po co tworzyć z dywidendy od tych akcji funduszu emerytalnego, bo nie będzie z tego funduszu żadnych pieniędzy. Idzie to dokładnie w odwrotnym kierunku, niżby się chciało. I przed tym ostrzegamy. Tyle mam uwag na temat tego projektu."

      Ale kto posłucha "oszołoma"?

      Więcej tutaj.

      http://orka2.sejm.gov.pl/Debata1.nsf/main/2C389098

      Proszę także zwrócić uwagę na datę tego wystąpienia.

      Usuń
  11. Nie wiem ,czy jest na świecie idealne rozwiązanie.Tzn -wiem,że nie ma.Oczywiście,w krajach wysoko rozwiniętych,przy dobrych zarobkach każdy sobie spokojnie może odlożyć na emeryturę i spać spokojnie.No,w miarę,bo i kryzysy się zdarzają.....Nie jestem jednak pewna,czy puszczenie systemu emerytalnego na żywioł(i abstrahuję tu od ZUS,bo wiemy ja gospodaruje ) to jest dobre rozwiązanie,szczególnie w naszym kraju.Pomijam juz nawet niskie pensje i wynikająca stąd niemożność odkładania na starość,obawiam się,że byłaby nadal całkiem spora grupa ludzi,którzy mogąc też nie odkładaliby.I co z nimi na starość ? Ich sprawa :?Teoretycznie oczywiście tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ An-Ka

      Bardzo wielu starych ludzi nie ma za co kupić niezbędnych lekarstw, a pewnie i żywności. A przecież jakąś emeryturę lub rentę dostają, prawda? Oni nie wyjdą na ulice z cegłą lub sztachetą, żeby domagać się swoich praw. Nie te siły - fizyczne i psychiczne.

      Przykro mi, ale to właśnie w takiej sytuacji warto się odwołać do zasady Marka Aureliusza...

      Usuń
  12. Oczywiście wyjście z pata jest i mniej więcej wiadomo, jak to się skończy. Realne jest jedynie wprowadzenie groszowej, jednakowej dala wszystkich, emerytury obywatelskiej. Skrajnie niesprawiedliwe i bezprawne, ale TK to klepnie z uwagi na wyższą konieczność. Stanie się to jednak nie wcześniej, jak po katastrofie finansów publicznych.

    OdpowiedzUsuń
  13. An-Ka.
    "Nie wiem ,czy jest na świecie idealne rozwiązanie".

    Idealnych rozwiązań nigdzie nie ma.
    Tylko pytanie podstawowe:
    Dlaczego emeryt niemiecki nie musi bać się o swoja przyszłość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mędrku-kraj wysoko rozwinięty -jak napisałam.No i oczywiście-spójny system.Inna gospodarka,inni ludzie.

      Usuń
    2. An-Ka.
      Przyznaję,że pytanie było nieco prowokacyjne,bo u nich też się system sypie.Ale,że jak piszesz,inna gospodarka,inni ludzie,to oczywiście sobie poradzą.
      Niestety,ale muszę przyznać rację Kirze.Tego "trupa" nie należy na siłę reanimować.
      Prawdopodobnie ani ten,ani przyszły Rząd nie odważy się na skuteczną reformę systemu ubezpieczeń.
      Bawiąc się w proroka przewiduję,że w najbliższej przyszłości powstanie na bazie ZUS i KRUS jakiś Państwowy System Ubezpieczeń Społecznych w celu wywiązania się z istniejących zobowiązań.Utrzymywać się on będzie z obowiązkowych składek każdego pracującego w kwocie na ile uda im się przeforsować bez większych oporów społeczeństwa.Brakującą kwotę uzupełni się z podatków,co i tak teraz się robi.
      Zmiana nazwy będzie tylko zwykłym kamuflażem,że coś się jednak zrobiło.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Witaj Kiro,

    Amber Gold obiecywał 14% a ZUS obiecuje emerytury bliżej nie określonej wartości.

    Obje piramidy funkcjonują podobnie czyli dokonują wypłat do momentu gdy suma nowych wpłat jest wyższa niż kwoty bieżąco wypłacane.
    Piramida ZUS zawali się gdy z powodu niskiego przyrostu demograficznego liczba pracujących i wpłacających do ZUS nie będzie w stanie utrzymać coraz dłużej żyjących dziadków z pokolenia wyżu demograficznego !!
    Rząd co prawda robi co może aby jego piramida się nie zawaliła bo wydłuża nam wiek przejścia na emeryturę czyli każe dłużej pracować , zagarnia nasze oszczędności z OFE przekazując je do ZUS oraz dopłaca do ZUS z naszych podatków i podnosi obowiązkową składkę na ZUS. Gdyby nie te przymusowe nakładanie na obywateli obowiązku dofinansowania walącej się piramidy ZUS dawno już by ona legła w gruzach !!

    Pozdrawiam, TF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ TF

      Cóż, o tym wszystkim wie każdy chyba dorosły Polak, ale już nastolatkowie - niekoniecznie. Warto uświadamiać młode pokolenie i doradzać mu, by jak najmniej oddawało państwu.

      Ja naprawdę z pewną - może i obrzydliwą dla Was, ale trudno ;) - fascynacją obserwuję, jak kolejni politycy wiją się, tłumacząc, co można j e s z c z e zrobić, by ratować ZUS... :)

      Usuń
    2. Sorry,ale wcale nie muszą się "wić". Wystarczy łgać w żywe oczy,a lemingi wszystko łykną.
      Jak uczy życie,większość wyborców i tak zagłosują na tych,co najwięcej naobiecują.
      A powinno postąpić się dokładnie odwrotnie.
      Ten co najmniej ci obieca,także najmniej ci zabierze.

      Usuń
    3. @Kira,

      Żaden polityk z aktualnego obozu władzy, ani opozycji, nie ma tak naprawdę pojęcia, co z tym fantem zrobić? Jedynym ich pomysłem, jest dalej się zadłużać, a zważywszy na to, że ZUS zaciąga kredyty w komercyjnych bankach, to można już uznać go za bankruta, bowiem wpadł w samonakręcającą się spiralę zadłużenia, w której można spłacać tylko odsetki, a kwota bazowa zostaje bez zmian i w ten sposób bez końca generuje kolejne odsetki. Mój szwagier doktoryzuje się właśnie na polibudzie i ma w grupie osobę wysoko postawioną w strukturach ZUS. Nie pozostawiła mu żadnych złudzeń co do przyszłości tej instytucji i poradziła mu samodzielne zbieranie na stare lata, oraz ograniczenie wpłat do bankruta do niezbędnego minimum.
      Jako ekonomista z wykształcenia i realista aż do bólu, uważam, że opisana urzędniczka ZUS, wykazała się zwykłą uczciwością - w sposób zamierzony lub nie.
      Pozdrawiam, TF.

      Usuń
    4. Pomimo iż jestem w tej kwestii ignorantką, mam takie samo zdanie. :)

      Usuń
  15. Pani z ZUSu powiedziała prawdę.
    Jestem przed czterdziestką i praktycznie od czasów studiów miałam świadomość, że to wszystko padnie. Niestety, ucierpią w tym ludzie, którzy będąc młodymi, nie zakładali, że ZUS może przestać istnieć. Większość z nich jest niezabezpieczona finansowo w żaden sposób - to będzie dla nich ciężka starość :/ Kto im pomoże? Gdy w rodzinie panują silne więzy emocjonalne, starsi mogą liczyć na posiłki i kąt u krewnych. A co, jeżeli krewni tez ubodzy, albo mają w nosie starsze ciocie, babcie etc.?
    Nie ma w tej kwestii dobrego rozwiązania. Czy nasze państwo zaopiekuje się swoimi staruszkami? Nie mam aż tyle optymizmu, żeby powiedzieć "tak" :(
    Dlatego nie spieszy mi się do tej katastrofy. Może trochę czasu, jaki dostaną emeryci poprzez odwleczenie egzekucji ZUSu, sprawi, że przynajmniej Ci, którzy są jeszcze sprawni fizycznie i umysłowo, zapewnią sobie jakiś minimalny kapitał na złe czasy?
    Na ZUS nie liczę, zgodnie z zasadą: "Jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upadek ZUSu jest wieszczony od dawna. Właśnie mydlenie ludziom oczu i okłamywanie ich, że "rząd coś zrobi", pozwala im na usprawiedliwianie swej bierności w kwestii samodzielnego zabezpieczenia swej starości.

      Inna sprawa, że niektórzy nie mają z czego odkładać. Ale cóż, tacy będą istnieć zawsze.

      A biednych staruszków mamy od groma i teraz.

      Usuń
    2. A w jaki sposób mają sobie zapewnić ten kapitał? Najpierw trzeba go mieć...
      Anty

      Usuń
    3. @Anonimowy
      Ba, żebym to wiedziała, to nie pisałabym o menelach, tylko rozgłaszała ów sposób....
      @Kira
      Mamy mnóstwo ubogich starszych ludzi, jednak nie umierają z głodu. Co będzie, gdy braknie im tych kilkuset złotych emerytury? :(

      Usuń
    4. Nie wiem i nie zamierzam zaprzątać sobie tym głowy.

      Usuń
  16. What has happened to the snake???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It'll reappear in due time. :)

      Usuń
  17. target="_blank"

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...