27.07.2014

Polaczki



Może i faktycznie pan Motyliński nie powinien był upubliczniać rachunku za zakupy dla bezdomnego. Ale czy rzekome „chwalenie się” swoim dobrym uczynkiem jest powodem, by obrzucać człowieka obelgami albo niszczyć mu mienie? Nie, nie jestem w stanie tego pojąć...

Przypomina mi się historia związana z działką w miejscowości M., którą w 2010 roku nabył mój Ukochany. W dniu zakupu znajdował się na niej sprawnie działający kran. Ponieważ jednak trochę przeciekał, Ukochany i ja pojechaliśmy tam parę dni później, żeby go wymienić. Tyle, że z kranu nie dało się już wycisnąć ani jednej kropelki. W pocie czoła dokopaliśmy się do zaworu wody. Okazało się, że ktoś go dokumentnie zakręcił, a potem urżnął uchwyt. O wodzie można było zapomnieć.

To wydarzenie tylko pogłębiło moją niechęć do ewentualnego osiedlenia się w miejscowości M. Niby wszystko w niej było: poczta, oddział banku, sporo sklepików. Nie podobała mi się jednak namolność byłego właściciela działki, pana A., który zanadto się narzucał się ze swoim niespecjalnie nam miłym towarzystwem, wykorzystując przy okazji techniczne zdolności Ukochanego i prosząc go o jakieś drobne naprawy. A teraz jeszcze doszła świadomość, że stawiając na niewielkim skrawku ziemi nasz wymarzony domek skazalibyśmy się na życie wśród ludzi tak niskiego kalibru, że aż zdolnych do ciężkiej harówki (odkopanie zaworu, ucięcie go metalową piłką i jego ponowne zakopanie), byle tylko dokuczyć no właśnie, komu? Sprzedającemu działkę panu A. (podobno nie był zbyt lubiany) czy jej nowemu właścicielowi?


Działka w 2010 roku


Ale cóż, tacy właśnie są Polacy. Ganiają co niedzielę do kościółka, przyjmują komunię, pewnie się nawet od czasu do czasu modlą – ale jakoś się do praktykowania nauk Chrystusa nie palą. Zawistny jest ten nasz polski narodek, oj, zawistny. Prymitywny i złośliwy, chytry i cwaniacki. Tutaj trzeba się rozbijać łokciami, gryźć o każdy ochłap, kopać pod sobą dołki, giąć się w ukłonach przed silniejszym (utytułowanym, majętnym, wpływowym), a słabszego lub zwyczajnie mniej przebojowego traktować jak istotę niższego rzędu. Z kolei ci, którzy się czegoś dorobili, wolą ukrywać swój status majątkowy, nie wychodzić przed szereg, nie wyróżniać – poznali już bowiem siłę polskiej zawiści, która każdego, komu się powiodło, każe wyzywać od złodziei i krętaczy. Ci na górze depczą tych na dole; ci na dole plują na tych na górze. Homo homini lupus est.

A może raczej: Polonus Polono lupus est?

190 komentarzy:

  1. Ostatnio też mam negatywne nastroje. Od paru miesięcy zastanawiam się, czy nie lepiej wyjechać na gotowe. W wielu krajach część problemów, które w Polsce mogą człowieka spotkać jest rozwiązanych, np. można bez problemu zrobić legalną aborcję. Może nie spędzę całego życia w Polsce, chociaż przez wiele lat chciałam. Teraz zaczynam dojrzewać do decyzji, czy zostać, czy nie. Polskie problemy można zamienić na inne, żaden kraj nie jest rajem, ale jak człowiek wie czego chce to może wybrać dla siebie kraj, który mu bardziej pasuje pod względem prawnym, obyczajowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, niemożność przerwania ciąży na życzenie to rzeczywiście palący problem. W końcu prawo do aborcji to coś tak oczywistego, że tylko kołtuny mogłyby to negować, prawda?

      Usuń
    2. To jest palący problem Kiro, bo jak kobieta za ciąży czy to feministka czy konserwatystka kończy się jej kariera, możliwość wyboru. Zamykają jej się wszelkie drogi życiowe. A z dzieckiem nie tak łatwo zmienić miejsce zamieszkania.
      Mężczyźni jeszcze są wstanie się z tego wywinąć będąc ojcami, ale u kobiet jest to prawie niemożliwe.

      Akara popieram Cię całkowicie.

      Usuń
    3. No tak, bo w prawie każdym kraju w Europie to prawo jest. Polacy w tym względzie różnią się od innych. Obojętnie jakiego kraju europejskiego bym nie wybrała to już mam na miejscu legalną aborcję. Co innego jakbyśmy byli w większości i w koło otaczałyby nas podobne kraje, z podobnym prawem, ale tak nie jest.

      Usuń
    4. To jest aborcyjna mapa świata: http://worldabortionlaws.com/map/ Poza wyjątkami, jak Polska Europa jest zielona, to znaczy, że można przerywać ciążę jeśli tylko wyrazi się taką wolę.

      Usuń
    5. @ Julianne, Akara

      No to czego te kołtuny od was chcą, hę? Chyba marzy im się podstępne zapłodnienie was, a następnie przykucie do kaloryfera, żebyście nie mogły pozbyć się tego obmierzłego brzemienia. Można to nazwać tylko w jeden sposób: prześladowanie z uwagi na płeć!!! Szokujące, skandaliczne i godne potępienia zachowanie, nie licujące z XXI-wiecznym postępem.

      Usuń
    6. Wielce Czcigodna Akaro,

      Masz całkowitą rację. Z całego serca radzę zatem wyjedź! W takiej dajmy na to Holandii będziesz mogła rozwinąć skrzydła - to kraj nieograniczonych możliwości i swobód. Będziesz się mogła tam skrobać co kilka miesięcy, choć nie jestem pewien, czy te zabiegi są tam refundowane, więc mogłabyś nie wydolić finansowo. Holendrzy bowiem zlikwidowali kilka lat temu swój odpowiednik naszego ZUS-u, więc trzeba się ubezpieczać na własną rękę. Nie da się zatem chyba wrobić w płacenie za twoje zabiegi ogółu tamtejszego społeczeństwa. Będziesz też mogła swobodnie sobie przypalić marychy w specjalnym barze, a na starość pięknie cię uśpią - dosłownie jak psa, kiedy będziesz wrzeszczeć w niebogłosy o eutanazję, po tym jak "lekarz" celowo nie poda ci środka uśmierzającego ból. Ale najważniejsza jest ta aborcja, bo jak widzę twoje życie kreci się wokół twojej waginy i naturalnej konsekwencji jej nieodpowiedzialnego używania - czyli zajścia w ciążę i usunięcia dziecka. Gratuluje wrażliwości i mam nadzieję, że dla zwierząt masz chociaż więcej empatii. Wszystkiego najlepszego w cywilizowanym świecie - jedź i już nigdy nie wracaj - to najlepsze, co możesz zrobić dla Polski.

      Usuń
    7. Dla mnie prawa reprodukcyjne to podstawa. Co z tego, że można przerwać ciążę w innym kraju? To, że w takim wypadku można liczyć na pomoc ze strony innych państw rodzi chęć odwdzięczenia się, a nie chęć powrotu do Polski i pracowania dalej na kraj, który zawiódł. Żadna antykoncepcja nie daje 100% pewności, niechciana ciąża może się zdarzyć pomimo zabezpieczenia. Polska to dla mnie coś jak matka, rodzinny dom, ale mimo, że matka pozostaje matką, to można mieć nowy dom, nową rodzinę. Nowy kraj byłby jak mąż, czyli też rodzina, ale z wyboru.

      Usuń
    8. tie_ fighter uważasz, że Holandia jest złym krajem do życia? Co innego słyszałam. A o eutanazję to się nie bój, bo może i zechciałabym jej, jakbym w wielkim bólu i bezradności miała umierać bardzo długo. Człowiek wystawiony na takie chwile może mieć różne pragnienia. Myślisz, że umieranie jest takie fajne, że każdy chce czerpać z tego w pełni, jak najdłużej, a nie np. ma nadzieję, że niedługo nastanie śmierć i będzie wreszcie koniec? Niektórzy pragną modlitw, cierpienia ofiarować Bogu, inni pragną przyśpieszyć swoją śmierć. Ja nie oceniam niczyich potrzeb w takiej chwili, bo nie wiem jak to jest umierać.

      Usuń
    9. "Dla mnie prawa reprodukcyjne to podstawa."

      Wielce Czcigodna Akaro,

      Toteż z całego serca radzę emigrację. Tam, we wspaniałym cywilizowanym świecie, będziesz się mogła reprodukować w nieskończoność. Mają tam eugenikę na tak zaawansowanym poziomie, że będą mogli ci wyhodować bobaska o dowolnym kolorze skóry, wybranym przez ciebie kolorze oczu i włosów. Ba, nawet będziesz sie mogła sklonować i będą dwie Akary... A w ramach odwdzięczenia się zapłacisz z radością podatki, które pójdą na utrzymywanie śniadolicych i czarnych zawodowych bezrobotnych, którzy co kilka lat udają sie do urn, aby utrzymać przy władzy swoich dobroczyńców. A tak na marginesie, to czy wiesz, że w takim Londynie grasują całe gangi isslamskich emigrantów, które gwałcą na potęgę nawet 11-letnie dziewczynki? Nic dziwnego, że w takich warunkach musi obowiązywać swoboda aborcyjna, bowiem wobec terroru politycznej poprawności nie tylko nie mówi się o tym w mediach, ale policja też nic z tym nie robi. Zatem, gdyby taki murzyński gang przeflancował ci waginę, to przy założeniu, że uszłabyś z życiem, oprócz wielokrotnego orgazmu, pewnie musiałabyś odwiedzić gabinet aborcyjny i w pełni to rozumiem.

      Usuń
    10. Cieszę się, że chociaż aborcję w przypadku ciąży z gwałtu rozumiesz. Cóż, za łaska. Znam trochę ludzi, którzy są w Anglii i nic złego ich nie spotkało. Wręcz przeciwnie. Jak na razie to jeśli islamiści kogoś krzywdzą to swoich, swoje dzieci, swoje kobiety i próbuje się temu przeciwdziałać. Jak się dostanie komuś spoza muzułmanów to jest wyjątek.

      Usuń
    11. Chociaż z tym gwałtem to może bardziej samcze instynkty, a nie współczucie. W przypadku gwałtu sam musiałbyś wychowywać z żoną dziecko gwałciciela. Musiałbyś wkładać wysiłek w wychowanie dziecka, które nie miałoby twoich genów, a jeszcze w dziecko człowieka, który skrzywdził ci żonę. Wiesz, że byś sobie nie poradził i prawdopodobnie stąd trochę zrozumienia. Bo normalnie już byś pisał, że co płód winny, że gwałciciel go spłodził.

      Usuń
    12. Wielce Czcigodna Akaro,

      Jak juz pisałem Holandia to cudowne miejsce do życia. Absolutnie każdy może znaleźć tam swoje miejsce i domagać się poszanowania swoich praw.
      http://autonom.pl/?p=9293

      Niezgorszym miejscem pod twoim kątem jest też Szwecja

      http://www.nacjonalista.pl/2014/07/18/multikulturalizm-dzieki-imigrantom-sztokholm-jest-europejska-stolica-gwaltow/

      A może Norwegia

      http://www.wykop.pl/ramka/1498899/norwegia-90-gwaltow-w-oslo-dokonuja-muzulmanie/

      A w GB

      http://www.naszestrony.co.uk/wielka-brytania3/2883-wnioski-the-sun-na-temat-emigrantow-kryminalistow

      Ale z cała pewnością to twoi znajomi maja rację, a w razie czego to cię obronią. Zresztą nieważne. Grunt, żebyś wyjechała. Dla własnego dobra rzecz jasna. Tam naprawdę będzie ci lepiej i wniesiesz niewątpliwy potężny ładunek intelektualny w rozwój swojej nowej ojczyzny, czego jej i tobie serdecznie życzę.

      Usuń
    13. "Chociaż z tym gwałtem to może bardziej samcze instynkty, a nie współczucie."

      Wielce Czcigodna Akaro,

      Jak już niejednokrotnie pisałem, akceptuję obowiązujące w Polsce prawo aborcyjne, w tym i zapisy dotyczące ciąży będącej wynikiem gwałtu. Natomiast twoje spekulacje co ja, czy moja żona zrobiłaby z ciążą będącą wynikiem gwałtu, są zwyczajnie obrzydliwe i potwierdzają moją nie najlepszą opinię o tobie. Już sobie wyobrażam, co napisałabyś o kobietach, które takie dziecko nie tylko urodziły, ale też wychowały - bo i takie przypadki były. Wyobraź sobie, że w przeciwieństwie do ciebie, odpowiedzialna kobieta po takim gwałcie przyjmuje tabletkę wczesnoporonną i nie ma dylematów moralnych, gdyż nie wie, czy zaszła w ciążę czy nie - ale to chyba za trudne.
      Piszesz
      "Cieszę się, że chociaż aborcję w przypadku ciąży z gwałtu rozumiesz. "
      Potrafię zrozumieć to i jeszcze wiele innych okoliczności, ale nigdy nie zrozumie kurwiszcza, które wpadło po tym jak zerżnęło je pół dyskoteki i chce aborcji na żądanie, jak również nigdy nie zrozumie pierdolenia w stylu " Żadna antykoncepcja nie daje 100% pewności, niechciana ciąża może się zdarzyć pomimo zabezpieczenia. " To niech się jedna debilka z drugą wysterylizuje i się kopci nawet na każdym trawniku bez obaw, że wpadnie - takie trudne? I jeszcze tańsze od antykoncepcji.

      Usuń
    14. Tak jakby z jednym partnerem niemożliwa była wpadka... To mit, że wielu partnerów zwiększa prawdopodobieństwo ciąży. Z jednym można mieć więcej seksu, niż z wieloma, więcej możliwości wpadki. Wiele kobiet aborcję robi dopiero przy kolejnej ciąży. Mają np. z mężem dwójkę dzieci, a trzeciego nie chcą. I mają do tego prawo, no, w Polsce nie mają. Nie musisz ich rozumieć, ale ty wręcz zakazujesz im tego. Sterylizacja kobiety jest poważniejsza niż aborcja i odpada w przypadku kobiet, które nie chcą w danej chwili rodzić, ale w przyszłości może będą chciały mieć dziecko. Są sytuacje, że mówią facetowi, że są w ciąży, a facet mówi, że ich nie chce i ucieka. Jak usuną to ich ciało, ich sytuacja będzie taka sama jak innych kobiet, a jak nie usuną to wielu mężczyzn nie będzie chciało stałego związku z kobietą z dzieckiem. Czy chciałbyś żeby twój syn związał się z kobietą, która ma już dziecko z poprzedniego związku? Raczej ludzie uznają, że lepiej żeby nie miała. Aborcja jest potrzebna bardziej dziewczynom, które chcą założyć rodzinę i mieć wszystkie dzieci z jednym mężczyzną, a nie np. jedno z jednym, drugie z innym. Dzięki aborcji można łatwiej wejść w rolę porządnej żony. Nie mówiąc już o innych sprawach, typu, kariera, pieniądze, zdrowie. Kobiety robią aborcje, bo nie są gotowe na zmiany w swoim życiu. Również z tego powodu stosują antykoncepcję. Ciąża to zawsze zmiany.

      Usuń
    15. "Już sobie wyobrażam, co napisałabyś o kobietach, które takie dziecko nie tylko urodziły, ale też wychowały"

      Jestem za wyborem, więc na pewno bym nie pisała, że powinny usunąć. Ani, że ktokolwiek powinien usuwać i w jakich przypadkach. Przymusowa aborcja to jest w Chinach, po jednym, dwójce dzieci, jak kobiety nie chcą, to siłą im robią aborcję. Takiej sytuacji w Europie nie ma i nie powinno być. Co do tego czy uszkodzone, chore płody należy usuwać też zdania nie mam. To zależy od kobiety, zależy od sytuacji. Nikomu na pewno nie odbieram prawa do rodzenia dzieci. Nawet jestem za in-vitro jeśli ktoś chce mieć dziecko, a nie może, rozumiem jeśli nie chce adoptować, bo woli mieć swoje biologiczne.

      Usuń
    16. Dodam tylko, że tabletka po to żadne cudo. Ma skuteczność powyżej 80% i zastosowanie jej nie musi uchronić kobiety przed ciążą. Zresztą jak ktoś jest przeciw aborcji to chyba nie wypisuje takich tabletek, uważa je za zło.

      Usuń
    17. Póki co sterylizacja jest w Polsce nielegalna (art. 156 kk). Rozpowszechnienie antykoncepcji w Holandii powoduje, że liczba aborcji/ i w ogóle liczba niechcianych ciąż, zwłaszcza wśród nastolatek/ jest tam niewielka w porównaniu z innymi państwami europejskimi (wśród kobiet pochodzenia holenderskiego liczba aborcji jest drastycznie niższa niż u imigrantek). Przeraźliwe krzyki kobiety umierającej na raka, której zapomniano podać morfinę miałem wątpliwą przyjemność słyszeć w polskim szpitalu, tak więc patrząc na standardy opieki panujące gdzieniegdzie w Polsce, straszenie holenderskimi jakoś mnie nie wzrusza.
      Anty

      Usuń
    18. @Anty

      Jaki problem z tą sterylizacją? Aborcję wykonuje się w Polsce nielegalnie, więc i to pewnie można w podobny sposób załatwić. Być może wystarczy odwiedzić latrynę pewnej blogerki i znaleźć tam domowe sposoby jak to zrobić. Natomiast kuriozalnym jest fakt, iż głos w tych sprawach zabiera pedzio, którego te sprawy w ogóle nie dotyczą. Jak do tej pory od wpychania człona w kichę stolcową jeszcze nikt nie zaciążył, więc ty i twoi rozliczni partnerzy możecie spać spokojnie. A co do tych rzekomych "przeraźliwych krzyków", to dostrzegam jednak subtelną różnicę pomiędzy nie podaniem środków uśmierzających ból w wyniku błędu w sztuce, a celowym ich nie podaniem, co jest nagminną praktyką w holenderskich umieralniach. A tak na marginesie, to spadek liczby aborcji ma swoją przyczynę w początkach procesu odbudowy świadomości rodzinnej i odpowiedzialności, ale nie zawdzięczamy tego rządom socjalistów i ultraliberałów - słowem neomarksistów, a raczej rodzeniu się świadomości rozmiarów degeneracji i upadku moralnego poszczególnych społeczeństw i próba przeciwdziałania tej atrofii.

      Usuń
    19. @Akara,

      "Czy chciałbyś żeby twój syn związał się z kobietą, która ma już dziecko z poprzedniego związku?

      Wielce Czcigodna Akaro,
      Byłbym ci niezmiernie wdzięczny, gdybyś przestała wycierać sobie swoją "faszystowską mordę" członkami mojej rodziny, którzy jak pewnie zauważyłaś nie biorą udziału w tej dyskusji. Niemniej odnosząc się do przytoczonych powyżej słów, to nie miałbym nic przeciwko temu, aby mój syn związał się z kobietą z dzieckiem i jeśli okazałby się na tyle dojrzały aby to dziecko wychować jak swoje a swojej wybrance dać szczęście, to miałbym świadomość, że nie wychowałem go na zwykłą łachudrę.

      "Aborcja jest potrzebna bardziej dziewczynom, które chcą założyć rodzinę i mieć wszystkie dzieci z jednym mężczyzną, a nie np. jedno z jednym, drugie z innym. Dzięki aborcji można łatwiej wejść w rolę porządnej żony. Nie mówiąc już o innych sprawach, typu, kariera, pieniądze, zdrowie. Kobiety robią aborcje, bo nie są gotowe na zmiany w swoim życiu."

      Pozwolisz, że kiedy na "Antysocjalu" będę pisał post o moralnym i intelektualnym skurwieniu społeczeństwa po 1989r; to zacytuję ten i wiele innych twoich tekstów jako zobrazowanie postawionych tez. Stanowisz bowiem modelowy przykład moich teorii, które co i rusz znajdują potwierdzenie w postawach osób takich jak ty i tobie podobne.

      Usuń
    20. @Akara,

      "Tak jakby z jednym partnerem niemożliwa była wpadka... To mit, że wielu partnerów zwiększa prawdopodobieństwo ciąży. Z jednym można mieć więcej seksu, niż z wieloma, więcej możliwości wpadki."

      Wielce Czcigodna Akaro,

      Nie mam co prawda takiego jak ty doświadczenia w obcowaniu z wieloma partnerkami, ale muszę zwrócić ci uwagę na drobny aspekt anatomiczny. Mianowicie piszesz, że z jednym partnerem można mieć więcej seksu niż z wieloma. Nie wiem jak tam u ciebie z matematyką i biologią, ale jako żywo, w ciągu jednej doby wielu partnerów, mogłoby cię zaliczyć dziesiątki razy, bo w zasadzie ilość tych zaliczeń byłaby warunkowana tylko twoją wytrzymałością, a jeden partner w ciągu doby zaliczyłby cię co najwyżej kilka razy i choćby nie wiem jak był jurny, to więcej nie podoła. Tak więc twoje twierdzenia są kompletnie bez sensu, zarówno z matematycznego, jak i biologicznego punktu widzenia. Niemniej rozumiem, że przemożną chęć wywlekania na publicznym forum szczegółów swojego życia erotycznego, jest charakterystyczna dla środowisk, z którymi się identyfikujesz.

      Usuń
    21. @ Tie Fighter

      Zabieranie głosu przez Antydogmatyka jest równie sensowne, jak zabieranie głosu przez Ciebie. Nie masz większego prawa do wyrażania swojego zdania niż inni tylko dlatego, że jesteś hetero. Nie piszemy bowiem o Twoich dzieciach, tylko o moralności oraz prawie stanowionym.

      Od tej pory każdą Twoją niepochlebną uwagę w KAŻDYM poście na temat homoseksualizmu Antydogmatyka z miejsca wycinam.

      Usuń
    22. @Kira,

      "Od tej pory każdą Twoją niepochlebną uwagę w KAŻDYM poście na temat homoseksualizmu Antydogmatyka z miejsca wycinam."

      A pochlebne uwagi na temat jego homoseksualizmu mogą być? Takie też mam na specjalne okazje.

      Usuń
    23. @ Tie Fighter

      Tobie nie podoba się nawet neutralna uwaga na temat Twojej rodziny, więc nie rób sobie teraz ze mnie jaj, OK? Spadłeś do poziomu kobiet, które krzyczą, że mężczyźni nie mają prawa wypowiadać się na temat prawa do aborcji, bo przecież sami nigdy nie zaciążą. Jestem cholernie zawiedziona. Ale cóż...

      Usuń
    24. @ Kira
      Wszystko jest fajnie dopóki jakiś zboczeniec z racji swojej "orientacji" nie zaczyna na przykład mylić aborcji z lewatywą. I w ramach "równouprawnienia" domagać się aby ta pierwsza też była "na żądanie".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    25. @ Stary Niedźwiedź

      Proszę, abyś Ty również nie czepiał się prywatnych spraw Antydogmatyka. Od tej pory wszystkie takie uwagi skierowane pod jego adresem będę kasować. Pisz o "pedałach" ogólnie, jeśli już musisz, bez zawoalowanych złośliwości typu "nie podam nicka, ale wszyscy wiemy, że chodzi o..."

      Domaganie się aborcji na żądanie jest dla mnie niemoralne w KAŻDYM przypadku.

      Usuń
    26. @ Kira
      Nie ma sprawy, mogę pisać o zboczeńcach bardziej ogólnie. A skoro jak sama piszesz, wszyscy wimy o kogo chodzi, istotnie nadmierna łopatologia jest zbędna.
      Cieszę się z potwierdzenia przez Ciebie (znam je od dawna ale hołocie trzeba niekiedy oczywistą prawdę powtarzać i sto razy) Twojego stanowiska w kwestii aborcji na żądanie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    27. @ Akara -nie jest mitem, że ilość partnerów zwiększa możliwość zajścia w ciążę. Zwiększa. I bynajmniej nie z powodu ilości stosunków ,ale z dwu znamiennych sprawa-1. kobiety pozostające w stałych związkach zabezpieczają się z reguły staranniej, te, które współżyją okazjonalnie i "chwytają okazję" - gorzej, bo nie mają potrzeby stałego zabezpieczenia. 2. seks ze stałym partnerem sprzyja harmonii hormonalnej poprzez większe poczucie bezpieczeństwa, stąd większa możliwość znajomości swojego cyklu.To sa rzeczy statystycznie udowodnione.Oczywiście nie mówimy o paniach świadczących usługi profesjonalnie, bo to zupełnie inna bajka.

      Usuń
    28. @ Stary Niedźwiedź

      Antydogmatyk nie reprezentuje ogółu gejów. Dlatego wszystkie komentarze zawierające aluzję do jego seksualności (nawet te zawoalowane w stylu "Niektórzy zboczeńcy twierdzą..." i tu przytoczenie słów Anty) będę kasować. A jeśli jakiś przegapię, to nadrobię kasację później.

      Usuń
    29. @Kira
      Nigdy nie pretendowałem do reprezentowania jakichkolwiek gejów ani do wywlekania na wierzch swoich najbardziej prywatnych spraw na forum publicznym - to domena "ciekawych", próbujących zaglądać innym co chwilę do łóżka. Z fantazjami na temat mojej osoby nie mam zamiaru prowadzić dyskusji, tym bardziej z wyobrażeniami występujących w komentarzach prymitywów o mentalności i stosunku do życia charakterystycznych dla praskiego żula, pozujących na stateczne osoby o "umiarkowanym' stanowisku.

      Uwagi natury ogólnej:
      Oczywiście aborcja jest w Polsce nielegalna, podobnie jak sterylizacja - więc dokonanie jednego i drugiego jest w Polsce przestępstwem, zagrożonym karą więzienia. Nielegalnie można też kogoś okraść, pobić, zastrzelić, itd...
      W Holandii nie ma żadnego spadku aborcji, bo liczba aborcji utrzymuje się od lat na mniej więcej stałym poziomie. Z legendami Frondy na temat rzekomego celowego nieuśmierzania bólu w holenderskich szpitalach również nie mam zamiaru polemizować, gdyż delikatnie mówiąc nie są zbyt wiarygodnym i poważnym źródłem informacji. Pragnę zauważyć, że pacjentowi jest wszystko jedno, czy wyje z bólu na skutek celowego braku podania leku, czy zaniedbania personelu. Pragnę również dodać, że w polskich szpitalach kilkakrotnie spotykałem się z przypadkami celowego lekceważenia dolegliwości pacjentów w starszym wieku, lekceważenia i poniżania samych pacjentów, realizowania koniecznych zabiegów w ostatniej kolejności - taka polska dyskryminacja, która może prowadzić do śmierci pacjentów.
      Anty

      Usuń
    30. @ Antydogmatyk

      Masz moją wieczną ochronę, jeśli chodzi o Twoją seksualność, ale już Twoich poglądów bronić nie zamierzam. Co najwyżej będę ucinać co dłuższe pyskówki (jak zapowiedziałam w "Prawie Kiry").

      Odnośnie drugiego akapitu: niestety, taka jest właśnie nasza "kochana" ojczyzna...

      Usuń
    31. Wierzę w to, że na swoim blogu tolerujesz różne, nawet najbardziej oryginalne poglądy. Proponuję Ci więc, żebyś w ramach doświadczenia zastąpiła pojawiającego się w niektórych wypowiedziach "pedzia" czy "zboczeńca" - "Żydkiem". Cele i metody działania niektórych kategorii osób niekoniecznie się zmieniły, nastąpiło jedynie przeorientowanie grup docelowych.
      Anty

      Usuń
    32. Tak, tak, od razu dostał frondowej sraczki i wzwodu do wewnątrz. Nic tylko ta Fronda i Fronda. Takie natręctwa z tego co wiem da się leczyć. Wystarczy psychoterapia i obejdzie się nawet bez interwencji farmakologicznej. Proces sądowy, który się w tej sprawie toczy też oczywiście wymyśliła sobie Fronda. I jeszcze te brednie o ilości aborcji w Holandii w relacji do rosnącej świadomości. A gdzie ja akurat pisałem o Holandii? Napisałem gdzieś, że tyczy się to właśnie Holandii? Znowu konfabulacja - jak zwykle zresztą. No i wreszcie na koniec to nawoływanie do antysemityzmu - no prawdziwa perełka. Możesz sobie być antysemitą, ale innych w to nie wciągaj.

      Pozdrawiam heteroseksualnie.

      Usuń
    33. Podejrzewam, że biorąc pod uwagę szczegółowe przepisy obowiązujące w Holandii, trudniej tam o eutanazję niż o "śmierć z zaniedbania" w Polsce, której rzecz jasna nie ujmuje się statystykach. Oczywiście można udawać, że tego czego nie ujmują oficjalne statystyki, nie ma w ogóle, że oczywiście nie ma "zgonów z zaniedbania", Polki nie wyjeżdżają masowo na aborcję do Niemiec, a frondopodobne gazetki piszą samą prawdę;) Dyskusja z kimś kto najwyraźniej żyje w swoim świecie byłaby zabawna, gdyby nie fakt, że po jakimś czasie zaczyna nużyć.
      Dziękuje za zwrócenie uwagi, że pieszczotliwe nazywanie kogoś "Żydkiem" to antysemityzm, budzący jednoznacznie negatywne skojarzenia. Czyżby jedne "pieszczotliwe" określenia były bardziej na czasie od innych?
      Odpowiednio dobrana grupa docelowa to wszak podstawa dobrego PR...
      Anty

      Usuń
    34. Każdy może mieć swój pogląd na temat aborcji. Jednak, że powinna być prawnie dozwolona to nawet Rosjanie widzą. Całe Europa wie, tylko Polska ma swoją oryginalną moralność. Ale to się bierze z tego, że jak Polak sam nie chce z czegoś skorzystać to i drugiemu nie pozwoli. Inni pozwalają innym decydować za siebie. Dla mnie do 12 tygodnia aborcja to nic złego. Niektórzy są też przeciwko zabijaniu zwierząt i oceniają to jednoznacznie jako moralnie złe. Ja uważam, że jeśli bierze się pod uwagę to żeby zwierzę nie cierpiało to zabijać zwierzęta można. Mięso jem i nie będę oceniać moralnie źle ludzi, którzy zabijają zwierzęta. Dla mnie zwierzę i tak jest istotą, która jest ponad 12 tygodniowy płód. Zwierzę czuje, a taki płód nie ma rozwiniętych połączeń między nerwami obwodowymi, a mózgiem, więc nawet bólu nie może odczuwać. Że płód jest żywy? Każda komórka jest żywa. Plemnik też jest żywy i też się porusza. Plemniki też się zabija, też się im skraca życie jeśli trafią w niesprzyjające warunki. Nawet dzieci w szkole się uczą ile żyją plemniki. Ale cóż z tego? Życie życiu nie jest równe. Płód ma szansę stać się człowiekiem, ale jeszcze nim nie jest. Pestka też ma wszystko co potrzeba żeby stać się drzewem, ale nie jest drzewem i nigdy nie musi się nim stać. Samo DNA też jest przereklamowane, bo można je uzyskać nawet z włosa ludzkiego. To, że znajduje się odmienne w komórkach płodu nie świadczy o tym, że płód jest już człowiekiem.

      Usuń
    35. @tie_ fighter

      Sam pierwszy sobie fantazjowałeś o mojej śmierci, o gwałceniu mnie przez jakiś murzynów, więc daruj sobie pisanie co jest niewłaściwe. A pytałam, bo wielu mężczyzn ma takie poglądy, że z kobietą, która ma dziecko by się nie związali i syna też uczą, że na żonę to tylko porządna, bezdzietna itd., bo taka z dzieckiem to będzie postrzegana jako bardziej nieporządna, albo myślą, że dziecko to dodatkowe obciążenie, tłumaczą, że trzeba się zająć cudzym dzieckiem, zadbać żeby ich polubiło, a w życie może się ciągle wpychać ojciec dziecka, czyli jest też obecność innego mężczyzny i konieczność kontaktu z nim. Jak nie dojdzie do ciąży, albo jeśli się zrobi aborcje wchodzi się w nowy związek inaczej, niż kiedy ma się już dziecko. Mi się nie podoba podejście części mężczyzn do samotnych matek. Często chęci związku nie ma. Zmienia się to jeśli dzieci są duże, a kobieta starsza. Młoda kobieta z małym dzieckiem za to ma znacznie gorzej przy szukaniu partnera niż jej bezdzietna koleżanka.

      @ An-Ka
      Zawsze jest procent wpadek, który pochodzi ze stałych związków, małżeństw. Aborcje w takich przypadkach też są przeprowadzane. Ciągle sporo par jako sposób zabezpieczenia wybiera stosunek przerywany, kalendarzyk (jako liczenie dni i nic poza tym). Osoba, która decyduje się na przygodny seks raczej wie, że musi użyć prezerwatywy, bo w grę wchodzą choroby weneryczne, a nie tylko ciąża. Zdarza się, że orgazm, poczucie bezpieczeństwa wzmacnia u kobiet poczucie, że jak zajdą w ciążę to nic się nie stanie, a może nawet będzie ślub. A tutaj dziewczyna mówi o ciąży i reakcja jest inna, facet się nie cieszy, tylko ucieka, a dziewczyna zostaje sama. Plany o szczęśliwym związku, wspólnym wychowaniu dziecka zostają uśmiercone. Są dziewczyny, które w takim przypadku robią aborcję. Bliskość może sprawiać, że o zabezpieczenie dba się mniej, bo ciąża jest mniej straszna. A jak kobieta źle ulokowała swoje uczucia to ma pecha.

      Usuń
    36. Akaro - ja już wielokrotnie wspominałam, że mnie w czasach młodości przerażało podejście wielu kobiet do aborcji. Niestety, prawda jest taka, że gdy była ona dostępna było masę kobiet, które bynajmniej " nie stawały na głowie" by się zabezpieczyć , wręcz przeciwnie - oficjalnie deklarowały ,że " w razie czego " -usuną i de facto ich zabezpieczanie się było grą w rosyjska ruletkę. to nie były pojedyncze aborcje, to były często aborcje wielokrotne u jednej kobiety. Jestem w stanie zrozumieć dramat dziewczyny ,dla której NAPRAWDĘ była to wpadka, jednak takiej postawy absolutnie nie. To jest bardzo trudny problem.... Natomiast "nawet Rosjanie wiedzą " jest kiepskim argumentem . Tam skrobanka to był chleb powszedni.

      Usuń
    37. @An-Ka
      Ja uważam, że zabezpieczenie to podstawa. Nie bardzo wierzę, że aborcja może zastąpić antykoncepcję. Kto by chciał ot tak mieć przeprowadzany jakiś zabieg, jeśli można w inny sposób uniknąć skutków i samego zabiegu. Podaje się skrajne przykłady kobiet, które wielokrotnie dawały się ponieść bez zabezpieczenia i robiły kilka, czy nawet i kilkanaście aborcji (może i takie są), a o takich co nie chciały wpaść, zadbały o zabezpieczenie, albo o takich które myślały, że partner się ucieszy na wieść o ciąży, że wpadka to tylko początek założenia rodziny wcale się nie myśli.



      Anty ma też dużo racji jeśli chodzi o ból. Co do leczenia bólu w Polsce, to jest bardzo źle na tle Europy. U nas prędzej można się bać. Od dawna są protesty, które niczego nie dają. Winne są może też akcje przeciwko morfinie, nastawienie do samych narkotyków, które nawet u umierającego uważane są za zło, są u nas zbyt często traktowane jako jednoznacznie moralnie złe i zdanie pacjenta, który się nie boi morfiny i chce, bo go boli też wielu ludzi nie obchodzi. Czasem też wypływały historie jak to pielęgniarka zamiast morfiny podawała coś innego, ale to zbyt mało chwytliwy temat. Jak można okradać umierającego dla pieniędzy ze środków przeciwbólowych? Jak widać można.

      Jak ktoś chce poczytać historie o bólu to tutaj trochę jest, sama autorka też umierała w wielkim bólu, a takich historii można znaleźć więcej:
      http://chustka.blogspot.com/2012/11/921-wasze-historie.html

      „w 94 roku dowiedziałam się, że istnieje ból odbierający człowieczeństwo. rak pęcherza moczowego, przerzuty i gangrena. miałam 15 lat gdy krzepła mi krew w żyłach na dźwięk zwierzęcego wycia za ścianą, pomimo morfiny. i to zdziwienie, że nie mogę się przytulić bo z łóżka patrzą nic nie widząc dzikie oczy pośród kości obciągniętych skórą.
      nikt nie powinien tak cierpieć! ani chorzy, ani bliscy.”

      „Opieka przeciwbolowa zadna.Lekarz uwazal,ze mama chce wyludzic narkotyki.
      W ostatnim tygodniu morfina,wywalczona z lekarzem z hospicjum domowego.Za pozno.Ogrom cierpienia i bolu niemozliwy do opisania.”

      „Nie jestem co prawda pacjentem onkologicznym ale po rozległej operacji kardiochirurgicznej, którą przeszłam, również bardzo cierpiałam. Jedyne co dostawałam na ból to ketonal, o który trzeba się było upominać i który i tak nie działał na taki ból. O morfinie, którą po takich operacjach dostaje się na zachodzie mogłam jedynie pomarzyć. Minęło 5 lat i pamiętam jaką traumą były dla mnie tamte dni. Mając te naście lat człowiek odczuwał wtedy wszystko jeszcze mocniej...”

      „rok 2009 szpital mswia - rekonstrukcja piersi po radykalnym leczeniu nowotworu , oiom - wyjąc z bólu blagalam o leki p/bolowe . Obmierzła pielęgniarka pyta mnie : a co cię boli??? Chciałaś być piękna to pocierp . Błagałam o pomoc. Niestety zdenerwowalam panią pielęgniarkę, więc wbiła mi w udo zastrzyk ( teraz wiem że zwiotczający mięśnie), że nie mogłam nic powiedzieć -ruszałam ustami a głosu nie było słychać, ale bolało nadal tak bardzo , że aż się posikalam . Chętnie oddalabym to swoje piekno za zdrowie. Nikt nie powinien cierpieć !!!
      Zostaję do dyspozycji .L”

      Kilka przykładów.

      Usuń
    38. Wielce Czcigodna Akaro,
      No to może po kolei:
      "Każdy może mieć swój pogląd na temat aborcji. Jednak, że powinna być prawnie dozwolona to nawet Rosjanie widzą. Całe Europa wie."
      To, że wie, to nie znaczy, że nie jest w błędzie - to raz. A dwa, to przecież wam nie chodzi o żaden swobodny dostęp do aborcji, tylko o to, aby finansować to z budżetu państwa - czyli aby wszyscy podatnicy składali się na wasze zabiegi. To jest słowo klucz - KASA!
      Dobrze przecież wiesz, że możesz się wyskrobać od ręki w jednym z tysięcy nielegalnych gabinetów, tyle, że trzeba położyć na stół ze 2000zł, a wy szukacie frajerów, którzy by się na to zrzucili. Drugie hasło kluczowe, to NIELEGALNA - to jest dla was kolejny problem, bo teoretycznie można za to ponieść odpowiedzialność karną, chociaż z podziemiem aborcyjnym w tym kraju nikt nie walczy, a wasza ikona, niejaka Alicja sto trzydzieści tysięcy, nawet publicznie się przyznała do tego, że chciała z nielegalnej aborcji skorzystać, ale zabrakło jej kasy. Swoja drogą, to ciekawe jak ta łachudra swojemu cudem ocalonemu dziecku w oczy spojrzy, kiedy dorośnie ono na tyle, by zrozumieć jaki los chciała mu zgotować jego "kochana mamusia."

      "Dla mnie do 12 tygodnia aborcja to nic złego." - jak się legitymuje moralnością na poziomie karalucha, to można ten termin daleko jeszcze przesuwać. Niestety zapomniałaś dodać, że twoje rewelacje medyczne są podzielane tylko przez część środowiska lekarskiego, a reszta uważa zgoła inaczej. Nie macie żadnych dowodów naukowych, że racja jest po waszej stronie - macie tylko propagandę.
      Kolejnych kilku zdań nie da się po prostu skomentować w kulturalny sposób, więc je przemilczę.
      " A pytałam, bo wielu mężczyzn ma takie poglądy, że z kobietą, która ma dziecko by się nie związali i syna też uczą, że na żonę to tylko porządna, bezdzietna itd., bo taka z dzieckiem to będzie postrzegana jako bardziej nieporządna, albo myślą, że dziecko to dodatkowe obciążenie, tłumaczą, że trzeba się zająć cudzym dzieckiem, zadbać żeby ich polubiło,..."
      Tak się składa, że to w przeważającej części kobiety takie jak ty mają takie właśnie poglądy, a nie wielu mężczyzn. Najlepiej oczywiście zwalić wszystko na chłopów, ale własnie potwierdziłaś sposób myślenia tych kobiet, o których wspomniałem. Jeżeli uważasz, że kobieta samotnie wychowująca dziecko nie ma praktycznie zamkniętą drogę do znalezienia drugiej połowy i szczęścia, bo ma dziecko to chyba do tej pory obcowałaś wyłącznie z metroseksualnymi chłystkami o konstrukcji psychicznej mikroba. Nawet nie wiesz, co to jest prawdziwy i odpowiedzialny mężczyzna i sądząc po tym co tu wypisujesz, nigdy się nie dowiesz. Tak na marginesie, powiem ci tylko, że kiedyś spotykałem się z pewną dziewczyną i myślałem o niej naprawdę poważnie. Do czasu, aż kiedyś w przypływie szczerości pochwaliła mi się, że dokonała aborcji. Cóż, poczułem do niej taką odrazę, że widzieliśmy się wtedy ostatni raz i nie chciałem mieć z nią więcej do czynienia, natomiast gdyby była samotna matką, to wcale by mi to nie przeszkadzało i nadal bylibyśmy razem, bo naprawdę mi na niej zależało. Rozumiesz? Nie sądzę. A obecność innego mężczyzny załatwia się tak prosto, że już nawet nie będę tego pisał, ale skoro zostawił swoją kobietę i dziecko, to zasługuje tylko na jedno. Kop w dupę i na orbitę. Po solidnym wpierdalu odechce mu się dalszych kontaktów.
      "Młoda kobieta z małym dzieckiem za to ma znacznie gorzej przy szukaniu partnera niż jej bezdzietna koleżanka."
      To może zabić dziecko skoro tak przeszkadza? Taka późna aborcja. Przecież można to też zrobić bezboleśnie i tak, że nic nie poczuje - zupełnie jak to dziecko w łonie matki. I babka wolna jak ptak, nic tylko szukać nowego gacha, potem następna aborcja i kolejny gach itd. Wiesz, w sumie to mi cię żal. Prawdopodobnie nigdy nie doświadczysz prawdziwego uczucia, bowiem każdy facet, który mógłby cie nim obdarzyć, nawet na ciebie nie spojrzy, bo twoja prawdziwa natura zawsze wylezie. Zostaną ci jedynie metroseksualne gnojki, promiskuityczny sex i skrobanki. Słodkiego miłego życia.

      Usuń
    39. @ Akara

      Ja też czytałam niedawno o zwyrodniałym podejściu niektórych lekarzy do podawania środków przeciwbólowych. To kolejna rzecz, której nie pojmuję. Ale w tym zasranym kraiku wszystko jest możliwe, kurwa mać! :(


      @ Tie Fighter

      "[...] skoro zostawił swoją kobietę i dziecko, to zasługuje tylko na jedno. Kop w dupę i na orbitę. Po solidnym wpierdalu odechce mu się dalszych kontaktów."

      Odróżnijmy jednak gostka, który spieprzył na samą wieść o ciąży od mężczyzny, który rozstał się ze swoją partnerką z innych, poważniejszych powodów. Tego pierwszego można nazwać dupkiem, ale już ten drugi powinien brać udział w wychowaniu dziecka, nawet jeśli związał się z inną kobietą. Dziecko powinno znać swoich biologicznych rodziców (chociaż najistotniejsi są ci ludzie, którzy je wychowują).

      Usuń
    40. @Kira,

      "Odróżnijmy jednak gostka, który spieprzył na samą wieść o ciąży od mężczyzny, który rozstał się ze swoją partnerką z innych, poważniejszych powodów."

      Przepraszam bo czegoś nie rozumiem. Kobieta zachodzi w ciążę, a facet ją porzuca z "innych poważniejszych powodów" - Jakich? Jakie mogą być poważne powody, aby zostawić matkę swojego dziecka samą sobie?

      Usuń
    41. @ Tie Fighter

      Nie pisałam o porzuceniu kobiety w ciąży. Coś takiego faktycznie byłoby absolutnym świństwem. (Pomijam sytuację, w której pani nosiłaby w łonie owoc zdrady.) Miałam na myśli sytuację, w której rodzice dziecka po prostu się rozstają. Smutne to i bolesne, zwłaszcza dla owego dziecka, ale zdarza się.

      Usuń
    42. @Akara
      Nie uwierzyłbym w te wszystkie historie, gdybym sam nie słyszał, a nawet nie widział podobnych. Z racji odwiedzania chorych członków rodziny miałem wątpliwą przyjemność oglądania oddziału onkologicznego, urologicznego, a potem oddziału chorób płuc... Sposób w jaki pielęgniarki traktowały niektórych pacjentów... no cóż, mają w tej dziedzinie wiele do nadgonienia i nie chodzi tylko o właściwe leczenie. Z bardziej prozaicznych przypadków - znałem dziewczynę, która okresowo miała silne ataki migreny z niemożliwym do zniesienia bólem. Czasem przyjeżdżało pogotowie i jaka reakcja personelu? Zdziwienie, niedowierzanie, powątpiewanie. Miała tak za każdym razem. Za każdym razem były też trudności ze zdobyciem właściwych leków. A ketonalem nie uśmierzysz nawet bólu zęba (próbowałem). Szkoda gadać...
      Co do dostępności aborcji, moja pełna zgoda. Nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich życiowych sytuacji, skłaniających kobiety do takich decyzji, nikt nie jest w stanie zaprogramować ludzi na wyłącznie "właściwe" zachowania. Paradoksem zakazu aborcji pozostaje fakt, że bazując na pobudkach ideologicznych, właściwie promuje postawy skrajnie nieodpowiedzialne... ale o tym pisałem parę artykułów wcześniej.
      Zgadzam się również, że kobieta z dzieckiem/dziećmi ma nieporównywalnie mniejsze szanse znalezienia życiowego partnera niż bezdzietna. Nie ze względu na postawę "metroseksualnego wymoczka", lecz również na obecnie słabnący, ale wciąż pokutujący w pewnych środowiskach kult posiadania własnej biologicznej rodziny, argumentację wytwarzających presję prymitywnych "prawdziwych mężczyzn", zżymających się na związek z "używanym towarem", uważających wychowywanie cudzych dzieci za frajerstwo. Nieprzypadkowo liczba adopcji w Polsce jest wciąż mała w porównaniu z odpowiednią liczbą w państwach zachodnioeuropejskich.
      Anty

      Usuń
    43. Akaro -mnie tez trudno uwierzyć w postawę, że aborcja zastępuje antykoncepcje ,ale to jednak ja w tamtych czasach żylam i po prostu WIEM.Co do bólu -nawet nie mam zamiaru dyskutować , bo tu nie ma między nami najmniejszej rozbieżności. Dodam może tylko, że sam bol to jest tylko jedno oblicze umierania, jest jeszcze potworna duszność przy płucach zajętych przez nowotwor , bezwład, niemożność wyartykułowania potrzeb ,odleżyny, niepanowanie nad zwieraczami itd., itp. Wracam do aborcji - nie jestem przeciwna w 100% aborcji "na życzenie" (uważam ,ze to określenie jest nieodpowiednie, niejako przyzwalające na postawy skrajnie nieodpowiedzialne, umniejszające problem moralny) ,bo skala dramatów z powodu niepożądanej ciąży nie może być sprowadzana do wygodnictwa i nieodpowiedzialności kobiet. Poza tym - nie jestem zwolenniczką wprowadzania moralności na siłę . Czasem też jestem bliska myśli, że dla wielu dzieci byłoby lepiej nie urodzić się nigdy, niż żyć w bólu i strachu przez kilka miesięcy i lat po to ,by zostać zakatowanym przez "kochających" rodziców. Natomiast rozumiem zdanie zdeklarowanych przecziwnikow aborcji, którzy nie chcą ,by współfinansować tego rodzaju zabiegi poprzez opłacanie przez państwo.I może dostępność, ale za własne pieniądze byłaby nienajgorszym pomysłem ,bo "bat" materialny ograniczyłby postawy skrajnie nieodpowiedzialne ?

      Usuń
    44. @Anty

      "Nie uwierzyłbym w te wszystkie historie, gdybym sam nie słyszał, a nawet nie widział podobnych."

      Też trochę czasu spędziłem w szpitalach i nie mogę potwierdzić istnienia takich haniebnych praktyk o jakich piszesz, ale sprzeczać się nie będę, bo może być różnie w różnych szpitalach, ale są od załatwiania takich spraw stosowne instytucje z prokuraturą na czele. Ale jeżeli remedium na to ma być eutanazja, to orędownicy takich rozwiązań nie różnią się jak dla mnie niczym od tych medyków, którzy nie podają cierpiącym środków uśmierzających ból. Właściwym rozwiązaniem byłaby prywatyzacja służby zdrowia, bowiem wtedy każda jednostka musiałaby zabiegać o pacjenta najwyższym poziomem usług i o takich zdarzeniach jak opisane powyżej nie mogłoby być mowy.

      "Co do dostępności aborcji, moja pełna zgoda."

      Ale nie na koszt ogółu podatników. Dobrze wiesz, że o to właśnie chodzi - obciążyć tym wszystkich podatników. Dostępność przecież jest zapewniona w aborcyjnym podziemiu, a wiemy dobrze, że nikt tego typu działalności nie ściga i nie penalizuje. W przypadku prywatnej służby zdrowia, ten problem by nie istniał, a jak którejś nie stać, to niech sobie skorzysta z darmowego poradnika w przybytku pewnej - nazwijmy to blogerki.
      "Zgadzam się również, że kobieta z dzieckiem/dziećmi ma nieporównywalnie mniejsze szanse znalezienia życiowego partnera niż bezdzietna. Nie ze względu na postawę "metroseksualnego wymoczka", lecz również na obecnie słabnący, ale wciąż pokutujący w pewnych środowiskach kult posiadania własnej biologicznej rodziny"
      To nie kult posiadania biologicznej rodziny o tym przesadza, ale pokutujące w całej tej waszej cywilizowanej europie lewacko-liberalne metody wychowawcze. To właśnie one wzbogacone o pełzający gender powodują, że prawdziwych i odpowiedzialnych mężczyzn jest jak na lekarstwo. Zresztą twoja ideowa sojusznika gotowa jest zabic swoje nienarodzone dziecko, aby tylko taki metroseksualny wymoczek zechciał ja wielokrotnie przelecieć - o sferze uczuciowej nawet się nie zająknęła, bo to dla nie pojęcie obce, a całą problematykę związku dwojga ludzi sprowadziła do zwykłego kupczenia sobą i swoją waginą.
      "Nieprzypadkowo liczba adopcji w Polsce jest wciąż mała w porównaniu z odpowiednią liczbą w państwach zachodnioeuropejskich."
      Gówno prawda! Akurat ten temat znam dość dobrze, więc nie opowiadaj bzdur. Problem adopcji wcale nie jest powiązany z czynnikami, które podałeś, ale z chujowym prawem adopcyjnym i jeszcze bardziej chujowym jego wdrażaniu przez pierdolonych urzędasów. I to wszystko. Gdybyśmy mieli przyjazne przepisy, to moglibyśmy się poszczycić w tym zakresie wynikami lepszymi niż ta cała zasrana Europa, która zresztą sama pogorszyła sobie wskaźniki, bowiem legalizując pedalskie adopcje, wycięli w pień wszystkie katolickie ośrodki adopcyjne, ale ty się pewnie z tego cieszysz, bo nie ważne, że ileś tam dzieciaków nie znajdzie swoich rodzin adopcyjnych, ważne, że katolstwu przywalono i jakiś jego fragment wyrugowano z przestrzeni publicznej - koszty społeczne w tym przypadku nie są ważne.

      Usuń
    45. @ An-Ka, Tie Fighter

      Wasze podejście do aborcji jest mi całkiem bliskie, aczkolwiek nie uważam, by problem sprowadzał się jedynie do kwestii, kto ma takie "zabiegi" finansować. Rozumując w ten sposób dalibyśmy przyzwolenie każdej zamożniejszej kobiecie na wielokrotne przerywanie ciąży.

      Nie potępię za jedną czy dwie aborcje, o ile zostały dokonane z istotnej (w moim mniemaniu) przyczyny. Zgadzam się również, że wielu ludzi nie powinno w ogóle mieć dzieci. Pamiętajmy jednak, że aborcja to przerwanie linii życia istoty wyższego rzędu. Nie jest lekarstwem na zło tego świata, tylko co najwyżej - w nielicznych przypadkach! - mniejszym złem.

      Usuń
    46. @Kira,

      "Pamiętajmy jednak, że aborcja to przerwanie linii życia istoty wyższego rzędu. Nie jest lekarstwem na zło tego świata, tylko co najwyżej - w nielicznych przypadkach! - mniejszym złem."

      Kiro, skieruj proszę te mądre słowa do Wielce Czcigodnej Akary, oraz drugiej osoby, której nicka nie wymienię. Nam tego nie musisz tłumaczyć, a kiedy usłyszą te słowa od Ciebie, to może choć malutki błysk na synapsach się pojawi.

      Usuń
    47. @Kira,

      "Wasze podejście do aborcji jest mi całkiem bliskie, aczkolwiek nie uważam, by problem sprowadzał się jedynie do kwestii, kto ma takie "zabiegi" finansować."

      A o cóż innego może chodzić jak nie o pieniądze? Spójrzmy na problem na chłodno, bez emocji i do obrzydzenia pragmatycznie. Jak wygląda dzisiaj sytuacja kobiety, która chce usunąć ciążę? Jeśli nie ma przesłanek aby to zrobić w sposób legalny, to bierze w kieszeń 2000zł i idzie do prywatnego gabinetu ginekologicznego i usuwa. Po sprawie. Nikt za wyjątkiem lekarza i jej samej nie wie o tym co zaszło, więc ewentualna odpowiedzialność karna, jest jedynie iluzoryczna. Przecież taka jest rzeczywistość i nawet w TVN kiedyś udowodnili jakie to proste, nagrywając cały materiał w kilku różnych "klinikach". Tylko wydźwięk tamtego programu był taki, że skoro i tak to się robi, to czemu nie zalegalizować. Stara śpiewka. Ta sama kobieta ma też opcję załadowania dupska w samochód o przejechania kilkuset kilometrów do kraju gdzie taki "zabieg" jest normą i do tego w pełni legalną i też po sprawie - tyle, że tam trzeba już wyłożyć za taką usługę z 1500 euro - drogo prawda? Co zatem zostaje w przypadku takich rekordzistek, które muszą się skrobać ze trzy razy w roku? Ano, albo mieć zamożnego sponsora, albo drzeć mordę w niebogłosy, aby jakiś lewacki rząd scedował koszty ich skrobanek na całe społeczeństwo. Ot i cała tajemnica ruchu na rzecz swobodnego dostępu do aborcji, praw kobiet i tym podobnych feminazistowskich bredni. Kiro, przecież chyba sama widzisz, że jedyną przeszkodą w tym procederze są pieniądze. To one stanowią barierę zaporową dla większości Akar i innych orędowniczek finansowania tego z publicznych pieniędzy. Kobieta, którą na takie wydatki stać, w życiu nie będzie gardłować w takiej sprawie, bo załatwi sprawę w Niemczech albo prywatnie w Polsce i koniec tematu. Założę się, że gdyby taki "zabieg" w podziemiu aborcyjnym kosztował 150zł, to w ogóle nie byłoby takiego tematu w przestrzeni publicznej, a działalność takiej Środy, Skrzeczyszyn czy Szczuki, stanęłaby pod wielkim znakiem zapytania. Takie są fakty i tylko fakty.

      Usuń
    48. @ Tie Fighter

      Gwoli sprawiedliwości dodajmy jednak, że bezpieczniej jest mieć aborcję w szpitalu niż w jakiejś pokątnie prowadzonej klinice.

      Ale w 95 % masz pewnie rację.

      Usuń
    49. Aborcja jest w Polsce ścigana i penalizowana. Mało tego, ścigane są również osoby, które kupowały środki wczesnoporonne. Często aby oskarżyć lekarza, wystarczą tyko zeznania jego pacjentek lub anonimowe donosy - przypomina to epokę polowania na czarownice:
      http://wiadomosci.onet.pl/opole/ponowny-proces-ginekologa-oskarzonego-o-nielegalne-aborcje/65k1h
      http://www.kurierlubelski.pl/artykul/424605,chelm-ordynator-szpitala-oskarzony-o-aborcje,id,t.html?cookie=1
      http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110126/POWIAT04/344652356
      http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070119/REGION00/70118024
      http://wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,2933,oskarzony-o-aborcje.html
      Faktem jest, że Polki wyjeżdżają na aborcje za granicę. Nieprzypadkowo, jak widać.
      Co do prywatyzacji zabiegu, mógłbym się bardzo niechętnie zgodzić. Pod warunkiem, że zaistnieje powszechnie dostępne ubezpieczenie od aborcji, dla każdej kobiety. Ale nie zaistnieje, prawda? Przecież chodzi o to,aby docelowo wprowadzić całkowity zakaz aborcji, z czym klerykalni politycy powiązani z KrK w ogóle się nie kryją.

      Jeśli chodzi o stosunek personelu medycznego do pacjentów - nie chodzi o samo leczenie, chociaż tu szalenie trudno udowodnić lekarzowi, że uśmierzał ból pacjenta w niewystarczającym stopniu. Niezależnie od tego raczej trudno wyegzekwować za pomocą istniejących przepisów, żeby ktoś w sytuacji "sam na sam" traktował chorego starszego lub słabo kontaktującego pacjenta po ludzku, nie obcesowo, nie próbował go poniżać albo złośliwie lekceważyć. Oczywiście można spróbować...
      I jeszcze jedno - nie mam nic przeciwko katolickim ośrodkom adopcyjnym, podobnie jak adopcjom przez pary jednopłciowe. Skoro liczba zainteresowanych się jednak dzięki nim zwiększyła, trudno przypuszczać, by miało to wpływ na spadek liczby adopcji.
      Anty

      Usuń
    50. Kiro -klinika nie musi być pokątnie prowadzona i z reguły nie jest. Za czasów dostępności komuny legalne aborcje przeprowadzało się nie tylko w szpitalach, ale właśnie najczęściej w poradniach - bo szybciej, mniej ceregieli, otrzepać rączki i do domu. Wprawdzie nie mam kontaktu z ludźmi obecnie dokonującymi aborcji, ale podejrzewam, że w żaden sposób nie można ich porównywać z "babkami" , które działały w podziemiu.

      Usuń
    51. @Kira,

      Kiro, te nielegalnie wykonywane aborcje, są dokonywane w legalnie działających, prywatnych gabinetach czy klinikach ginekologicznych. Gabinety te, nierzadko są wyposażone dużo lepiej niż najlepsze państwowe szpitale. O żadnej partyzantce nie może być tam mowy. Jedyne co je charakteryzuje to fakt, że oprócz standardowej działalności przeprowadzają również aborcję - i tyle. Wiesz już teraz dlaczego tak bardzo pogardzam piewczyniami legalizacji aborcji na żądanie i jej powszechnego finansowania z pieniędzy publicznych?

      Usuń
    52. @Anty,

      No i ile takich postępowań przeciw lekarzom aborterom się toczy w skali roku? I jak to się ma procentowo do ogólnej szacunkowej liczby liczby nielegalnych aborcji? Daj no tu jakąś statystykę, to się pośmiejemy, bo już częściej chyba policja łapie złodzieja samochodowego radia, niż przyłapuje abortera i doprowadza do jego skazania. Więcej już ryzykuje drobny kieszonkowiec niż lekarz aborter. A w ostateczności to do Czech czy Niemiec nie jest daleko, więc to i tak żaden argument.
      "Co do prywatyzacji zabiegu, mógłbym się bardzo niechętnie zgodzić. Pod warunkiem, że zaistnieje powszechnie dostępne ubezpieczenie od aborcji, dla każdej kobiety."
      O czym ty bredzisz? Jakie ubezpieczenie od aborcji? Będą to traktować jako wypadek czy chorobę? Jak baba nie będzie miała pod przymusem zabieranych składek ZUS, to sobie zaoszczędzi i sfinansuje skrobankę, a zresztą przy wolnym rynku, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby towarzystwa ubezpieczeniowe taką opcję wprowadziły, bez względu jak kuriozalnie by to nie brzmiało. Jest popyt na taki produkt ubezpieczeniowy to się i znajdzie podaż. Ważne, żeby inni się nie musieli na takie coś zrzucać.
      I na koniec te ośrodki adopcyjne. Te katolickie, poznikały w krajach, gdzie legalne są pedalskie adopcje, bowiem ośrodki katolickie odmawiały parom homoseksualnym adopcji dzieci, więc je pozamykano. Dlatego właśnie liczba adopcji w tych krajach spadła, bo homoseksualne pary bardziej są zainteresowane częstą wymianą partnerów, a nie adopcjami i dlatego nie są w stanie powstałej luki wypełnić. Dobrze wiesz, że tak to właśnie wygląda.

      Usuń
    53. Właśnie, zabiegi w podziemiu aborcyjnym, czy samodzielne są niebezpieczne. Właściwie nie tylko o ceny chodzi, bo wcale drogo być nie musi. Na Słowacji aborcja z przyczyn innych niż medyczne jest odpłatna i dobrze to funkcjonuje, bo ceny są przystępne, praktycznie każdy może odłożyć taką kwotę, pożyczyć. Antykoncepcja jest refundowana, więc jakąś kwotę i na tym się zaoszczędzi. Taniej niż w Polsce, bo w przypadku Polki za aborcję płaci się niecałe 400 euro z dowozem na miejsce, czy nawet 360 bez dowozu. Im wcześniej, tym taniej. I co? To inna cena niż 1500 euro, które tie_ fighter podał. Z kwotami nie ma co przesadzać, bo są różne. W Anglii też ceny cenami, a łatwo Polce znaleźć zatrudnienie, więc można mieć ubezpieczenie i aborcja jest po kosztach biletu, ale to jest wykorzystywanie przez Polki sytuacji. Anglia opłaca te zabiegi, a Polka może zakończyć pacę w Anglii i wrócić do Polski. Mi się nie podoba takie żerowanie na kraju, który ma przepisy inne niż Polska. Tam gdzie Polska zawodzi trzeba się zdawać na inne kraje i to jest smutne. Pracuje się na dany kraj, dorzuca się pieniądze do wspólnej puli po to żeby na miejscu było dobrze, a nie żeby jak się coś złego stanie poza granicami szukać ratunku. A żeby to jeszcze tylko aborcji dotyczyło. Jak człowiek, członek rodziny choruje na pewne choroby to też bywa, że warto wyjechać dla refundowanych leków, czy dla większej ilości refundowanych leków. Np. na stwardnienie rozsiane, w większości krajów Unii jest dożywotnia refundacja na leki, w Polsce nie, 5 lat refundują, nie wszystko dostępne. Jak trzeba będzie liczyć na Polskę to łatwiej uciekać do innego kraju, pod inną władzę, za to kraj na Polaka zawsze chce liczyć, nie dać, zabronić, a potem oburzenie i wołanie "Polacy wracajcie".

      Usuń
    54. @tie_ fighter

      "I na koniec te ośrodki adopcyjne. Te katolickie, poznikały w krajach, gdzie legalne są pedalskie adopcje, bowiem ośrodki katolickie odmawiały parom homoseksualnym adopcji dzieci, więc je pozamykano."


      Katolickie domy dziecka nie mogły wywozić dzieci za granicę, więc dzieci z ich ośrodków trafiały w takich przypadkach do innych, w tym samym kraju, a liczba adopcji nie spadała. Jak ktoś chce adoptować to nie patrzy czy bierze dziecko od katolików. Bezpodstawnie uderzasz w gejów. Zabranianie im adopcji kończyło się często wynajmowaniem kobiety, która rodziła dziecko biologiczne geja. W takich przypadkach nie było adopcji, a dziecko i tak było. Homoseksualiści nie są złymi rodzicami. Wielu jest takich, którzy próbowali związku z osobą odmiennej płci i mają z tych związków dzieci. Ich stosunek do dzieci nie jest inny niż ludzi hetero. Jeśli chodzi o adopcje czasem nawet są zdolni do podjęcia się szczególnej opieki. Elton John chciał adoptować chore dziecko, zapewnić mu dobre warunki życia, leczenie na najwyższym poziomie, a tak chłopca do dzisiaj nikt nie adoptował. Ludzie najczęściej nie chcą dzieci, które mają HIV, gej był wyjątkiem. Lepiej by było dla chorego chłopca jakby miał rodzinę, zamiast pozostawać w domu dziecka. Ale nie chcieli dać gejowi na wychowanie. W Polsce też dać homoseksualistom nie chcą, ale sami adoptować chorych dzieci też nie chcą. Adopcje chorych dzieci to u nas są praktycznie tylko adopcje zagraniczne.

      Usuń
    55. @ An-Ka, Tie Fighter

      Dzięki za oświecenie mnie w kwestii polskich "standardów aborcyjnych". Nie szukałam nigdy lekarza gotowego podjąć się "wywołania miesiączki", więc byłam w tym temacie kompletnie zielona. A czy w przypadku ewentualnych powikłań taka klinika zapewni wyskrobanej kobiecie odpowiednią opiekę?


      @ Akara

      Zgadzam się, że lepiej, by dziecko miało nawet i gejowską rodzinę niż żadną. Dom Dziecka to chyba najgorsza opcja.

      Skoro sama przyznajesz, że w Polsce jest kiepsko z refundacją leków, to dlaczego domagasz się jeszcze opłacania przez NFZ aborcji? Dla mnie to nie w porządku. Na tyle spraw brakuje pieniędzy, a Ty byś chciała, żeby finansować tak kontrowersyjne - delikatnie mówiąc - zabiegi???

      Bełkot typu "Polacy, wracajcie!" można - i trzeba! - ignorować.

      Usuń
    56. Wielce Czcigodna Akaro,

      Swymi słodszymi od malin ustami byłaś uprzejma powiedzieć, że Polska jako kraj się nie sprawdza. Mam nadzieję, że to cię ostatecznie przekona do emigracji, czego jak wiesz serdecznie ci życzę. Swoją drogą, gratuluję szczegółowej wiedzy na temat przeprowadzania aborcji i cenników w Polsce i innych krajach. Widać, że musiałaś korzystać nie jeden raz. A co do twojego uwielbienia dla pederastów, to jak już wyjedziesz do Wielkiej Brytanii, to może urodzisz dzidziusia dla Eltona Johna i jego męskiej żoneczki, zamiast wyskrobywać kolejna ciążę? John jeszcze ci odpali parę groszy, więc będziesz do przodu na całym przedsięwzięciu. Wreszcie na koniec mam jedną prośbę. Nie zabieraj głosu w sprawach, o których masz pojęcie jak przysłowiowa świnia o gwiazdach. Niepotrzebnie się kompromitujesz rzekomą znajomością polskich realiów adopcyjnych i nawet twoje ukochane pedały nie rozwiążą problemu ilości adopcji, jeżeli gruntownie nie przebuduje się sytemu na gruncie organizacyjnym i prawnym. Tymczasem nie masz bladego pojęcia o istniejącym stanie prawnym , a zabierasz głos. Bądź już zatem tak uprzejma i nie wypowiadaj się w sprawach adopcyjnych, o których nic nie wiesz - twoja specjalizacja to zdajsie zabijanie nienarodzonych dzieci, a nie adopcje. Zresztą jakim to prawem chcesz decydować o oddawaniu CUDZYCH dzieci, na wychowanie zboczeńcom? Swoje oddaj. A tak na marginesie, to nieprawdą jest to co piszesz o katolickich ośrodkach adopcyjnych, bowiem obiło mi się o uszy, że część dzieciaków z "cywilizowanych krajów" trafiła właśnie do ośrodków adopcyjnych w innych krajach, w tym i do Polski i w ten sposób uniknęły smutnego losu pedofilskich zabawek. Tak, tak, badania naukowe jasno dowiodły, że wśród homoseksualistów pedofile występują siedem razy częściej niż wśród ludzi o orientacji hetero. Takie są fakty.

      Usuń
    57. @ Tie Fighter

      Ładnie żeś waść prawił - i nagle skucha. Owe osierocone czy porzucone dzieci nie są ani Twoje, ani Akary. A ktoś decydować o nich musi. Osobiście uważam, że NAJWAŻNIEJSZĄ sprawą jest znaleźć dla każdego z maluchów dom. A starsze dzieciaki powinny mieć w sprawie adopcji prawo głosu.

      Usuń
    58. @Kira
      Pieniędzy na te leki nie brakuje. Są marnotrawione gdzie indziej. NFZ też źle działa. Nie dajmy się kłamać, że chorzy na stwardnienie rozsiane nie dostają leków, bo nie ma dla nich pieniędzy i że robi się to w ramach oszczędności

      @tie_ fighter
      Człowieku, bierzesz pod uwagę przekłamane badania, które uwzględniały też ludzi, którzy mają pociąg seksualny wyłącznie do dzieci. Taki człowiek nie powinien być uważany za homoseksualistę. Pedofil nie jest gejem. Homoseksualiści pożądają osób dorosłych. Przekłamań, gdy nie rozumie się czym jest homoseksualizm jest więcej. Dla was często biseksualista to jest homoseksualista i jak biseksualista zmienia faceta na dziewczynę to piszecie o nim, że to uleczony gej. Jeśli chodzi o leczenie homoseksualizmu to już się wystarczająco ośmieszyliście.

      Sprawdzić kto adoptuje chore polskie dzieci może każdy. W telewizji niedawno mówili, powołując się na sprawdzone źródła, że dla chorych dzieci zwykle jedyną szansą na rodzinę jest adopcja zagraniczna, bo Polacy nie są gotowi podjąć się opieki nad adoptowanym, chorym dzieckiem.

      Usuń
    59. @Kira,

      No niestety, ale skuch z Twojej strony, bo kilka miesięcy temu na blogu Dibeliusa lub Flavii wyrażnie pisałem o tym, że to właśnie dziecko powinno samo się wypowiedzieć czy chce być przez zboczeńców adoptowane czy nie. Względnie, kiedy dziecko jest zbyt małe, powinni sie wypowiedzieć jego biologiczni rodzice. Ale co w przypadku kiedy rodziców biologicznych nie ma , a dziecko jest za małe? To co? w imię idei oddać dziecko w pedofilskie piekło?

      Usuń
    60. Wielce Czcigodna Akaro,

      Urodziłaś się taką idiotką, czy przeszłaś specjalny kurs?
      Niedawno na blogu Dibeliusa prezentowałem te badania, o których tu pisałem i jako żywo, były one przeprowadzone TYLKO I WYŁĄCZNIE na pederastach. Jasno wynikało z nich, że w społeczności gejowskiej występuje potężna nadreprezentacja pedofilów! Mimo obecności w tamtej dyskusji pełnego składu heroldów postępu, nikt nie był w stanie tych badań zakwestionować, mimo, że przetrzepali cały internet w poszukiwaniu kontry. Przestań zatem pierdolić jak potrzaskana i mnie pouczać, bo mimo faktu, że wspomniane środowiska wywołują we mnie obrzydzenie, to wiem kim jest homoseksualista, biseksualista i pedofil. A co do przypadków wyleczenia z homoseksualizmu, to ty sie ośmieszyłaś (nic nowego), gdyż wystarczy pobieżna znajomość obsługi wyszukiwarki google, aby znaleźć tysiące świadectw byłych homoseksualistów, którzy tych praktyk zaprzestali na skutek przeprowadzonej terapii i dzisiaj mają normalne rodziny. Nie twierdzę, że da się wyleczyć każdego, ale szacuje się że do 40% homoseksualistów może być bez problemu wyleczona, gdyż homoseksualizm jest choroba, czy ci się to podoba czy nie (konkretnie zaburzeniem psychicznym). Niestety jak widać na załączonym obrazku, samodzielne myślenie jest ci zupełnie obce i serwujesz nam tu wyświechtane gotowce rodem z lewackich szmatławców i na domiar złego, sama ich nawet nie rozumiesz.
      Nie kompromituj się więcej.

      Usuń
    61. Oczywiście niewielu lekarzy wykonujących aborcję "wpada", gdyż biznes jest dobrze zakamuflowany, a i policja z pewnością często przymyka nań oko, gdyż najwyraźniej nie zgadza się z literą obowiązującego prawa. Co nie oznacza, że na ujawnione przypadki prokuratura nie rzuca się jak stado psów. Tak to już jest z kalekimi prawami. Podobnie można utrzymywać, że w Polsce występuje możliwość organizowania prywatnych turniejów pokera za pieniądze. Istnieje, tylko że w podziemiu. Podziemie zawsze podnosi ceny i o to chodzi części zakazujących, prawda?
      Skoro aborcja miałaby być legalna, czemu ubezpieczenia od niej już nie? W świecie cywilizowanym można się ubezpieczać niemal od wszystkiego? Czyżby ktoś się tu obawiał, że takie ubezpieczenia wpłynęłyby na dostępność i porządne warunki wykonywania zabiegów? Jakim prawem mam zakazywać działania ubezpieczycielom?
      Liczba adopcji przez pary homoseksualne w ostatnich latach wyraźnie wzrosła i to już pokazują konkretne dane, chociaż jest oczywiście niewielka z prozaicznego powodu - odsetek samych homoseksualistów jest niewielki. Cóż, w niektórych państwach prawo idzie ludziom na rękę, nie we wszystkich jednak...

      Natomiast wiem dobrze jak wyglądała sytuacja w Polsce za tzw. komuny, gdy o wspominanych "metroseksualnych wymoczkach" nikt jeszcze nie słyszał, homoseksualiści stanowili podziemie, aborcja była legalna i dość często praktykowana, a państwowe domy dziecka mimo wszystko pękały w szwach. Pewnie wskutek tej legendarnej odpowiedzialności ówczesnych "prawdziwych mężczyzn" i "prawdziwych kobiet";)
      Anty

      Usuń
    62. Akaro - to,że NFZ źle gospodaruje to jedno ( i zgadzam się z tym ) , ale że pieniędzy jest wystarczająco dużo, by pokryć wszystkie potrzeby to jest to jedna z największych bzdur, jakie przeczytałam chyba przez dekadę. I sorry - wolę ,by dobrze leczono chorych na nowotwory, SM itd. niż za aborcję na żądanie.

      Usuń
    63. @tie_ fighter

      To może jakiś link do tych badań? Nie czytam Dibeliusa tak często jak ty, prawie wcale, może parę razy rzuciłam okiem. Ale wiem co wam często się zdarza. Jak ktoś pisze, że gejem jest facet, który czuje pociąg do małych chłopców to bez komentarza. Taki facet nie jest homoseksualistą, tylko pedofilem, nawet jeśli dziewczynek nie tykał. Zaliczanie do gejów osoby, która miała kontakt homoseksualny, ale stwierdziła, że nie daje jej to satysfakcji też jest błędem. Jakbyś wrzucił badania oparte tylko na homoseksualistach pozostających w stałym pożyciu i poza tym gwałcących dzieci to można by uznać. Uznawanie za homoseksualistę biorąc pod uwagę to, że ktoś uprawiał czasem tylko raz seks homoseksualny nie jest właściwe.

      A decyzja o orientacji seksualnej zapada w macicy. Nic z tym nie zrobisz. Tacy ci ludzie się rodzą. Jest obszar w mózgu odpowiadający za orientację seksualną. Ty pożądasz kobiet, bo taki się urodziłeś, a oni pożądają mężczyzn, bo też się tacy urodzili. U homoseksualistów jądro INH3 jest mniejsze, tak samo jest u baranów o orientacji homoseksualnej. Nie jest to nic co można, albo co należy leczyć.

      Usuń
    64. @An-Ka

      Na wszystko nikomu nie starczy, ale są pieniądze na głupoty, to można je przerzucić na leczenie chorych na stwardnienie rozsiane. Polska nie jest bogata, ale znajdzie się kraje, które też mają problemy finansowe, a je stać na to. Jak się sprawdzi co jest finansowane z budżetu to można być niemile zaskoczonym. Politycy prywatnie też jedzą co najlepsze z państwowych pieniędzy, ale to i tak najmniejszy problem. Są nowotwory, które powstały przez nieprawidłowy tryb życia. Palacze bardzo się przyczyniają do tego co ich spotkało, a to nie znaczy, że mają zostać bez pomocy. Można coś wyciągnąć nie od chorych leczonych na nowotwory, ale z innych miejsc. W przypadku nowotworów przesunięcie tych pieniędzy to jest kropla w morzu potrzeb, a jeśli chodzi o innych to jest wszystko. Woleć można, ale też się odzywają tacy, co wolę żeby zamiast prowadzić schroniska dawać pieniądze chorym na raka dzieciom, bo chore dzieci są ważniejsze niż psy.

      Usuń
    65. "Oczywiście niewielu lekarzy wykonujących aborcję "wpada", gdyż biznes jest dobrze zakamuflowany"

      Nawet te legalne się kamufluje. W przypadku legalnych aborcji lekarze wolą wpisać, że było łyżeczkowanie po poronieniu, wolą udawać, że nastąpiło samoczynne poronienie, bo wtedy nikt się nie doczepi, czy były wskazania, czy nie. Zawsze jest to jakaś ochrona, jak w papierach jest dobrze zapisane.

      Usuń
    66. @ Tie Fighter

      "Względnie, kiedy dziecko jest zbyt małe, powinni sie wypowiedzieć jego biologiczni rodzice."

      Tyle, że jeśli państwo odbiera dziecko biologicznym rodzicom, to niby z jakiej racji miałoby brać ich zdanie pod uwagę?

      "Ale co w przypadku kiedy rodziców biologicznych nie ma , a dziecko jest za małe? To co? w imię idei oddać dziecko w pedofilskie piekło?"

      I tak oddają - tyle, że parom hetero. Ale mniejsza z tym. Ja tam mogę uznać pary hetero za lepsze od par homo (pomijam, naturalnie, biologiczne matki o orientacji homo). Ale czy Ty uznasz, że para homo jest lepsza od Domu Dziecka?

      Usuń
    67. Akaro - zapędzasz się. Dla udowodnienia swoich racji stosujesz bezwiednie ( ?) demagogiczne chwyty i spójna dosyć wypowiedź przekształca się w tani ideologiczny bełkot mocno oddalający się od meritum.I kompletnie niebędący odniesieniem do mojej wypowiedzi.Powtórzę jeszcze raz, bo jednak może po prostu nie zrozumiałaś -tak NFZ źle gospodaruje. NIE - nie ma na wszystko wystarczająco pieniędzy .Tak - można przesunąć pieniądze z pieniędzy marnotrawionych przez złe gospodarowanie na leczenie czy to SM czy to nowotworów. A dyskusja dotyczy tego, czy źle gospodarowane (a nie ten domniemany nadmiar , czy choćby wystarczającą pulę ) można przesunąć właśnie na ABORCJĘ.Dyskusja nie dotyczy ani ilości pieniędzy,ani sposobu gospodarowania, dotyczy płacenia za aborcję. Zaś uwaga o schroniskach tania - pieniądze ze składek zdrowotnych idą do NFZ i jako takie ze schroniskami związane nie będą niezależnie od czyjegokolwiek chcenia.Wiec daruj sobie te chwyty.

      Usuń
    68. @Kira,

      "Tyle, że jeśli państwo odbiera dziecko biologicznym rodzicom, to niby z jakiej racji miałoby brać ich zdanie pod uwagę?"

      Bardzo często to państwo odbiera rodzicom dzieci ze względy na BIEDĘ, a nie na patologię panującą w takiej rodzinie. Jest to wręcz nagminny proceder. Dlaczego zatem nie mieliby mieć prawa głosu, czy ich dzieci trafią do zboczeńców czynie? Paradoksalnie miesięczne utrzymanie dziecka w bidulu kosztuje ok. 4000zł, a przeważnie wystarczyłoby dać tej biednej rodzinie jedną trzecią tej kwoty, aby zaczęła sobie radzić i wyszła z ubóstwa.

      "Ale czy Ty uznasz, że para homo jest lepsza od Domu Dziecka?"

      A czy para chora na schizofrenię byłaby lepsza od domu dziecka? Czy para pogrążona w jakiejś depresji maniakalnej byłaby lepsza od domu dziecka? Jak sądzę odpowiedź na te pytania jest taka sama, jak w przypadku pary cierpiącej na ciężkie zaburzenia psychiczne objawiające się homoseksualizmem.

      Usuń
    69. @Anty,

      "Oczywiście niewielu lekarzy wykonujących aborcję "wpada", gdyż biznes jest dobrze zakamuflowany, a i policja z pewnością często przymyka nań oko, gdyż najwyraźniej nie zgadza się z literą obowiązującego prawa. Co nie oznacza, że na ujawnione przypadki prokuratura nie rzuca się jak stado psów. "

      Biznes ma się świetnie, a policja ma kierować się zasadą przestrzegania prawa i schować sobie głęboko w d swoje zgadzanie się z nim bądź nie - slaby to argument. A tak w ogóle, to te ujawnione przypadki, najczęściej biorą swój początek z oskarżenia samej pacjentki, gdyż coś poszło nie tak i są powikłania po zabiegu. Ale przecież takie powództwa zdarzają się również w przypadkach legalnych aborcji przeprowadzonych w państwowych placówkach medycznych. Znane są również przypadki podpierdolenia nielegalnych aborterów w ramach zemsty za nieudane negocjacje ceny za zabieg.

      "Skoro aborcja miałaby być legalna, czemu ubezpieczenia od niej już nie?"

      Pisałem wyraźnie, że byłoby to możliwe w realiach wolnego rynku, bez względu na to jak kuriozalnie by to wyglądało. Nigdzie nie wspominałem o zakazywaniu działalności takich ubezpieczycieli - wręcz przeciwnie, choć wprowadzając takie ubezpieczenie musiałby taki podmiot się liczyć z utratą części klientów, którzy nie akceptowaliby takich rozwiązań. Cóż, reguły wolnego rynku.

      "Cóż, w niektórych państwach prawo idzie ludziom na rękę, nie we wszystkich jednak..."

      Cóż, w niektórych państwach prawo szanuje wolę większości swoich obywateli, nie we wszystkich jednak...

      Usuń
    70. Wielce Czcigodna Akaro,

      Po pierwsze postaram się odnaleźć mój tekst z blogu Dibeliusa, ale ze względu na mnogość materiału trochę to zajmie. Gdybyś przeglądała jego blog wstecz, to może się też na to natkniesz.

      "Jak ktoś pisze, że gejem jest facet, który czuje pociąg do małych chłopców to bez komentarza. Taki facet nie jest homoseksualistą, tylko pedofilem, nawet jeśli dziewczynek nie tykał. "

      Nie rób ze mnie idioty, nie rozmawiasz wszak z jedną ze swoich koleżanek. Badania te wyraźnie obejmowały osobników utrzymujących kontakty płciowe z osobami dorosłymi tej samej płci, a oprócz tego miały chorobliwy pociąg do dzieci - jaśniej ci tego nie umiem wytłumaczyć, ale poraża mnie twoja ogromna empatia dla tych parszywych zboczeńców, a całkowity jej brak dla skrzywdzonych przez nich dzieciaków - co z ciebie za człowiek?

      "A decyzja o orientacji seksualnej zapada w macicy. Nic z tym nie zrobisz. Tacy ci ludzie się rodzą."

      To oczywista nieprawda. Posługujesz się zwykłą demagogią w stylu skrajnego LGBT, na co również zwróciła uwagę An-Ka, którą serdecznie pozdrawiam. Przestań to robić, bo nie dyskutujesz z jedną ze swoich koleżanek. Ponownie polecam przyspieszony kurs obsługi wyszukiwarki Google i zapoznanie się ze świadectwami osób, które wyczerpywały wszystkie przesłanki homoseksualizmu - wręcz podręcznikowo i zostały z tego wyleczone. Może wtedy coś do tego twojego zabetonowanego homoseksualną propagandą móżdżku dotrze. Wszak nawet przeciętnie rozgarnięty uczeń liceum wie, że są dwa podłoża powstawania zachowań homoseksualnych i część z nich można skutecznie leczyć. Ale zważywszy, że jesteś zindoktrynowaną do granic śmieszności fanatyczką, specjalnie bym na to nie liczył.

      Usuń
    71. @ Tie Fighter

      Możesz sobie utożsamiać homoseksualizm ze zboczeniem, ale jeśli porównujesz geja/lesbijkę do osoby chorej na schizofrenię lub psychozę depresyjno-maniakalną, to tracisz moje zaufanie. Gej/Lesbijka mogą normalnie funkcjonować, ich "zaburzenie" (dla Ciebie bez cudzysłowu) przejawia się jedynie we współżyciu seksualnym. Mogę się zgodzić z tym, że lepiej, by dziecko miało ojca i matkę niż samego ojca, samą matkę lub "rodziców" obojga płci. Ale nigdy nie powiem, że lesbijce należałoby odebrać jej dziecko i oddać "normalnej" kobiecie, podczas gdy przy kobiecie cierpiącej na zaburzenie psychiczne czyniące ją osobą ledwo radzącą sobie z życiem już bym się zastanawiała. Jeśli Ty byłbyś skłonny odebrać biologiczne dziecko homoseksualnemu rodzicowi (nie piszę o przypadkach molestowania czy znęcania się), to muszę Cię uznać za swojego ideologicznego wroga. Oczywiście nie musi Cię to obchodzić.

      Usuń
    72. Tak zwane świadectwa osób "wyleczonych" z homoseksualizmu to zwykłe herezje, a same metody leczenia - to pseudonaukowa hochsztaplerka. Zwykle rozgłaszaniem poglądów tego typu zajmują się osobnicy podejrzanej proweniencji, lub aktywni działacze organizacji parareligijnych bez poważnego dorobku naukowego w opisywanym przedmiocie zainteresowań. Współczesna nauka generalnie odrzuca możliwość "leczenia" homoseksualizmu, a tym bardziej metody stosowane przez ośrodki usiłujące prowadzić takie leczenie. Pomijając już cały aspekt sensu prowadzenia "terapii"...
      Wracając do wcześniejszych komentarzy.
      Wyrażenie "realia wolnego rynku" trąci o oksymoron. Nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego jak całkowicie wolny rynek, więc może to być co najwyżej stan, do którego dane państwo może w jakimś zakresie próbować się zbliżać.
      Policja kieruje się tym czym zechce interpretując przepisy i takie są realia tego kraju. I nie tylko tego zresztą. Fakt małej wykrywalności to słaby argument na obronę dość karkołomnej tezy, że aborcje można ot tak sobie wykonywać. Podobnie można komuś strzelić w twarz - większość takich spraw o ile w ogóle zostanie zgłoszona do sądu (zwykle nie jest) kończy się wyrokiem w zawieszeniu, czyli brakiem realnej kary dla sprawcy. Z prawnego punktu widzenia nie zmienia to niczego. Aborcja może być w każdej chwili ukarana, podobnie jak uderzenie kogoś. Część spraw o pomocnictwo w aborcji wytoczyły konkretne instytucje, nie donoszące kobiety.
      Jeśli chodzi o wolę większości obywateli, akurat obecna III RP wielokrotnie pokazywała że ma ją gdzieś. Przypominam, że nigdy nie zorganizowano referendum w sprawie dopuszczalności aborcji, a obecna ustawa jest wynikiem "kompromisu" pomiędzy politykami i Episkopatem.
      Anty

      Usuń
    73. @Kira,

      "Gej/Lesbijka mogą normalnie funkcjonować, ich "zaburzenie" (dla Ciebie bez cudzysłowu) przejawia się jedynie we współżyciu seksualnym."

      Nieprawda! Współżycie seksualne u osób homoseksualnych jest SKUTKIEM, a nie przyczyną zaburzeń. Zaburzenia te mają swoje miejsce w sferze umysłowej i skutek jest tutaj emanacją zaburzeń psychicznych. A jeśli uważasz, że są to osoby zupełnie normalne, to skąd do cholery w ich środowisku taka potężna nadreprezentacja pedofilów? Skąd w ich środowisku wyższa od przeciętnej liczba samobójstw? I wreszcie wracając do tego seksu, to skąd do cholery wśród społeczności gejowskiej niespotykanie wysoki wskaźnik zakażeń wirusem HIV? Czy twoim zdaniem normalny człowiek legitymuje się takim oto zestawem cech jak podane powyżej.

      "Ale nigdy nie powiem, że lesbijce należałoby odebrać jej dziecko"
      "Jeśli Ty byłbyś skłonny odebrać biologiczne dziecko homoseksualnemu rodzicowi (nie piszę o przypadkach molestowania czy znęcania się), to muszę Cię uznać za swojego ideologicznego wroga. Oczywiście nie musi Cię to obchodzić."

      Ani ja. Bardzo mocno tu konfabulujesz poprzez przypisywanie mi takich twierdzeń? Już kilkukrotnie pisałem, że homoseksualni rodzice powinni mieć możliwość wychowywania swoich biologicznych dzieci. Powinowactwo krwi przesądza tutaj o wszystkim, plus instynkty rodzicielskie, plus brak skłonności kazirodczych ponad przeciętną, powoduje, że nie mam tu obiekcji. Ale cudze dzieci powinny być przed nimi chronione i tyle - zdania nie zmienię.

      Usuń
    74. @tie_ fighter

      Homoseksualny pedofil prawie zawsze znaczy tylko tyle, co pedofil, który ma pociąg do dzieci tej samej płci, a nie wykazują przy tym orientacji homoseksualnej wobec osób dorosłych. Jeśli wiążesz homoseksualizm z pedofilią to wykazujesz nienaukowe podejście, a na pewno twoje poglądy popiera niewielu naukowców, lekarzy.

      http://www.bezuprzedzen.org/doc/Stanowisko_PTS.pdf

      Może też wrzucę inny pogląd i inne badania, zanim cokolwiek z drugiej strony zostanie przedstawione.

      http://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=mdp.39015008573738;view=1up;seq=1

      http://www.researchgate.net/publication/233747536_Heterosexuality_Homosexuality_and_Erotic_Age_Preference

      http://www.glad.org/uploads/docs/cases/gill-v-office-of-personnel-management/2009-11-17-doma-aff-lamb.pdf

      http://psychology.ucdavis.edu/faculty_sites/rainbow/html/facts_molestation.html


      „Wszak nawet przeciętnie rozgarnięty uczeń liceum wie, że są dwa podłoża powstawania zachowań homoseksualnych i część z nich można skutecznie leczyć.”

      Tylko część? Czyli tym, którzy mają homoseksualizm niejako w mózgu od urodzenia dacie spokój? Należałoby też zauważyć, że biseksualista może być płynny, może mieć w ciągu swojego życia okresy fascynacji tylko kobietami, albo tylko mężczyznami, albo może się zakochać w przedstawicielu danej płci i już przy nim zostać na zawsze. To nie są ludzie, którzy całe życie muszą mieć, a to kobietą, a to mężczyznę. Też mogą być ludzie stali w uczuciach. Wierzę w takie „nawrócenia” na osoby odmiennej płci, ale homoseksualisty to nie spotka. Biseksualistę może i bez żadnego leczenia, bo taka jego natura.

      Usuń
    75. @Anty,

      Tak zwane świadectwa osób twierdzących, że nie da się leczyć z homoseksualizmu to zwykłe herezje, a same uzasadnienia tych twierdzeń - to pseudonaukowa hochsztaplerka. Zwykle rozgłaszaniem poglądów tego typu zajmują się osobnicy podejrzanej proweniencji, lub aktywni działacze skrajnych i agresywnych organizacji LGBT bez poważnego dorobku naukowego w opisywanym przedmiocie zainteresowań. Współczesna nauka generalnie nie odrzuca możliwości leczenia homoseksualizmu, tym bardziej, że metody stosowane przez ośrodki prowadzące takie leczenie mogą się pochwalić tysiącami wyleczonych pacjentów. Podkreślając w ten sposób aspekt sensu prowadzenia terapii.
      Dwóch lekarzy, po tych samych uczelniach, z takimi samymi stopniami naukowymi, o takich samych kwalifikacjach, pracujących na jednej uczelni i jeden to wiarygodny naukowiec, a drugi to hochsztapler. Jeden jest nasz, a drugi jest nie nasz. Weź się nad tym zastanów raz jeszcze i poproś kogoś z zewnątrz o ocenę - może z pewnego dystansu ktoś ci powie jak to co wypisujesz brzmi.

      "Policja kieruje się tym czym zechce interpretując przepisy i takie są realia tego kraju. I nie tylko tego zresztą. Fakt małej wykrywalności to słaby argument na obronę dość karkołomnej tezy, że aborcje można ot tak sobie wykonywać."

      Grubo powyżej 100 000 nielegalnych aborcji rocznie tym tezom przeczy.

      "Część spraw o pomocnictwo w aborcji wytoczyły konkretne instytucje, nie donoszące kobiety."

      Część - to prawda.

      "Jeśli chodzi o wolę większości obywateli, akurat obecna III RP wielokrotnie pokazywała że ma ją gdzieś. Przypominam, że nigdy nie zorganizowano referendum w sprawie dopuszczalności aborcji, a obecna ustawa jest wynikiem "kompromisu" pomiędzy politykami i Episkopatem."

      Jeśli chodzi o wolę większości obywateli, to wybierają oni do sprawowania władzy ugrupowania, które odzwierciedlają ich własne poglądy/przekonania. Na tym polega różnica miedzy demokracją a komunizmem, gdybyś miał wątpliwości. Pewnie też z tego samego powodu społeczeństwo nie dopuściło do władzy biłgorajskiego filozofa z jego dziwnie osobliwą trzódką zboczeńców, dziwadeł i kryminalistów. A po niespełna czterech latach jego wygłupów to właśnie społeczeństwo postanowiło mu pokazać środkowy palec i wyrugować go w ogóle z polityki - jego sondaże są zwyczajnie żałosne i najpewniej nie przekroczy progu wyborczego. Przykro mi, ale jesteś ze swoimi poglądami w marginalnej mniejszości i trzeba by rzeczywiście czerwonej dyktatury "proletariatu" aby drogie twemu sercu poglądy przeforsować. Co prawda mamy do czynienia z pełzającą lewacką rewolucją, czołgającą się z zachodu Europy, ale jedną z zapór przed tą zarazą jest właśnie KK, którego za to właśnie tak nienawidzisz. A swoją drogą, to jak się ma twoje twierdzenie o kompromisie między politykami i kościołem wobec dwukrotnego sprawowania władzy przez SLD - tych czerwonych skurwieli też posądzasz o sprzyjanie KK? A może to dobrze, że jest taki kompromis, bo na zasadzie symetrii trzeba by też przeprowadzić referendum w sprawie przywrócenia kary śmierci. I o ile wynik referendum aborcyjnego nie byłby taki oczywisty, to 70% poparcia dla kary śmierci bez wątpienia spowodowałoby, że pierwsze głowy już dawno by spadły. Zastanów się zatem, czy warto na obowiązującej ustawie aborcyjnej wieszać psy, bo referendum to broń obosieczna i w ręku demokratycznej większości mogłaby jednostkom o poglądach takich jak twoje nieźle przetrzepać dupska.

      Usuń
    76. @An-Ka
      Chodziło mi o to, że pieniędzy na aborcję nie trzeba przesuwać z tych źle zagospodarowanych w NFZ. Te można dorzucić gdzie indziej. Piszę, że można ich szukać w innych miejscach, ale na pewno nie w takich jak schroniska (takich pomysłów nie popieram, i nie chodzi o to, że ktoś tutaj rzucał takie propozycje). Należy też zauważyć, że pieniędzy na aborcje jest potrzebnych o wiele mniej, niż tych na leczenie nowotworów. W nowotwory pomimo już dobrej opieki można dalej ładować pieniądze i zawsze na coś się przydadzą, zawsze jakoś mogą być wykorzystane. To może być dziura bez dna i przy właściwych standardach opieki dla chorych na nowotwory można się zwrócić ku innym. A nawet i już by można. Pacjent, który ma nowotwór potrzebuje często ogromnych pieniędzy, w porównaniu z pacjentką, która chce dokonać aborcji. Wystarczy sobie sprawdzić jaki jest koszt leczenia nowotworów, a jaki jest koszt aborcji. Pieniądze, które by były przeznaczane na aborcję, tym bardziej przy obecnym zarządzaniu, prawie nic by nie pomogły ludziom chorym na nowotwory, zmiana byłaby nieznaczna, przy dobrym zarządzaniu pomogłyby więcej, ale też zauważalne by to nie było. Przy daniu ich na aborcję zmiana by była pełna.
      Czy to państwo powinno opłacać, całość, część, czy każda kobieta powinna sama to jest dobre miejsce na wątpliwości. Rozwiązanie, w którym kobieta sama opłaca aborcję też się sprawdza. Ale w takim układzie, że trzeba samemu płacić ja bym jednak widziała uwzględnienie też warunków materialnych danej kobiety, jak ktoś ewidentnie żyje w biedzie to jest inna sytuacja, niż kiedy mamy do czynienia z kobietą, która zarabia tyle, że stać ją na wyłożenie tych pieniędzy i w trzech obecnie legalnych przypadkach powinno być nadal na koszt państwa.

      I tak jestem świadoma tego, że wyjazd jest prostszy niż czekanie tutaj na jakieś zmiany. Czy to zmiany dotyczące chorych, czy leczenia bólu, czy aborcji. Nie wydaje mi się żeby były w najbliższych latach. Zobaczymy jak to teraz będzie z nowotworami, bo zmiana była i trzeba obserwować jak to funkcjonuje.

      Usuń
    77. @ Tie Fighter

      Ponownie naprostowałeś moją wiedzę o Twoich zapatrywaniach. I przyznam, że mile mnie zaskoczyłeś swoją deklaracją. Mam hopla na punkcie nierozdzielania rodziny (dotyczy to zarówno rodziców i dzieci, jak i rodzeństwa), stąd moja nazbyt emocjonalna reakcja.

      Z pewnością jeszcze nie raz pomylę się w ocenie Twej osoby. Miej cierpliwość i po prostu wyjaśnij nieporozumienie. Nie pamiętam wszystkich Twoich komentarzy. Większość zapominam krótko po przeczytaniu. Warto niekiedy odświeżyć pamięć rozmówcy.

      Być może geje mają skłonności ku depresji, stąd wyższy odsetek samobójców. Upieram się jednak, że nie można PRZECIĘTNEMU gejowi przypisywać jakichś odchyłów (poza jednym - że zamiast do kobiet startuje do mężczyzn). Ale na chwilę obecną nie mam ani jednego kumpla geja, więc tylko teoretyzuję.

      Znałam natomiast jedną lesbijkę. Wyjątkowo roztrzęsiona osoba, cholernie nerwowa, mająca za sobą próby samobójcze. Zastanawiam się, co się z nią teraz dzieje... :(

      Usuń
    78. Wielce Czcigodna Akaro,

      Podaję kilka opracowań naukowych, które jako żywo ukazują podane przez ciebie linki jako stek bzdur.

      "استشراف الممكن والمرجح والمستحيل

      م. الساعة في بداية ثورات الربيع العربي، غلب على خطاب الأنظمة العربية الزعم بأن الأوضاع في بلدانهم لا تشبه لا من قريب ولا من بعيد الأوضاع في دول سبقت لذلك الربيع أو أثمر ربيعها تأزيما للصدام أو تغييرا للنظام.
      لا دولتين.. بل دولة إسرائيل الكبرى

      لساعة كامل أرض فلسطين بدون سكانها العرب هو ما تعنيه "الدولة اليهودية"، فأوسلو المعلنة في احتفال عالمي تضمنت مبادئ عامة, ولكن أوسلو 2 الأقل علنية قسمت الضفة الغربية لمناطق "أ" و"ب" و"ج" تمهيدا لحكم ذاتي فلسطيني محدود في مناطق "أ"."

      "أظهر استطلاع للرأي نُشرت نتائجه اليوم الثلاثاء أن نظرة الأميركيين للعرب والمسلمين قد ساءت في السنوات الأخيرة، وأن المشاعر السلبية تجاههم قد تفاقمت بين أنصار الحزب الجمهوري والمواطنين كبار السن.
      وطبق الاستطلاع الذي أجراه المعهد العربي الأميركي، فإن 27% فقط من الأميركيين يحتفظون بنظرة إيجابية إزاء المسلمين، وهو معدل يقل عن نسبة 35% التي سُجِّلت عام 2010.
      وتراجعت التوجهات الإيجابية نحو العرب إلى 32% من 43% عام 2010.
      ويعتقد 42% ممن شملهم الاستطلاع أن ديانة الأميركي المسلم ستؤثر على قراره إذا ما تولى منصباً حكومياً مهماً. وترى نفس النسبة أن هناك مبرراً يدعو الجهات المنوط بها تطبيق القوانين لتعقب العرب الأميركيين أو المسلمين الأميركيين بناءً على سماتهم الشخصية أو السلوكية.
      وقال رئيس المعهد جيمس زغبي وهو من أصل لبناني "بالنسبة لي فإن أكبر المخاوف في هذا الاستطلاع ليس أن الناس لا يحبوننا وحسب ولكن ما يترتب على ذلك".
      وأضاف أن سلوك الناس إزاء متابعة العرب والمسلمين في المناصب الحكومية "سيؤثر على قدرتنا على الاندماج في المجتمعات هنا". وعزا زغبي تدهور السلوك إزاء العرب والمسلمين إلى الأخبار السلبية عن العرب والمسلمين.
      وتوصل الاستطلاع إلى أن هناك انقسامات حادة بين الأحزاب والأعراق والأجيال.
      فمثلا هناك من الجمهوريين من تبلغ أعمارهم عاماً أو أكثر يؤيدون تحري سيرة حياة العرب الأميركيين أو المسلمين العرب بالمقارنة بنسبة من أنصار الحزب الديمقراطي والفئة العمرية بين و
      وفقط من غير البيض تحري سيرة حياة العرب والمسلمين مقارنة بنمن البيض.
      وبين زغبي أن كثيراً من الأميركيين يخلطون خطأ بين المجتمعات العربية والإسلامية ظناً منهم أن معظم العرب الأميركيين مسلمون، وبواقع الأمر تقل نسبة العرب المسلمين الأميركيين عن الثلث، ويرون أيضا أن معظم المسلمين الأميركيين من العرب بينما تقل نسبتهم بواقع الأمر عن الربع.
      ويبلغ تعداد الأميركيين من أصل عربي 3.5 ملايين نسمة منهم 27% لبنانيون.
      المصدر : رويترز"
      I jeszcze to
      "خمسة آلاف صاروخ من طراز هيلفاير للعراق ضمن صفقة بقيمة 700 مليون دولار، وذلك في إطار جهود واشنطن لدعم حكومة بغداد في حربها ضد المجموعات المسلحة التي سيطرت على مناطق من البلاد.

      وقد نالت الصفقة موافقة وزارة الخارجية الأميركية، غير أن القانون يلزم الإدارة الأميركية بإشعار الكونغرس بأي صفقات بيع محتملة، ولا يتوقع أن يعرقل أعضاء الكونغرس هذه الصفقة مع الحكومة العراقية.

      وتعد صفقة البيع المقترحة الأضخم في ما يتعلق بالصواريخ الهجومية التي تطلقها القوات العراقية من طائرات من نوع سيسينا وطائرات أخرى. وذكرت وكالة التعاون في مجال الدفاع والأمن الأميركية أن الصفقة تخص الصواريخ ومعدات مرتبطة بها، وكذا التدريب والدعم اللوجيستي.

      وأضافت الوكالة أن العراق سيستخدم صواريخ هيلفاير لتقوية قدراته العسكرية في العمليات البرية التي يقوم بها حالياً.

      دفعات صواريخ
      وكانت الولايات المتحدة قد سلمت العراق في الشهر الجاري 466 صاروخ هيلفاير، فضلاً عن تسليمه 780 صاروخا آخر من الطراز نفسه منذ بداية العام.
      وقال متحدث باسم وزارة الدفاع الأميركية العقيد جون كيربي إن بلاده ستسلم العراق في الشهر المقبل 366 صاروخاً إضافياً. وقد استخدمت الولايات المتحدة هذه الصواريخ انطلاقا من طائرات بلا طيار من نوع بريداتور ورابتور لاستهداف عناصر في تنظيم القاعدة بباكستان واليمن ومناطق أخرى.

      يشار إلى أن واشنطن أرسلت أكثر من مائتي مستشار عسكري إلى العراق لتقييم وضع الجيش العراقي، وقد تركت المجال مفتوحاً لإمكانية توجيه ضربات جوية داخل العراق في المستقبل. وفي أوائل الشهر الجاري سلم المستشارون العسكريون تقييمهم الأولي، وما زال وزير الدفاع الأميركي تشاك هيغل وكبار المسؤولين العسكريين يراجعون مضمون التقييم، حسب ما ذكره كيربي.
      المصدر : الفرنسية"

      Usuń
    79. @tie_ fighter

      Ale się ośmieszyłeś. W tym tekście nie ma nawet nic o aborcji, tylko o Arabskiej Wiośnie Ludów, potem o islamie w USA. Jakie to żałosne. Nie udawaj znawcy arabskiego, bo będzie tak jak z ludźmi, którzy mają tatuaż z nazwą potrawy, a myślą, że to znaczy smok.

      A mogłeś grzecznie napisać, że chcesz po polsku, albo tłumaczenie fragmentów, a nie tak żałosna zagrywka.

      Usuń
    80. Poprawka. Miało być, że nie ma nic o homoseksualizmie. O aborcji zresztą też nic tam nie ma.

      Usuń
    81. @Kira,

      Myślę, że po prostu zbyt surowo mnie oceniasz a priori. Niemniej od tego tu jesteśmy, aby sobie pewne wątpliwości wyjaśnić - i warto to zrobić przed ferowaniem ocen mojej skromnej osoby.

      "Znałam natomiast jedną lesbijkę. Wyjątkowo roztrzęsiona osoba, cholernie nerwowa, mająca za sobą próby samobójcze. Zastanawiam się, co się z nią teraz dzieje... :(

      Nie jest ona wyjątkiem w tym środowisku i niewątpliwie potrzebuje biedna dziewczyna fachowej pomocy. Ale zaraz zlecą się Anty z Akarą i zaczną jodłować, że homoseksualizmu nie da się leczyć i najlepiej niech uprawia więcej seksu i idzie na paradę równości - najlepiej nago. Otóż nie, dla wielu z tych osób ich odmienna orientacja jest przekleństwem. Budzi w nich samych sprzeciw i brak akceptacji. Jest powodem niewymownego cierpienia, które prowadzi do głębokiej depresji i targnięć na swoje życie. Ale spróbuj zacząć o tym mówić , to Cię oskarżą o homofobię i mowę nienawiści, a finalnie dowiesz się, że masz urojenia i to ciebie trzeba leczyć, a najlepiej zamknąć w psychuszce. Ja znam jednego geja, ale gdybym go namówił na wypowiedź na tym blogu, to zostałby okrzyknięty faszystą. Sam o sobie mówi, że normalny to on nie jest, a homoseksualne adopcje uważa za zwykłą zbrodnię. Już daruję sobie przytaczanie tego co mówi o Biedroniu, Szczuce i innych umysłowych inwalidach z tej stajni. Niestety w dobie bezpardonowego ataku na osoby, które próbują mówić o tych środowiskach prawdę i próbujących pokazać , że ten błyszczący medal ma drugą, zaśniedziałą stronę, możemy tylko bezsilnie patrzeć jak żeni nam się homoseksualną propagandę, która ma wszelkie znamiona nazistowskiej agitki. Natomiast w przestrzeni publicznej pozostanie jedynie zakłamany i karykaturalny obraz potworka ustylizowanego na piękną kobietę, któremu to potworkowi odda się na pastwę to co w każdym społeczeństwie najcenniejsze - dzieci

      Usuń
    82. Wielce Czcigodna Akaro,

      Chciałbym ci z jednej strony pogratulować czujności a z drugiej powiedzieć, że rozczarowałaś mnie, bowiem dostarczyłaś mi niechcący kolejnej porcji rozrywki. Otóż widząc bezsens dalszej dyskusji z kompletną ignorantką w rzeczonym temacie, postanowiłem zrobić sobie z ciebie jaja i wkleiłem pierwsze z brzegu akapity z Al Jazeery. W prywatnej rozmowie, jedna z uczestniczących w dyskusji osób utrzymywała, że wrzucisz to na tłumacza i będziesz sprawdzać zawartość. Ja natomiast ufny w jakiś przebłysk twojej inteligencji utrzymywałem, że nie możesz być aż tak głupia i połapiesz się w moim żarcie już na etapie ujrzenia arabskich robaczków w polu komentarzy. No cóż, przegrałem. Niemniej dziękuję ci za to, że tu jesteś, gdyż nikt inny nie dostarcza mi tyle rozrywki co ty. Kończąc pozdrawiam i miłego wieczora życzę:))))))

      Usuń
    83. @tie_ fighter

      "Otóż nie, dla wielu z tych osób ich odmienna orientacja jest przekleństwem. Budzi w nich samych sprzeciw i brak akceptacji."

      Są tacy i nie przeczę, ale oni powinni iść inną drogą, a nie podejmować próby przemiany w heteroseksualistę. Od dawna funkcjonuje kategoria homoseksualizmu egodystonicznego, są to osoby niezdolne do akceptacji swojej homoseksualnej orientacji, cierpiące z tego powodu. Cierpienie przynosi nie homoseksualizm, ale brak akceptacji dla siebie, często też odrzucenie przez rodziców, kolegów, którzy nie tolerują homoseksualizmu. Takie osoby żałują, że nie są heteroseksualne, bo uważają, że jako hetero byłoby im w życiu łatwiej lepiej. Ale nie będą heteroseksualni i jedyna właściwa terapia to taka, która pozwoli im na zaakceptowanie siebie takimi jakimi są, a nie obiecywanie im niemożliwego. Problem jest dostrzegany od dawna i obietnice tego, że orientację można zmienić jest bardziej szkodliwy dla tych ludzi. Będą podejmować nieudane próby i będą coraz bardziej się załamywać. Tak właśnie się to kończy. Lepiej dbać o to żeby być szczęśliwym jako homoseksualista, a nie gonić wiecznie za niemożliwym w co chcecie ich wepchnąć. Poza tym leczenie homoseksualizmu to często tortury i bestialstwo. Kiedyś robiono tym ludziom nawet lobotomię. Rażono ich prądem po jądrach podczas oglądania zdjęć osób tej samej płci. Ze zdrowego człowieka potrafiono zrobić wrak.

      Usuń
    84. @tie_ fighter

      Tak sobie tłumacz swoją wpadkę. Tak naprawdę nie masz nic ze swojej strony do przeciwstawienia i dlatego myślisz, że jak sobie zrobisz jaja to zapomnę o tym, że pisałeś, że masz jakieś super badania na potwierdzenie swoich wpisów.

      Usuń
    85. @ Tie Fighter
      Zatem w Danielsach remis. Bo swego czasu nie wierzyłem że debil, o którym nie wszystko wolno tu mówić, po Twoim wkręcie całą niedziele przesiedzi nad Google'm.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    86. @Stary Niedzwiedz

      To bardzo wolno czytasz skoro kiedyś całą niedzielę ci to zajęło.

      Usuń
    87. @ Tie Fighter

      Nie widzę problemu w choćby i wielu nieporozumieniach, jeśli tylko będziemy je wyjaśniać na bieżąco.

      Co do gejów/lesbijek, to uważam, że akceptacja takich osób nie jest chyba zbyt wielkim wymogiem. Najlepiej byłoby nie zawracać sobie nimi głowy. Słyszałam, czytałam i oglądałam programy o dziwniejszych upodobaniach seksualnych niż skłonność do tej samej płci.

      Oczywiście jeśli gej/lesbijka czuje się ze sobą źle, to niech szuka pomocy, niech się próbuje zmienić, proszę bardzo. Niech to jednak wyjdzie z jego/jej inicjatywy, a nie z inicjatywy nawiedzonego kaznodziei, który będzie nakłaniał ludzi, by ci zmuszali swoje homoseksualne dzieci do terapii. Innymi słowy - żyjmy i dajmy żyć innym.

      Kiedy zakończy się ankieta na temat naszego stosunku do homoseksualizmu, będziemy mogli swobodniej o tym porozmawiać.

      Usuń
    88. @Kira,

      Pozdrawiam i dobrej nocy:)

      Usuń
    89. Wielce Czcigodna Akaro,

      Z racji tego, że mam w domu prodiż mądrzejszy od ciebie, postanowiłem w sposób żartobliwy zakończyć rozmowę, gdyż nie ma ona dla mnie sensu. Już sto razy lepiej rozmawia się z Anty, choć i on jest wyjątkowo niewygodnym rozmówcą. Jednak co by o nim nie powiedzieć, to można z nim porozmawiać prawie o wszystkim, a twój zakres kompetencji ogranicza się do waginy i orbitujących wokół niej naleciałości ze zboczeniami seksualnymi włącznie. Stąd jak widzę twój niezdrowy zapał, gdyż jak pojawią się poważniejsze tematy, to ku mojemu zasmucenie na twoją aktywność nie będzie można liczyć. Wybacz mi zatem przerwanie rozmowy o gejach, ale poza niezdrową fascynacją i tendencyjnymi linkami niczego nowego do tematyki nie wniesiesz, a z kolei na taką tandetną propagandę, jaką tu lansujesz na pewno się nie nabiorę. Więc pora to skończyć.

      Usuń
    90. Widzę, że się nie doczekam obiecanego badania. A tylko dla tego badania zaglądam tutaj dzisiaj co jakiś czas. Myślałam, że jesteś mniej kłamliwy i jak coś obiecasz to wrzucisz. Ale od razu wiedziałam, że były w nim brane pod uwagę osoby o skłonnościach pedofilskich, a nie homoseksualnych. Zauważyłeś to i teraz nie wiesz co zrobić. Jakbyś miał badanie o którym pisałeś to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Teraz każdy widzi, że żadnego badania nie miałeś. Żeby być kłamcą trzeba umieć się z tym kryć. Tobie maskowanie kłamstw wychodzi kiepsko. A i do błędu nigdy się nie przyznasz. Wystarczyłoby żebyś przyznał, że w tym badaniu nie wzięto uczciwie pod uwagę homoseksualistów, a być uratował swoją twarz. Teraz idziesz na dno brnąc dalej w żałosne tłumaczenia.

      Usuń
    91. @ Akara
      Gwoli poinformowania komentatorki o inteligencji pratchawca, tę niedzielę nad Google'm spędził debil z twojej ferajny a nie ja. Było to napisane drukowanymi literami ale dla ciebie okazało się zbyt trudne do zrozumienia. Czy na przyszłość ma użyć czcionki "bold"?

      Usuń
    92. @ Kira
      Z tym postulatem akceptacji zboczeńców potężnie przesadziłaś. Można ich co najwyżej TOLEROWAĆ. Tak jak musisz tolerować pijaka sikającego pod latarnią bo policja na Twoje zgłoszenie się wypnie. Wiedząc że zanim jakiś radiowóz dojedzie, menel sobie pójdzie. Ale jeśli sama nawet chcesz takich meneli AKCEPTOWAĆ, przynajmniej nie oczekuj tego od innych.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    93. @ Stary Niedźwiedź

      Tak, tolerancja wystarczy. A tolerancja to po prostu BRAK AGRESJI - tak fizycznej, jak werbalnej.

      A żeby było sprawiedliwie, to od tej pory zakazuję tutaj obrażania nie tylko gejów (wybacz, ale to słowo najbardziej mi pasuje), ale i osób wierzących. (Patrz: Prawo Kiry po prawej. ;)) Co nie oznacza cenzurowania poglądów na temat gejów, katolików czy muzułmanów W OGÓLE, a jedynie zakaz obrażania bywających tu osób. Jeśli przeoczę jakieś "pedale" czy "katolu", proszę o donos. :)

      Usuń
    94. Zarówno metody prowadzenia tak zwanej "terapii homoseksualizmu", jak i wyniki tych terapii są powszechnie kwestionowane. O jakości badań nie świadczy stopień naukowy osób je prowadzących, lecz rzetelność naukowa, zastosowane metody, statystyczne oceny wyników oraz skuteczność. Jeśli chodzi o tzw. terapie konwersyjne, wszystko co wymieniłem w nich szwankuje. Przeważnie jest to podbudowana ideologicznie szarlataneria luźno oparta na rozmaitych podejściach psychoanalitycznych. Brak rzetelnie przeprowadzonych badań, dobrych opracowań statystycznych, dobrych podstaw naukowych "terapii konwersyjnej", brak publikacji w wysoko ocenianych periodykach naukowych, dyskredytują zarówno prowadzących tego typu terapie, jak i ich teorie. W dodatku wydaje się, że pranie mózgów, które urządzają niektórym "pacjentom" przeczy starej zasadzie medycznej "primum non nocere".
      Stanowisko APA w sprawie "terapii konwersyjnych" jest niezmienne od lat: "Potencjalne ryzyko stosowania 'terapii reparatywnej' jest znaczące, włączając w to możliwość wystąpienia depresji, zaburzeń lękowych i zachowań autodestrukcyjnych. (...)
      Wielu pacjentów, którzy poddali się 'terapii reparatywnej' relacjonuje, że podawano im mylną informację, że homoseksualiści są samotnymi, nieszczęśliwymi osobnikami, którzy nigdy nie osiągną akceptacji lub satysfakcji. (...)
      Możliwość, że osoba może osiągnąć szczęście i satysfakcjonujące relacje interpersonalne jako gej lub lesbijka nie była im prezentowana, a alternatywne podejście do radzenia sobie ze społeczną stygmatyzacją nie było omawiane (...)
      Z tego powodu Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne sprzeciwia się jakiejkolwiek terapii psychiatrycznej, takiej jak terapia 'reparatywna' lub 'konwersyjna', które opierają się na założeniu, że homoseksualizm jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym lub opartych na założeniu, że pacjent powinien zmienić swoją orientację homoseksualną. (...)".
      Tzw. raport Cohlera i Galatzera-Levy nie pozostawia złudzeń: terapia reparatywna jest nieskuteczna i przede wszystkim nieetyczna. Żeruje na ludzkim nieszczęściu jakim bywa powstały w wyniku presji otoczenia brak akceptacji własnej seksualności.
      Ale oczywiście każdy może mieć swoje zdanie i wierzyć szarlatanom. W końcu wielbicieli astrologów i wróżbitów również nie brakuje, a niektóre kobiety odwiedzające wróżki są święcie przekonane o tym, że im właściwie przepowiedziano przyszłość;)
      Przykro mi, ale próba obrony takich metod brzmi jak bredzenie pijanego we mgle (no, w najlepszym wypadku jak natchnione kazanie;))

      Co do idei referendum, najwyraźniej niektórym demokracja myli się a oligarchią i plutokracją, w których wyborcom pozwala się oddawać głos na wybranych polityków i ich zauszników, po czym polityk może sobie robić co zechce, nie ponosząc żadnych konsekwencji. Obawiam się, że skrajni prolajferzy mogliby się mocno zdziwić wynikami referendum w kwestii aborcji i pewnie dlatego tak bardzo się go obawiają. Bo mogłoby się okazać, że do przeforsowania moich poglądów w kwestii aborcji takie referendum by wystarczyło.
      Jeśli chodzi o 100 000 aborcji w Polsce w ciągu roku, poproszę o źródło tych danych.

      Dążenie do stosowania cenzury w tym kraju to jak na razie domena środowisk klerykalnych, które chcą sądzić za "obrazę uczuć religijnych" i zakazywać pokazywania "nieprawomyślnych" spektakli teatralnych, na pewno nie moja.
      Anty

      Usuń
    95. @Anty,

      Litości. Powoływanie się na instytucję Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, to jak konsultować podręcznik wychowania seksualnego dla dzieci z osobnikiem takim jak Ad van den Berg.

      Wiesz dobrze, że nadszedł czas na protokół rozbieżności, bo jeszcze długo się możemy tak boksować - tylko po co? Nikt nikogo nie przekona do swoich racji, a co kto miał powiedzieć to już chyba powiedział.

      Usuń
    96. Wielce Czcigodna Akaro,

      Powyżej w komentarzu z 7.22 napisałem wyraźnie:

      "Po pierwsze postaram się odnaleźć mój tekst z blogu Dibeliusa, ale ze względu na mnogość materiału trochę to zajmie. Gdybyś przeglądała jego blog wstecz, to może się też na to natkniesz."

      Wskaż mi proszę fragment tekstu, którego nie rozumiesz, to spróbuję to jakoś uprościć do do twojego poziomu. Czy zdajesz sobie sprawę ile materiału trzeba przejrzeć aby to odszukać? Bardzo cię lubię i zrobiłbym dla ciebie niemal wszystko, ale jeżeli myślisz, że rzucę wszystko i trzy dni ciągiem będę siedział, aby odnaleźć jeden komentarz z danymi, które są dla twoich teoryjek zabójcze, to chyba zbyt mocno przyjebałaś się w czerepik o zagłówek łóżka, podczas ostrego seksu.

      Ślę całusy, TF

      Usuń
    97. @Anty

      P.S.

      Gwoli wyjaśnienia, te 100 000 tys aborcji pochodzi z wypowiedzi niejakiej Alicji Tysiąc (jakaś wypowiedź prasowa). W necie znalazłem dane oscylujące od 50 000 tys. do nawet 200 000 tys; więc uznałem, że przytoczenie danych za bądź co bądź waszym człowiekiem będzie najwłaściwsze. Wszak miała ta osoba z tematem sporo kontaktu z przyznaniem się do zamiaru popełnienia przestępstwa włącznie. A, że nawet nikt nie zadawał w tym temacie pytań, to chyba należy uznać, że osoba wie co mówi.

      Usuń
    98. Jakim "naszym człowiekiem"? Komuś się dwoi w oczach? Reprezentuję wyłącznie siebie, a że ktoś przywykł do myślenia w kategoriach kolektywu, nic na to nie poradzę. Ja też mogę cytować wypowiedzi w stylu "jedna pani powiedziała drugiej pani", ale one żadnymi konkretnymi danymi się w ten sposób nie staną. Z tego co wyczytałem, w 17-milionowej Holandii wykonuje się ok. 28000 legalnych aborcji rocznie. Biorąc pod uwagę zakaz aborcji w Polsce i ograniczenia finansowe wynikające z ceny czarnorynkowych usług, można tylko domniemywać jaka jest szacunkowa liczba zabiegów.
      Prywatne opinie jednej pani, niestety, danymi nie są.
      Przeciwna "terapii reparatywnej" jest całe poważne środowisko naukowe, a APA podaje jedynie stanowisko reprezentatywnej części naukowców. W sieci można znaleźć doniesienia poważnych badaczy, kwestionujące zarówno jakość metod jak i wyniki uzyskiwane przez "drugą stronę". Zaraz, zaraz, drugą stronę czyli kogo? Hochsztaplerów i oszustów pokroju Paula Camerona, czy też organizacje typu CMA, które w swoich "raportach" delikatnie mówiąc, unikają pisania o szczegółach wyników cudownych terapii? Jak ktoś chce, mogę się chętnie pośmiać, omawiając te "badania". Jeśli tylko dalej będzie brnął w tę żenadę;)
      Anty

      Usuń
  2. Kiro - pomijając nasze wady narodowe - my cały czas jesteśmy "w drodze", cały czas w tyle za normalnie rozwiniętymi społeczeństwami. Nie tylko pod względem majątkowym , ale tez pod względem świadomości społecznej - i to daje taki smutny obraz.Temat rzeka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak An-Ka od 1000 lat jesteśmy w drodze i zawsze do tyłu . Chyba czas zmienić narodowość ,bo nudne i żałosne jest należeć do narodu nieudaczników .;-)

      Usuń
    2. Nie utożsamiam się z nieudacznikami. Utożsamiam się z sobą i swoimi bliskimi. A Polką pozostanę zawsze. Przynależność do jakiegokolwiek narodu nie determinuje niczego a szukanie w tej przynależności usprawiedliwienia dla osobniczego nieudacznictwa pozostawiam tym, którzy tego potrzebują.

      Usuń
    3. @ An-Ka

      Żeby to było tylko "bycie w tyle" czy bycie "nieudacznikiem"! Mnie boli ta chorobliwa zawiść, ta odrażająca i wyniszczająca rywalizacja, rozumiana nie jako uczciwy wyścig po nagrodę, lecz ściąganie lepszych od siebie w dół. Kiedyś nie rozumiałam rodziców, kiedy mówili, że w swoich miejscach pracy nie puszczają pary z ust na temat nowego domu czy samochodu. Kiedyś... :(

      Usuń
    4. Kiro - a ja nauczyłam się to ignorować. Ponieważ mam czyste sumienie, ani złotówka z moich pieniędzy nie jest nielegalna, nie zawdzięczam niczego żadnym układom (moi rodzice byli wręcz ortodoksyjni w przekonaniu, że trzeba samemu dochodzić do wszystkiego i byli jak żona Cezara pod tym względem) wyrobiłam w sobie przekonanie, że to cudza zawiść MUSI po mnie spływać jak woda po gęsi. I spływa.Jeżeli ktoś zaś się ośmieli być natarczywy potrafię się odciąć. Bo z reguły negatywne komentarze wychodzą ze strony ludzi nie ciężko pracujących a zwykłych szwindlarzy, którzy sami dokonują ciągle jakichś machlojek , tyle, że nie bardzo im wychodzi.

      Usuń
    5. PS. tak mi właśnie przyszlo na myśl- to typowo polskie,że ci ,którym się w życiu powiodło żyja pod presją tych ,którym się nie udało.Może to właśnie jest droga do normalności - nie czuć się winnym, że na coś się zapracowalo,że coś się ma ? Oczywiście , jeżeli ma się czyste sumienie.Jasne,ze nie wszyscy mają takie same możliwości startu i samorealizacji ,ale na Boga - jeżeli nie robimy czegoś czyimś kosztem to nie wstydźmy się naszego powodzenia.

      Usuń
    6. @ An-Ka

      Ale czy nie jest tak, że wstydzimy się nie tego, co jest złe czy głupie, tylko tego, co inni uważają za złe lub głupie? Przecież poczucie wstydu "wyrabia" nam się właśnie w kontakcie z drugim człowiekiem.

      Usuń
    7. @Kira
      Mentalność postfeudalna, którą doskonale opisałaś w swoim artykule, nie ogranicza się do chorobliwej zawiści i rywalizacji. To również specyficzna mieszanka egocentryzmu i kompleksów, wyrażających się w niecierpliwym oczekiwaniu na pochwały lub nagany ze strony "dobrego pana", pozostającego niedoścignionym wzorcem cnót wszelakich. Współcześnie rolę tego pana pełnią "opiniotwórcze media" oraz, w niektórych środowiskach, otoczeni swoistym kultem przedsiębiorcy.
      Anty

      Usuń
    8. Kiro -teoretycznie tak. I dlatego należy dążyć do tego, by wyrabiało nam się w kontakcie z mądrym człowiekiem, z człowiekiem ,którego szanujemy i cenimy. Na pewno nie z każdym

      Usuń
  3. @Kira,

    "Ale cóż, tacy właśnie są Polacy. Ganiają co niedzielę do kościółka, przyjmują komunię, pewnie się nawet od czasu do czasu modlą – ale jakoś się do praktykowania nauk Chrystusa nie palą. Zawistny jest ten nasz polski narodek, oj, zawistny. Prymitywny i złośliwy, chytry i cwaniacki."

    No po prostu po mistrzowsku połączyłaś oblanie farbą samochodu altruisty na pokaz, urżnięcie kranu czy tam jakiegoś zaworu z przynależnością ewentualnych sprawców do określonej grupy religijnej. Mistrzostwo! Sam nie wiem jak to określić, ale mam dziwne wrażenie, że gdybym dopuścił się takiej hiperboli względem dajmy na pedałów, to by mi się nieźle dostało zewsząd. Chyba, że po prostu użyłaś statystyki, z rachunku prawdopodobieństwa rzeczywiście tak by wynikało, choć pewności nie byłoby nadal. A jeśli chodzi o tego dobroczyńcę, to najpewniej zrobili to zazdrośnicy, którzy sami na taki chwyt marketingowy nie wpadli (katole rzecz jasna), bowiem ktoś, kto rzeczywiście czuje w sercu potrzebę niesienia pomocy potrzebującym, w sposób naturalny nie będzie się z tym afiszował na takim facebooku i jeszcze ta publikacja paragonu - no prawdziwa perełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Tie Fighter

      Ależ z Ciebie raptus. Tymczasem ja sobie tylko pokpiwam - i to niespecjalnie złośliwie, zapewniam - z tych, co to podkreślają "katolickość" naszego kraju. Ileż to razy jeszcze się tego dowiem! :) I właśnie owo dobitne i natarczywe przypominanie, że Polska to kraj katolicki, prowokuje mnie do delikatnej drwiny z jakości życia duchowego Polaków. Jak to zwykle bywa, religia została haniebnie zepsuta przez kulturę. :/

      Nierzadko czepiasz się gejów, że jak na tak nieliczną grupę "odmieńców" popełniają dużo przestępstw na tle seksualnym. Ale niech no ktoś coś napisze na katolików czy księży - ooo, wówczas malujesz na licu barwy wojenne i wyciągasz tomahawk. ;)

      Facebook to taki dość durny (w moim mniemaniu) serwis społecznościowy, który służy właśnie do lansu. Taka już ludzka natura. Możesz szydzić z zachowania p. Motylińskiego, jednak publikacja przezeń paragonu nie zmienia przecież klasyfikacji jego uczynku z dobrego na zły. Skromność to tylko dodatek do szlachetności. ;)

      Zazdrośnicy? Raczej żałosne prymitywne ćwoki.

      Usuń
    2. Kiro - oczywiście w żadnej mierze nie pochwalam (wręcz przeciwnie, łby bym urwała ) jakichkolwiek działań owych zawistników i ćwoków , ale facet jak burak się zachował.

      Usuń
    3. @ An-Ka

      Mnie zniesmaczył ów paragon, ale już sama wzmianka o pomocy ubogiemu wydała mi się normalna. W końcu opisujemy czasami swoje życie, nasze zarówno dobre, jak i złe postępki. A że częściej te dobre? To chyba naturalne.

      Usuń
    4. @Kira,

      Wiedziałem, że mi się dostanie. Niemniej muszę coś sprostować
      Widzisz niestety jest tak, że Twojego bloga czytają nie tylko ludzie błyskotliwi i inteligentni, ale też tacy jak ja, Akara czy Julianne. Niestety niektóre teksty mimo swojego hiperbolicznego przekazu mogą zostać odebrane dosłownie i zupełnie niechcący utwierdzisz kogoś w nieprawdziwym przekonaniu.

      "Nierzadko czepiasz się gejów, że jak na tak nieliczną grupę "odmieńców" popełniają dużo przestępstw na tle seksualnym."

      Nigdy nie pisałem o samych przestępstwach na tle seksualnym dokonywanych przez pedałów, a jedynie przytoczyłem potwierdzone informacje o potężnej nadreprezentacji pedofilów w tym akurat środowisku, oraz o potężnej nadreprezentacji osobników zakażonych wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową - jako raptus musiałem to po prostu uściślić.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    5. @ Tie Fighter

      Sprawiasz mi przykrość, pisząc, że Ci "się dostało". Naprawdę mocno przesadzasz.

      Dzięki za przypomnienie mi Twojego stanowiska w kwestii gejów. Jeśli w moim wpisie lub komentarzu pojawi się nieścisłość, nagięcie faktów lub ordynarne zmyślenie, to masz prawo, a nawet obowiązek to sprostować.

      Usuń
    6. Każda osoba, która nie ma konserwatywnych poglądów, jest za demokracją, wolnością, prawem do aborcji jest nieinteligentna i niebłyskotliwa dla konserw. Za to najbardziej inteligentni są wulgarna Pawłowicz oraz profesor od dupy Chazan. Jakoś tak dziwnie się składa, ze ta elita pisowska jak dochodzi do władzy najchętniej zajmuję się tylko dupami, bo niczym więcej nie potrafi.

      Pocieszające jest to, że gdy ta konserwatywna nieudaczna elita zacznie za bardzo podskakiwać skończy jak pewni osobnicy w Katyniu lub Smoleńsku, więc nie jest żadnym zagrożeniem.

      Usuń
    7. @ Julianne

      A więc Ty też uważasz, że to był zamach? Dziękuję Ci za to odważne wyznanie.

      A to zahaczenie o Katyń - miodzio! Jak to się jednak człowiek odsłania...

      Usuń
    8. E tam zaraz Kiro zamach to takie brzydkie słowo .;-) Nieszczęśliwe wypadki się zdarzają a czasami pewnym zbiegom okoliczności można pomóc ....;-))))) Ponieważ mamy tak ,,inteligentną " prawicową elitę o zawyżonym ego jest to proste do zrealizowania .;-) .

      Usuń
    9. @ Julianne

      Ty tak na serio??????

      Usuń
    10. @Julianne

      Niestety dla ubogich konserwatyści są zagrożeniem. Jak ktoś nie ma tych dwóch tysięcy, albo boi się wyjechać to potem musi rodzić dziecko bez mózgu. To jest skandaliczne i do takich skrajności doprowadziła kościelna nagonka na aborcje.

      Co do Smoleńska, Kaczyńscy byli jacy byli, ale Lech mógłby sobie żyć. Wielu innych ludzi zginęło. Moim zdaniem, źle dla Polski, że stało się to w Rosji i że nikt nie chciał wyjaśniać tej sprawy. Dla mnie z polityków najgorsi są ci, którzy udawali i udają, że chcą zmian, a i tak niczego nie ruszyli i ruszyć nie zamierzają. Tak samo całują sukienkowych i tak samo gadają, żeby im się przymilić, że kompromis aborcyjny nie będzie ruszany. Jak coś mówią o zmianach to na pokaz, a tak naprawdę nie zamierzają niczego ruszać. Ja widzę to tak, że obojętnie czy będzie Kaczyński, czy inni to zostanie jak jest. Jakoś nie sądzę żeby Kaczyński odważył się zaostrzyć prawo aborcyjne. Jest jak jest, bo u nas polityków działających w duchu europejskim jest zbyt mało. Ci co są za to nie potrafią zadowolić nikogo. I nie tylko jeśli chodzi o temat aborcji. Jak spojrzeć szerzej też jest źle.

      Usuń
    11. @Kira

      Ja myślę, że Julianne tutaj trochę nęciła i zastawiała przynętę na tie_ fightera. Niestety go nie ma i się nie zdążył złapać.

      Usuń
    12. Zgadzam się z tobą Akara a Kaczyński no cóż musi lizać tyłek kościołowi nawet wtedy ,gdy mu to nie pasuję .

      Kiro konserwy wierzą w spiskową teorie dziejów a ten kto wpada w taką paranoje robi wszystko , aby się spełniła . . . ;-))))))

      Usuń
    13. @ Akara

      Na dzień dzisiejszy pozwalam głosić u siebie nawet najdurniejsze czy najbardziej zwyrodniałe poglądy. Dlatego nie kasuję pewnych wypowiedzi.


      @ Julianne

      Nie rozumiem Twojego komentarza. Możesz mi to w miarę przystępnie wyłuszczyć?

      Usuń
    14. @Julianne

      Ja patrzę też co kto robi, straciłam wiarę w ludzi przedstawiających się jako alternatywa dla Kaczyńskiego. Taki Cameron, powiązany trochę z Kaczyńskim i co? Sam zaproponował zmianę i przegłosowano ustawę umożliwiającą zawieranie związków małżeńskich przez osoby tej samej płci. Już widzę jak u nas np. SLD robi coś takiego. Nie wierzę, że byliby zdolni do takiego kroku, a udają, że są. Wielu ich polityków już dawno jest podporządkowanych Kościołowi (nie chodzi o samą wiarę, bo jak ktoś chce wierzyć to niech sobie wierzy). Ale tak to jest jak ktoś lubi się podporządkowywać pod wiodący system, nikomu nie podpaść, zawsze mieć dobrze. Gadanina jest ważna, ale nie tylko ona. Jak są czyny to gadanina spada na dalszy plan. Ja nie wierzę już bardzo, bardzo wielu politykom, którzy udają, że są inni niż Kaczyński. Nie można teraz mieć głosu, bo nie ma możliwości wyboru odpowiednich ludzi.

      Usuń
    15. Tak Akaro politycy popierają kościół, bo tak wypada, bo boją się im sprzeciwić, chociaż medialnie ich nie popierają. Nie są zdolni do żadnych wartościowych zmian. W Polsce nie ma prawdziwej lewicy to lewica w stylu SLD liżąca tyłek Rosji, która dawno już zatraciła swoje poglądy lewicowe. Mają je w programie, bo nie mogę mieć nic innego ze względu na historie tej partii a Palikot no cóż nie warto komentować tego farbowanego lisa.
      Jest jak jest lepiej nie będzie
      Kira
      Konserwy wierzą w teorie spiskową dziejów. Wierzą w zamach smoleński ,w NWO i inne spiski a cudzą wiarę można wykorzystać do swoich celów. Tak pokierować, aby zrobił to, co leży w naszym interesie.
      Kiedy w padasz w paranoje zaczynasz się histerycznie bać a gdy się boisz popełniasz błędy a cudze błędy, zamieszanie można wykorzystać…. Nie mam na myśli świata wirtualnego pisząc ten komentarz .

      Usuń
    16. @Kira,

      Kiro wybacz, ale na końcu zdania "Wiedziałem, że mi się dostanie." Miała być jeszcze uśmiechnięta buźka ":)", ale przez niedbalstwo mi się zapomniało. tak więc, uznaj proszę, że nie było sprawy.

      Usuń
    17. @Akara

      "Ja myślę, że Julianne tutaj trochę nęciła i zastawiała przynętę na tie_ fightera."

      Wielce Czcigodna Akaro,

      Jakkolwiek już sam zwrot "Ja myślę" zabrzmiał komicznie, to już reszta twojego zdania trąci ponurą groteską, żeby nie użyć dobitniejszego sformułowania.

      No cóż, jak zwykle dostarczyłaś mi solidnej porcji śmiechu, poprzetykanej niestety odrażającymi wrażeniami, ale per saldo ubawiłem się setnie.

      Dobrej nocy, TF.

      Usuń
    18. @tie_ fighter

      Powinieneś się na tym znać, bo tobie też się zdarzało stosowanie podobnych prowokacji, jak ta Julianne. No, może nie aż takich, ale potrafiłeś zaskoczyć dla własnych celów.

      Usuń
    19. @Akara,

      To prawda, ale moje prowokacje były skuteczne, a już sama myśl o tym, że mógłbym dać się nabrać na jakąś prowokację wykoncypowaną przez julianne, jest zwyczajnie śmieszna, za co też oczywiście dziękuję i traktuje jako wisienkę na śmieszkowym torcie...

      Usuń
    20. @Akara
      Czasami pewnemu osobnikowi trzeba przypomnieć o pewnym pakcie o nie agresji. Narodowcy to tacy osobnicy, którzy układów się nie trzymają zwłaszcza z kobietami. Potrzebne jest, więc mocne kopnięcie, aby sobie on coś przypomniał;-)

      Usuń
    21. @julianne,

      Po raz wtóry zmuszasz mnie, abym pokonując odruch wymiotny musiał się do ciebie odezwać, ale wobec twoich parszywych kłamstw, należy ci chyba odświeżyć pamięć. Po pierwsze, żaden narodowiec nawet by na ciebie nie naszczał, bo oni jak w coś wdepną, to czyszczą zwyczajnie zelówkę, zamiast z tym czymś rozmawiać. Jak widzisz sprzeniewierzam się tym zasadom, więc chyba pełnoprawnym narodowcem nie jestem. Po drugie, nie przypominam sobie, aby mnie z Wielce Czcigodną Akarą łączył jakiś pakt, a ten, który zawarłem z tobą na blogu Dibeliusa, został bardzo szybko przez ciebie właśnie złamany, kiedy to bezpardonowo atakowałaś mnie na blogu Kiry, że o latrynie, którą nazywasz blogiem już nie wspomnę. Nie wiem, czy prawdomówność, tudzież sprawność pamięci spada wprost proporcjonalnie do przeprowadzonych skrobanek, ale dostrzegam pewną korelację, choć mogę się tu mylić, gdyż obrzydliwe zakłamanie jest charakterystyczne dla całego gatunku istot człekokształtnych, który reprezentujesz. Bowiem występuje ono w takim samym natężeniu u osobników homoseksualnych, którzy z całą pewnością się nie skrobali, no chyba, że za takowe uznać standardową lewatywę przed wizytą w dark roomie.

      Z wyrazami najgłębszej pogardy i obrzydzenia, TF

      Usuń
    22. "Bowiem występuje ono w takim samym natężeniu u osobników homoseksualnych [...]"

      To tak, jakbym napisała, że większość katolików jest zakłamana.

      Usuń
    23. @ TF
      Podejrzewam że to coś, próbujące przylkeić Ci się do zelówki i bredzące jakoby obowiązywał Ciebie zakaz wyrażania negatywnych opinii o niej i jej kumpeli z pobocza, nauczyło się już od swojego alfonsa jarać shit. Jak się najara do oporu, pewnie zażąda abyś na blogu Dibeliusa nie zabierał na ich temat głosu. Bo zapomni że nawet Dibelius stracił swoją anielską cierpliwość i wywalił to coś na zbitą mordę.
      A mylenie narodowości (której z definicji zmienić się nie da) z obywatelstwem (które można zmienić) chyba świadczy o tym że to coś ma już szankry również i na mózgu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    24. TF
      Wymieniłeś mnie z Nicka, więc zareagowałam. Ja nie łamałam żadnej między nami umowy, choć niechcący wymieniłam twój Nick odpowiadając kiedyś morgenchjowi. Fakt przyznaję się popełniłam błąd.
      Nie atakuję Cię personalnie w moich komentarzach nawet nie piszę zawoalowanych komentarzy w twoim kierunku. Nie interesujesz mnie, nic dla mnie nie znaczysz. Jesteś dla mnie zwyrodnialcem o mentalności damskiego boksera, który jeśli ponownie wyczuję ,że może to nasra drugiej osobie na głowę . Żywię do ciebie większą pogardę niż ty do mnie, choć być może nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jesteś dla mnie NIKIM !
      Nie wymieniaj mnie z Nicka w swoich narodowych idiotycznych komentarzach a ja jak obiecałam a słowa dotrzymuję nie będę się odnosić do ciebie ani do twoich komentarzy. Chociaż zawsze będę krytykowała w moich komentarzach narodowców i konserwatystów ,którymi gardzę z resztą jak ty feministkami.
      Opanuj swojego pseudo doktorka udającego mężczyznę, bo owszem z obrzydzeniem mogę się odezwać do ciebie, ale nie zamierzam odzywać się do tego czegoś, co nie jest ani mężczyzną ani kobietą. Toleruję zwyrodnialców ,ale nie cioty .



      Usuń
    25. @julianne

      Skończyłaś?

      Usuń
    26. @TF

      Tak ! Mam nadzieję ,że ty też .

      Usuń
    27. "Toleruję zwyrodnialców, ale nie cioty."

      Zabrzmiało dziwnie...

      Usuń
    28. @ Kira
      Logika nakazywałaby uznać to za deklarację zerwania z całą resztą jej bandy z wyjątkiem swojego sutenera. Ale nie można chyba rozpatrywać w kategoriach logiki bredni dziwki z mózgiem zdemolowanym trzecim stadium syfilisu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    29. Dalsze "serdeczności" wymieniane w tym wpisie między Julianne i PKanalią a Starym Niedźwiedziem i Tie Fighterem będą kasowane.

      Usuń
  4. Witaj Kira.
    An-Ka(pozdrawiam) mnie wyprzedziła.Burak do kwadratu.Jedyny zysk z tej awantury,że inni się czegoś nauczą.
    Biedy wkoło Ciebie jest ful.Kasy Ci nie starczy,żeby chociaż połowę poratować.Ale z pewnością w miarę możliwości potrzebującemu w różny sposób zdąży ci się pomóc?
    Wpadłabyś na taki idiotyczny sposób reklamowania się na fejsie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisek:
      "Homo homini lupus est...A może raczej: Polonus Polono lupus est?"

      "Ludzie są różni. Zaakceptuj to."

      Usuń
    2. @ Mędrek

      Czyżbyś uważał, że należy uczyć ludzi skromności przemocą? Cóż, tak jak napisałam: nie pojmuję tego...

      Mam konto na Facebooku wyłącznie dlatego, że chciałam kiedyś odnaleźć przez ichniejszą wyszukiwarkę pewną osobę. Naturalnie z owego konta nie korzystam, bo i po co? Mam wrzucać sweet focie oraz informacje, co jadłam na śniadanie? :)))

      Usuń
    3. "Czyżbyś uważał, że należy uczyć ludzi skromności przemocą?"

      Nie napisałem,że nie pochwalam tej demolki bo to oczywista oczywistość.
      Ale żeby nie było to czy tamto,to "pomędrkuję" sobie.
      Moim zdaniem ten burak to typowe "dziecko"Owsiaka.Powinien jeszcze jakieś "serduszko" na czole sobie nakleić,coby wszyscy wiedzieli jaki to on dobry..

      Usuń
    4. Ten, kto czyni COŚ dobrego, jest zawsze do przodu w stosunku do tego, kto pozostaje bierny.

      Usuń
    5. "Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią..... aby ich ludzie chwalili."

      Proste?
      Udajesz,że nie rozumiesz tej obłudy?

      Usuń
    6. @ Mędrek

      Sorry, nie uważam pisania o czymś za "trąbienie". Mój wpis pt. "Warto się czasem zatrzymać" też takowym nie jest.

      Poza tym co mnie obchodzi przytoczony przez Ciebie cytat? Tłumaczę Ci: liczą się czyny. A to, czy zachowamy je dla siebie czy będziemy o nich "trąbić", to już inna para kaloszy.

      Usuń
    7. "Tłumaczę Ci: liczą się czyny."

      Przyjmuję do wiadomości i nie będę dalej się upierać.Lepiej dać głodnemu kromkę chleba niż przejść obojętnie obok niego,jeżeli dobrze ciebie rozumiem
      Ale to przecież oczywista oczywistość moim skromnym zdaniem.
      Ja starałem się tylko nieudolnie skomentować ten konkretny dobry uczynek jednego z użytkowników Facebooka o którym zapewne wszyscy słyszeli w ostatnich dniach.
      Jak widzę nieudolnie,więc dam se z tym spokój,bo i pora późna.
      Dobrej nocy życzę.

      Usuń
    8. OK, OK, rozumiem. :)

      Usuń
    9. Mędrku -abstrahując od oceny Owsiaka i jego akcji (naprawdę nie chcę się w to wdawać) to nie jest dobre porównanie. Tego rodzaju akcje są po to by nagłośnić maksymalnie problem i dzięki temu przyciągnąć jak najwięcej też ANONIMOWYCH darczyńców.

      Usuń
    10. Witaj An-Ka.
      Szanuję twoją ocenę,ale ja niestety mam inne zdanie o Owsiaku.
      Żeby nie rozwijać dalej tego wątku bo także nie chcę się w to wdawać( nie jest to temat aktualnego wpisu Kiry),polecam blog Matki Kurki,który się z nim procesuje i bezlitośnie obnaża jego przekręty.
      Tu wasz więcej:
      http://kontrowersje.net/kategoria/tagi/owsiak.
      Wystarczy także wpisać w Google np.:"Owsiak a Matka Kurka".
      Pozdrawiam.

      Usuń
    11. Mędrku -ale mnie nie chodzi o samego Owsiaka i tę konkretną akcję , ale wyłącznie o RODZAJ akcji. Pozdrawiam

      Usuń
    12. Tu niestety także się zasadniczo różnimy.
      Ja uważam,że potrzebującym pomaga się w miarę możliwości codziennie.I co najważniejsze-dyskretnie,żeby nie poniżać obdarowywanego.Z całą pewnością nie w świetle kamer lub chwaleniem się paragonem z zakupów.
      Ale co najistotniejsze.
      Owsiak wciąga do swojej działalności struktury Państwa i próbuje je zastępować.
      Choler.....Zarzekałem się,że nie będę tego ciągnął.Więc na poważnie.Kończę wątek Owsiaka.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    13. @ Mędrek

      Sorry, ale jeśli państwo nie wywiązuje się ze swojej roli, to co robić?

      Usuń
    14. Ja uważam, że każda pomoc jest ważna. Chwalenie się nią jest niesmaczne. Co innego przyznać się do tego ,że się pomaga, w odpowiedzi na pytanie, w trakcie dyskusji czy ew.dla zachęcenia innych a co innego machać paragonem. W ogóle ten fejs to straszny obciach moim zdaniem.

      Usuń
    15. Ha! Też tak myślę! :)))

      Usuń
    16. "Sorry, ale jeśli państwo nie wywiązuje się ze swojej roli, to co robić?"

      Droga Kiro.
      Wychodzi na to,że rację mają ci,co mówią,że te państwo istnieje tylko teoretycznie.
      Nie jestem demokratą,więc ci niestety niczego konkretnego nie doradzę.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    17. @ Mędrek

      Owsiak pomaga, Caritas pomaga... Czego Ty chcesz? Liczy się efekt.

      Usuń
    18. W każdym czy prawie każdym państwie są organizacje i akcje charytatywne. W tych bardzo zamożnych też

      Usuń
    19. "Caritas pomaga."

      Pomaga.Więc należny brać przykład,że można bez wielkiego rabanu zrobić coś pożytecznego.
      Pozdrawiam

      Usuń
    20. @ Mędrek

      Cóż, pozostaniemy przy swoim zdaniu.

      Usuń
    21. Wolno nam przecież.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    22. @ An-Ka & Kira
      Jeśli w dziewiętnastym wieku, jak to z lubością opisywał pewien skretyniały kmiotek, w "wyższych sferach organizowano bal dobroczynny, zebrano tysiac funtów, wynwjem sali, orkiestra, szampan etc. kosztowały 900 a na przysłowiowe sierotki zostało sto, można było pokpiwać z niewielkiej efektywności takiej akcji.
      Ale jeśli wartośç czasu antenowego poświęconego na tych grajków plus aportów rzeczowych samorządów są ze dwa razy wyższe od utargu, taka kwesta jest deficytowa i nie dorasta do pięt nawet tym wyśmiewanym z epoki wiktorianskiej.
      Część utargu idzie też na imprezę podczas której pijane lub naćpane bydło tapla się w błocie.
      A jeśli proces o którym wspomniał mędrek (pozdrawiam Go gorąco) potwierdzi zarzut że co miesiąc Owsiak i jego żona wyciągają z puli do prywatnych kieszeni ze 400 tys. zł za wynajem lokali dla tej orkiestry, to tego "dobroczyńcę" będę mieć za złodzieja i ciula. A nie jak teraz, tylko za ciula.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    23. Dokładnie tak stary Niedźwiedziu.

      Co to za dobroczynność, która generuje koszty operacyjne na poziomie 35-40% przychodów i to bez odliczenia funduszy na przystanek wódy w sztok. A gdyby doliczyć wspomniany koszt czasu antenowego i aportów wniesionych przez poszczególne gminy, to się okaże, że do całej imprezy trzeba było zwyczajnie dołożyć. Kiedyś na "Antysocjalu" wyliczałem to bardzo dokładnie i wyszło wyraźnie, że trzeba byc bardzo naiwnym aby popierać działalność tego hochsztaplera w czerwonych portkach. Ale dla niektórych debili, a raczej debilek Juruś to przecież ikona - na ich miarę rzecz jasna. Czekam tylko aby zobaczyć ich kretyńskie miny, kiedy sąd skaże prawomocnie tego oszusta i cała ta szopka świątecznej pomocy wreszcie się skończy.

      Pozdrawiam, TF.

      Usuń
    24. @ Stary Niedźwiedź, Tie Fighter

      Tyle tylko, że ów "marnowany" na finał WOŚP czas antenowy niekoniecznie zostałby przeznaczony na coś lepszego.

      Staram się nie osądzać, jeśli nie mam jasnego obrazu sytuacji. Dlatego na dzień dzisiejszy nie mam zdania na temat Przystanku Woodstock.

      Warto pomagać. Od czasu do czasu, wybranym osobom, w sposób, jaki najbardziej nam odpowiada. Bez dorabiania do tego ideologii.

      Usuń
    25. Szanowni Niedźwiedziu i tie_fighter.
      W ocenie tego "grajka"jesteśmy zgodni,więc nie będę tego tematu tutaj dalej drążył.Mam tylko nadzieję,że Piotr Wielgucki temu mataczowi nie odpuści.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    26. @Kira,

      "Tyle tylko, że ów "marnowany" na finał WOŚP czas antenowy niekoniecznie zostałby przeznaczony na coś lepszego."

      Ja mówiłem o przeliczeniu tego czasu na emisję reklam i przeznaczenie środków z nich uzyskanych na cele dobroczynne. Zważywszy, że trzydziestosekundowy spot w telewizyjnym w high time - ie, kosztuje jakieś 110 000 tys. to łatwo policzyć jakie kwoty można by uzyskać.

      Usuń
    27. @mędrek,

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    28. @ Tie Fighter

      Ależ ja właśnie o tym mówię. Coś takiego można by uskutecznić OPRÓCZ akcji Owsiaka. Jeśli się tego nie robi teraz, to dlaczego miano by się tego podjąć z a m i a s t ?

      Usuń
    29. Ano własnie. Doskonałe pytania. Problem w tym, że gdyby czas antenowy poświęcony na lansik samego Owsiaka, zamienić na czas emisji reklam i dochód z tego przekazać nawet na tą WOŚP, to efektywność tego przedsięwzięcia byłaby o niebo lepsza niż stracony bezpowrotnie czas przeznaczony na napompowanie guru.

      Usuń
    30. Panowie ! Wszyscy trzej !!!! :))) ja się nie wypowiadałam na temat Owsiaka tylko co do zasady akcji - wyłącznie w kontekście, że w każdym kraju oblicze dobroczynności, czy "dobroczynności" ma różne oblicza, też te mocno medialne .Więc proszę - nie przekonujcie mnie ! To czy jest hochsztaplerem czy nie - pokaże się (albo i nie...zależy ,kto będzie śledztwo prowadził ) i mnie ze względu na jego osobę jest to zdecydowanie obojętne, jednak gdyby się te zarzuty potwierdziły bolałabym bardzo - nie ze względu na niego czy na mój stosunek do niego , lecz ze względu na to , że musiałyby dekady minąć , żeby ludzie -naiwni być może ,ale szczerze wspomagający tę akcję - ponownie zechcieli komuś pomóc ze względu na swoje rozczarowanie. I tylko tyle....A jak jest ? ja naprawdę nie wiem.

      Usuń
    31. @ Tie Fighter

      Apelujesz, by nie osądzać pana Chazana zanim nie zrobi tego sąd, ale na panu Owsiaku wieszasz już psy. Wstrzymajmy się z oceną.

      Kiedy ktoś mówi lub pisze "guru", to przed oczyma staje mi nie pan O., tylko Rydzyk, Kaczyński, ewentualnie JP II. O nich tylko dobrze albo wcale...

      Usuń
    32. @Kira,

      "Czekam tylko aby zobaczyć ich kretyńskie miny, kiedy sąd skaże prawomocnie tego oszusta i cała ta szopka świątecznej pomocy wreszcie się skończy."

      No chyba mi nie poczytasz tego jako ferowanie wyroków? Od tego zresztą jest tu inny specjalista. Natomiast bez problemu mogę wykazać, że aby Juruś mógł na swoją orkiestrę zebrać 40 milionów, to z pieniędzy podatników trzeba wydać 80 milionów. Gdzie tu sens? Przecież od strony ekonomicznej jest to bez sensu. Ale to przecież nie wchodzenie w kompetencje sądu, a zwykłe poskładanie do kupy paru liczb. Może odnajdę na "Antysocjalu" mój dawny tekst na ten temat, gdzie dokładnie wszystko wyliczyłem to zamieszczę link. I niech ktoś to merytorycznie podważy - konia z rzędem.
      Natomiast jeśli chodzi o Twoje skojarzenia, to najwyraźniej różnimy się w doborze definicji, bowiem guru, jak dla mnie to lekko prześmiewcze określenie celebryty, a podane przez Ciebie postaci - poza jedną, do tej definicji mi nie pasują.

      Usuń
    33. @ Tie Fighter

      Wybacz, czasami przegapiam pewne sformułowania. Czytam setki komentarzy, niektóre nazbyt pobieżnie. Większość po przeczytaniu błyskawicznie zapominam. No i wychodzą potem takie kwiatki. A zatem cofam sugestię, jakobyś już osądzał Owsiaka.

      Dla mnie "guru" to osoba mająca grono ślepo posłusznych wyznawców.

      Usuń
  5. Zawiść jest istotnie naszą cechą narodową. Można ją leczyć socjalizmem - jeśli ktoś jest bardziej pracowity, zdolny to zgnoić go i równać w dół. Albo wykorzystać jako napęd w kapitalizmie - jeden będzie się starał prześcignąć drugiego, a mimochodem nastąpi rozkwit gospodarczy. I RP była jednym z zamożniejszych państw Europy, może właśnie dzięki tej zawiści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiść nie pcha do przodu, ona wyniszcza.

      Usuń
  6. No cóż, przyznam, że nie słyszałem, ale też nie mam kąta na tym całym zbuku, więc teoretycznie w ogóle mnie nie ma.
    I widzę, że dobrze zrobiłem, trzymając się z daleka od zbuka. Bo gdyby gość nie miał konta, to by mu Fejzbuczanie samochodu nie porysowali, choćby nie wiem, ile dobra uczynił.
    A mówiąc poważnie - po prostu, są ludzie zawistni, skąpi i ogólnie nieżyczliwi i nie sądzę, żeby to miało jakikolwiek związek z religią. Sam spotkałem się z przypadkiem, kiedy to facet, wyrzucając stare spodnie na śmietnik, ucinał jedną nogawkę, żeby czasami żadnemu kloszardowi się nie przydały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z religią może i faktycznie nie ma to związku. Ale już z byciem Polakiem - owszem. ;)

      (A przy okazji - zapraszam do wypełnienia moich ankiet.)

      Usuń
  7. @ Kira
    CzekaŁem na reakcję innych uczestników dyskusji na następującą wymianę zdań:

    "Julianne27.07.2014, 20:34
    Każda osoba, która nie ma konserwatywnych poglądów, jest za demokracją, wolnością, prawem do aborcji jest nieinteligentna i niebłyskotliwa dla konserw. Za to najbardziej inteligentni są wulgarna Pawłowicz oraz profesor od dupy Chazan. Jakoś tak dziwnie się składa, ze ta elita pisowska jak dochodzi do władzy najchętniej zajmuję się tylko dupami, bo niczym więcej nie potrafi.
    Pocieszające jest to, że gdy ta konserwatywna nieudaczna elita zacznie za bardzo podskakiwać skończy jak pewni osobnicy w Katyniu lub Smoleńsku, więc nie jest żadnym zagrożeniem.


    Kira27.07.2014, 20:47
    @ Julianne
    A więc Ty też uważasz, że to był zamach? Dziękuję Ci za to odważne wyznanie.
    A to zahaczenie o Katyń - miodzio! Jak to się jednak człowiek odsłania...

    Julianne27.07.2014, 21:03
    E tam zaraz Kiro zamach to takie brzydkie słowo .;-) Nieszczęśliwe wypadki się zdarzają a czasami pewnym zbiegom okoliczności można pomóc ....;-))))) Ponieważ mamy tak ,,inteligentną " prawicową elitę o zawyżonym ego jest to proste do zrealizowania .;-) .

    Kira27.07.2014, 21:10
    @ Julianne
    Ty tak na serio??????"

    Jestem na upartego w stanie zrozumieć że jako blogmasterka ograniczyłaś się jedynie do gryzącej ironii. Choć w tym przypadku prędzej takową zrozumiałyby pchła na wiejskim psie niż to gówno w ludzkiej skórze. Ale takiego traktowania pamięci najlepszych Polaków (Katyń!) nie mogę pozostawić bez reakcji. Więc niech parszywa zdzira wyciera sobie mordę ze spermy klientów o kumpelę po fachu (która nazwała to "prowokacją") lub o swojego alfonsa - narkomana. A nie o Polskę!

    Pozdrawiam nie kryjąc oburzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Stary Niedźwiedź

      Moim zdaniem trochę za późno na komentowanie tych słów. Napisałam wczoraj o godz. 20:16: "Dalsze "serdeczności" wymieniane w tym wpisie między Julianne i PKanalią a Starym Niedźwiedziem i Tie Fighterem będą kasowane."

      Na razie więc zostawmy te plwociny w spokoju. Wrócimy do tego kiedy indziej.

      Usuń
    2. A ja muszę się wytłumaczyć, bo jestem tutaj wspomniana kłamliwie, a że nazwałam taką wypowiedź prowokacją to też ma swoje przyczyny.

      @Stary Niedzwiedz
      Jakbym wcześniej nie widziała podobnych prowokacji to może i brałabym to poważnie. Wasz (a może nie wasz) reprezentant też zawitał na blog geja i umieścił kilka prześmiewczych postów o tym, że w katastrofie zginęli naukowcy zajmujący się HIV i AIDS, oceniał, że jak to dobrze, pisał, że wszyscy tacy powinni zginąć, a „pedałów” nie będzie miał kto leczyć i umrą. Takie szokowanie to jedna z gorszych form trollingu.



      A mnie do tego nie mieszaj. Ja nigdy nie pisałam w takim tonie o "Katyniu", o "Smoleńsku", jak i nawet o "Powstaniu Warszawskim", czy o żadnej katastrofie. A nawet w łagodniejszym sobie żartów nie robiłam. Żadna prowokacja wobec ludzi przejętych Smoleńskiem nie wyszła ode mnie. A napisać coś skandalicznego i patrzeć jak, ktoś, nawet ktoś kto pisze bzdury się denerwuje byłoby dziecinnie łatwe. Odnosiłam się do tego, że zginęli ludzie zawsze z szacunkiem. Był na poprzednim blogu temat, gdzie Kira popierała Tattwy wpis o powstańcach. Tam nie było krytyki powstania, tylko krytyka tych walczących powstańców, rozczulanie się, że życie jest ważniejsze niż walka, taki ton, że co oni najlepszego zrobili (z założeniem, że byli świadomi przyszłości, a przecież żaden z nich wróżką nie był), też nie popierałam krytyki tego, że ktoś poświęcił swoje życie dla ojczyzny, a to życie powinien najbardziej chronić. Niestety tak to jest, że na nienawiści do Kaczyńskiego wielu buduje swój wizerunek, całe swoje poparcie. Kaczyński przeciwko Rosji, to my musimy być za. Później ktoś wyśmiewał w pierwszych dniach stwierdzenie, że był zamach, a jednocześnie już wiedział, że tak jak Rosja powiedziała, winni byli piloci. Moim zdaniem i jedni i drudzy źle robili. Nawet jeśli nie zamach, to winni nie musieli być piloci. Przez te kłótnie do uczciwego sprawdzenia co się stało nigdy nie doszło. Mógł być strach, że jakby to był zamach to będzie wojna. Ale oddania śledztwa to nie usprawiedliwia. Tak samo bym myślała jakby to był samolot z Tuskiem. Rosja od dawna sprawdza na co może sobie pozwolić. I tak wprowadzali zakaz promowania homoseksualizmu, bo przecież to takie Zachodnie. Ja teraz czekam na zakończenie politycznej kariery tych, którzy zdobywają poparcie udając we wszystkim opozycję do Kaczyńskiego. Nawet podejrzewam, że oddali śledztwo po to żeby być przeciwko, żeby zaszkodzić samemu Kaczyńskiemu. Niestety Kaczyński zbudował do siebie przez te wszystkie lata taką niechęć ze strony większej części społeczeństwa, że wiele osób przestało dostrzegać co obiektywnie należy czynić. Obiektywna ocena podczas wyborów zastępowana jest głosowaniem przeciwko Kaczyńskiemu. Każdy może być, byle tylko nie on. A co z oceną tych, którzy byli wybrani? Ocena polega na tym, że lepiej oni niż Kaczyński.
      Dzisiaj czytam, że Sikorski słabość Polski w temacie Smoleńska tłumaczy tym, że w Smoleńsku zginęli tylko Polacy.

      Sikorski:
      „Wspólne śledztwo prowadzić będą państwa, które straciły obywateli w katastrofie MH17. W Smoleńsku zginęli tylko Polacy.”

      Usuń
    3. @ Akara

      Nie pamiętam wpisu Tattwy o powstańcach, nie mówiąc o własnej ocenie tamtych wydarzeń. Ale nie wydaje mi się, bym mogła komuś wypominać, że postępował w zgodzie z własnym sumieniem. Mogę krytykować cudze wybory tylko wtedy, gdy zahaczają o życie osób postronnych.

      Podobnie jak Ty uważam, iż śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej było prowadzone w sposób skandaliczny. Polski rząd dał dupy. To jednak nic w porównaniu z szaleństwem, jakie ogarnęło wówczas polskie społeczeństwo: http://istota-rzeczy-wg-kiry.blog.onet.pl/2012/10/29/nie-wiemy-wszystkiego/

      Usuń
    4. Stary Niedźwiedziu - przytoczona przez Ciebie wymiana zdań ( a raczej wypowiedź inicjująca owa wymianę) zasługuje jedynie na wstręt/ pogardę itd. Jest pewna granica , której nie powinno się przekraczać zaszczycając uwagą. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. @ Akara
      Po lekturze twoich wypocin i powtórnym użyciu przez ciebie słowa "prowokacja", pomyślałem że czas zacząć nazywać tirówki prowokatorkami. Ale ma szczęście przyszło opamiętanie. Bo to za wysokie progi na "Akary" nogi.
      Z wyrazami bezdennej pogardy

      Usuń
    6. @ An-Ka
      Podłość ta jest oczywista dla każdego z wyjątkiem tego czegoś które ją wypowiedziało i drugiej takiej która nazwała to prowokacją. Bo nawet ich "menago" nie otworzył mordy w obronie swojego personelu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. @An-Ka, Stary Niedźwiedź,

      Moi drodzy. Wielce Czcigodna Akara wpadła po prostu w pułapkę zastawioną przez swoją kumpelę po fachu, której nicka nie wymienię. Niestety wpisała się tym w nikczemną retorykę swojej ideowej sojuszniczki i teraz rozpaczliwie próbuje z tego wybrnąć. No cóż, teraz Akara będzie wiedziała jak się to kończy, kiedy ktoś szukając poparcia dla "swoich" chorych poglądów, zada się z szemranym towarzystwem.

      Usuń
    8. @Akara

      No droga Akaro jesteś teraz na ich celowniku. Będą Cię urabiać. Jeśli im się nie uda będą Cie wulgarnie wyzywać i obrażać .

      Usuń
    9. Darujcie sobie dalsze przytyki.

      Usuń
  8. @Kira...
    chyba Cię poniosło, bo chcesz kasować moje komentarze, które w ogóle nie zaistniały... dopiero TERAZ się odzywam... poczytałem sobie wypowiedzi na forum i zrobiło mi się niedobrze... Katyń, aborcja i Woodstock... i dopierdolić Julianne /dlaczego te buraki się tak Jej boją?... bo są burakami... zagadka rozwiązana/... jakież to jest żałosne... ale cóż... jak mawiał pewien zacny bloger "porządny blog powinien mieć swojego trolla"... dorobiłaś się dwóch...
    wróćmy do merytoryki...
    prawo stanowione niestety jest takie, że jak podłączysz się wodą do sieci miejskiej, to już Twoja instalacja przestaje być Twoja własnością... tak było już za peerelu i jest nadal... jak wiesz, nie mam nic przeciwko łamaniu prawa, jeśli jest bez sensu, ale mimo wszystko to prawo warto znać..
    drugi wątek, sąsiedzi... tu nie mam bólu, bo sąsiadów mam w porządku... zero konserwatystów i komunistów, czyli nikt nikomu nie upierdala wolności... możemy na siebie liczyć w sytuacjach kryzysowych... każdy każdemu pomoże...
    trzeci wątek... nie fejsuję, uważam to za złodzieja czasu, więc nie znam sprawy... ale jakoś nie rozumiem akcji, że komuś zjebano furę tylko dlatego, że komuś pomógł... jest to dla mnie tak dziwaczna sprawa, że nie znajduję słów...
    pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdeczne Ciebie, Julianne i Akarę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ PKanalia

      Sorry, ale będąc zmuszoną latać pomiędzy tym wpisem a tamtym mogło mi się coś popieprzyć. Tak, Ciebie tutaj jeszcze nie było. Wspomniałam o Tobie "siłą rozpędu". Ale skoro już to zrobiłam, to i Ciebie obowiązuje grzeczność w stosunku do rozmówców.

      Julianne napisała coś odrażającego. Ja głoszenia takich poglądów nie zakazuję, ale i bronić ich nie zamierzam. Ba, sama bym coś dołożyła, gdyby mnie nie zatkało.

      Następne personalne przytyki kasuję.

      Usuń
    2. @Kira...
      git Siostro... zapomniane... nie było tematu...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...