12.09.2014

Przemoc bywa uzasadniona


Jestem mocno zdegustowana wyrażonym w moim blogu poglądem, jakoby to złodziejowi nie należał się solidny wpierdol, a jedynie przytrzymanie go za rączkę i doprowadzenie na komisariat. Do tej pory myślałam, że taka postawa cechuje jedynie zidiociałych lewaków. Myliłam się.

Oczywiście sama jestem zdania, że w 99 % przetrącenie kości należy się złodziejowi (wandalowi, chuliganowi, etc) jak psu buda. Można oczywiście próbować doprowadzić go na policję, ale to już wersja dla idealistów. Dlaczego?

Po pierwsze, w walce z takim ścierwem nawet silny mężczyzna stałby na gorszej pozycji, gdyż ścierwo wie, że i tak jest już notowane, a zatem może się bronić wszelkimi dostępnymi dlań metodami. Na pomoc ze strony gapiów nie ma zwykle co liczyć. Co innego, gdy złodziej jest młody i/lub słaby, a co innego, gdy wygląda na silnego i do cna zepsutego skurwysyna. W tym drugim wypadku naiwnością byłoby przypuszczać, iż zwykli przechodnie zechcieliby wesprzeć zaatakowaną osobę.

Po drugie, nawet jeśli ścierwo zostanie zakute w kajdanki, to prawdopodobnie i tak zostanie wkrótce wypuszczone z aresztu ze względu na niską szkodliwość czynu. W takim właśnie zasranym kraju żyjemy, czy nam się to podoba czy nie.

Po trzecie, kradzież jest po prostu niemoralna i należy się za nią kara. Koniec, kropka.

Tak więc profilaktyczny wpierdol ze strony samozwańczego mściciela byłby tutaj jak najbardziej na miejscu. Nie ukrywam, że byłabym cholernie z siebie zadowolona, gdybym po przyłapaniu jakiegoś rzezimieszka na próbie dokonania mniejszego lub większego świństwa mogła go porządnie pokiereszować. :) I od razu zastrzegam, że za żadne skarby świata nie chciałabym nikogo zabić. Odebranie komuś życia to ostateczność, do której wolałabym się nie posuwać nawet w przypadku zetknięcia się z seryjnym mordercą. Co najwyżej odcięłabym mu kończyny, a następnie przypaliła i obandażowała kikuty. ;)




Jeśli uznacie mnie teraz za człowieka niecywilizowanego i bezczelnie olewającego prawo, z miejsca przyznam Wam rację. Wyznaję pogląd, iż prawa należy przestrzegać, jeśli jest dobre i mądre (jak na przykład obowiązujący w tym blogu regulamin, który jest niemal idealny ;)). Jeśli natomiast prawo bardziej chroni przestępców niż uczciwych ludzi, to mam je baaaardzo głęboko w dupie. Fanatycznymi legalistami powinni być sędziowie, policjanci, prawnicy i politycy. Bo oni to prawo tworzą, oni z niego żyją, oni za nie odpowiadają. Pozostali obywatele powinni się kierować przede wszystkim zdrowym rozsądkiem tudzież moralnością.

111 komentarzy:

  1. Czcigodna Kiro
    Tu muszę przyznać Tobie rację. Wolno tak postąpić, podobnie jak i wolno strzelać do intruza, który wbrew Twojej woli, wtargnął do Twojego mieszkania czy na Twoją posesję.
    Ale na identycznych zasadach, innym z kolei wolno, również niezgodnie z ciotowatym europejskim "lewem" (z prawem nie ma to nic wspólnego) czyścić przestrzeń publiczna z syfu. Choćby rozganiając na kopach "cwelparady" czy "ćpunparady".
    Albo rybka, albo akwarium.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. P.S.
    Czcigodna Kiro
    Przyłączam się do pochwały regulaminu. Oby tak dalej, Pani Szambelan!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Niedźwiedziu, nie, nie wolno "rozganiać na kopach" żadnych parad. Chyba że chcesz, by to samo spotykało kościelne procesje. Albo rybka, albo akwarium, jak sam piszesz.

      Usuń
    2. @Kira...
      dokładnie... albo rozganiamy wszystkie parady, albo żadne... pod warunkiem, rzecz jasna, że uczestnicy nie będą strzelać do tych, którzy sobie tego mnie życzą /ale serpentyny chyba chyba przechodzą?/...

      Usuń
    3. czcigodna Kiro
      Bądźmy konsekwentni.
      Jeżeli prawo stanowione jest z Twojego punktu widzenia sensowne, przynajmniej w jakims jego segmencie, to Ty tego prawa przestrzegasz i sie do niego odwołujesz, gdy jest to Tobie potrzebne.
      Ale jeśli to prawo stanowione jest sprzeczne z Twoim kodeksem moralnym, to je olewasz, przynajmniej na tyle aby z tego tytułu nie ponieść strat.
      Ty uważasz że jeśli jest to wykonalne (przewaga bojowa), ofiara ma prawo spuścić przestępcy tęgie lanie. I mieć gdzieś prawo stanowione. Bo takie zasady moralne Ty wyznajesz. I uwagi różnych popaprańcow,ze tak nie wolno, ze to jest sprzeczne z "wartościami europejskimi" i tego typu pieprzenie w bambus roznych postępowych cweli, olejesz równo. Bo takie Twoje zbójnickie prawo.
      Ale inni mogą na kwestie prawne spoglądać analogicznie. I fajczyć kiedy się tylko da "łuk pedała" , bo nie życzą sobie, by to prowokacyjne dziadostwo stało przed kościołem na Placu Zbawiciela. I na dokładnie takiej zasadzie jak Ty, będą mieć w dupie to, że gronkowiec walcujący postawił tam ten syf a stanowione prawo go chroni.
      Na Śląsku już od dluższego czasu narodowcy chronią procesje, a lewaccy czy pedalscy zadymiarze przyjęli do wiadomości, że ich nie zakłócą oraz niczego nie sprofanują. Trafił do nicj jedyny argument z którym sie liczą. Mordy obite do krwi.
      Więc nie dziw się, że jeśli prawo stanowione w jakimś segmencie jest do kitu, to ludzie je olewają, identycznie jak Ty. A jeśli przestrzeń publiczna nadal będzie zapaskudzana przez postępackich zadymiarzy, a policja i prawo będą to kontestować. to będzie jak w tym dowcipie:
      - Jasiu, co wiesz o Powstaniu Warszawskim? - pyta nauczycielka na lekcji historii.
      - Ja tam niczego konkretnego nie wiem, proszę pani. Ale to pewne że ludzie w końcu się wkurwią - odpowiedział Jasio.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Szanowny Niedźwiedziu,

      Ja się nie dziwię temu, że ktoś łamie prawo. Tak jak nie dziwię się temu, że ktoś olewa swój kraj, obyczaje, Dekalog czy Septalog, etc. Każdy może robić WSZYSTKO, na co mu pozwalają fizyczne oraz psychiczne predyspozycje. I poniesie za to konsekwencje. Raz jedni wygrają, raz drudzy. Prawo stanowione musi trzymać ludzi za mordy, żeby się za bardzo nie poobijali.

      Oceniam palących tęczę negatywnie. I nie wymagam, żeby ktoś się moją oceną przejmował.

      Usuń
    5. Czcigodna Kiro
      Dziękuje za uczciwe przedstawienie Twojego stanowiska. A zwłaszcza dopowiedzenie, że na przykład sfajczenie "łuku pedała" Ty oceniasz negatywnie, ale nie wymagasz, żeby inni przejmowali się Twoją opinią. Tak jak z kolei Ty nie przejmujesz się opiniami innych.
      W dyskusji pod poprzednim postem, napisałaś że nie rozumiesz obrzydzenia, jakie w mężczyznach wywołują cioty, bo jesteś kobietą. Wydaje mi się , że w przypadku postępackiego antychrześcijańskiego gówniarstwa, jest podobnie. Masz zdecydowanie krytyczny stosunek do KRK, więc te prowokacje nie godza w bardzo bliskie Tobie wartości. I dlatego Twoja tolerancja dla tego typu ekscesów, sięga bez porównania dalej niż moja.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    6. @ Stary Niedźwiedź

      Toleruję każdego, kto nie stosuje nieuzasadnionej przemocy, ani nie obraża i nie dręczy Bogu ducha winnych ludzi.

      Usuń
    7. @ Kira
      O ile dobrze Cię zrozumiałem, gdyby ktoś plugawie obraził najbliższą Tobie osobę, Twoja tolerancja by się skończyła.
      Zatem muszę poinformować, że dla chrześcijanina autentycznie wierzącego, szydzenie z tego co dla niego jest najważniejsze, ma taki sam ciężar gatunkowy. Góral zapewne załatwiłby sprawę od ręki za pomocą ciupagi. Więc możesz tego nie akceptować, ale nie dziw się, gdy wierzący sięgają po znacznie bardziej łagodne środki niz ta ciupaga.

      Usuń
    8. @ Stary Niedźwiedź

      Czy mam rozumieć, że żarty z religii powinny być karane? ;)

      Usuń
    9. @ Kira
      Karane powinny być nie ŻARTY ale ŁAJDACKIE OBELGI. Nieprzesadnie surowo ale kara powinna być maksymalnie hańbiąca.
      Żartem byłyby nas przykład rozważania, czy gdyby Zbawiciel zstąpił na ziemię dzisiaj, wolałby sluchać muzyki klasycznej czy jazzu.
      Ale dla tej wywłoki, która bełkotała o Ewangelistach, że byli "napranymi winem i narkotykami facetami" (ewidentnie sądziła ich miarą swoją lub jakiegoś śmiecia, który ją posuwał), tydzień szorowania tego szaletu o którym pod poprzednim Twoim postem wspomniał Dibelius, byłby w sam raz. Oczywiście ekipom telewizyjnym byłoby wolno to nakręcić i wyemitować. Ręczę Ci że reportaż na antenie TV Trwam byłby hitem oglądalności. A porzekadło "kicia do kibli mycia" na pewno by przylgnęło.
      Bo jeśli nie, ludziom może w końcu zabraknąć cierpliwości. I wiedząc że skoro, jak to przecież sama napisałaś, "nawet jeśli ścierwo zostanie zakute w kajdanki, to prawdopodobnie i tak zostanie wkrótce wypuszczone z aresztu ze względu na niską szkodliwość czynu", wezmą sprawy w swoje ręce. Co wolisz.
      Ale nie pisz że ani jedno ani drugie. Bo to kompletnie nierealne.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    10. @ Stary Niedźwiedź

      Tylko że ci, którzy "wezmą sprawy w swoje ręce", sami trafią do więzienia. Tak więc o czym my tu piszemy? O tym, że WSZYSTKO jest kwestią siły, pieniędzy, układów, sprytu, determinacji?

      Na temat cenzury już się wypowiadałam.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    11. @ Kira
      Niekoniecznie trafią do więzienia
      Pamiętasz sprawę "motylka" krążącego wokół procesji, potem udającego że opryskuje owadobójem szkodniki. W Polsce różne cwele, w lewackiej prasie i w necie, świrowały że on "przypadkiem tam sobie spacerował, bez złych intencji". Ale gdy ta ateotalibańska kurwa pojechała z gościnnymi występami na Litwę, straciła wiele zębów i nikt za to nie poszedł do kicia.
      Żałuję że to ścierwo nie będzie do końca życia walić w pampersy (pełna analogia do Twoich "kikutów").
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    12. @ Stary Niedźwiedź

      Jeśli nikt nie poszedł za to do kicia, to wydaje mi się, że mamy tylko trzy możliwości:

      a) "Motylek" nie zgłosił sprawy na policję

      b) "Motylek" zgłosił sprawę na policję, trafiła ona do sądu, ale w sądzie SŁUSZNIE uznali, że była to obrona konieczna

      c) jak wyżej, tylko że NIESŁUSZNIE uznano to za obronę konieczną

      Przypadek b) oraz c) różnią się WYŁĄCZNIE tym, czy sąd postąpił zgodnie z obowiązującym na Litwie prawem czy też to prawo nagiął.

      Broń Boże nie usprawiedliwiam owego śmiesznego "Motylka", bo - za przeproszeniem - gówno mnie on obchodzi. Ale zauważam, że jeśli wkraczamy na drogę przemocy, to nie ma co mówić o państwie prawa. Ja przecież też mogę uderzyć kogoś słabszego: dziecko, starszą osobę, kobietę, wątłego czy po prostu łagodnego faceta - i uznać, że wymierzam sprawiedliwość, jeśli ta osoba zrobiła coś złego. Oczywiście na 85 % nie będę się tym chwalić w blogu, bo zaraz podniósłby się jazgot, że nie wolno bić słabszego - ale to już inna sprawa. I prawo nie powinno tego tolerować.

      Żeby zatem uściślić: ja w niniejszym wpisie nie postuluję zalegalizowania samosądów! Ja tylko twierdzę, że:

      a) są one w wielu przypadkach MORALNE

      b) granice "obrony koniecznej" powinny być maksymalnie przesunięte na korzyść ofiary

      W tym drugim przypadku chodzi już o prawo, nie moralność.

      Usuń
    13. @Kira
      Pozwolisz że zapytam o ten drugi przypadek. Czy jeśli do mojego ogródka wtargnie dziesięcioletni dzieciak i zacznie kraść gruszki z mojego drzewa, powinienem mieć prawo go zastrzelić?
      Anty

      Usuń
    14. @ Anty

      Moim zdaniem - nie. Tak samo jak nie powinieneś mieć prawa do zastrzelenia dorosłego złodzieja jabłek. Ale już do lekkiego pobicia - owszem. (Lekkie pobicie to w moim mniemaniu takie, które nie prowadzi do trwałego kalectwa.)

      Usuń
    15. Przecież właśnie przeciągnąłem maksymalnie na swoją korzyść granice obrony koniecznej...
      Anty

      Usuń
    16. Przedstawiłam już swoje stanowisko. Czegóż chcesz więcej?

      Usuń
  3. na totalnym "no violence" przejechali się ortodoksyjni hipisi, których motocyklowe gangi biły, jebali i okradały /pytanie tylko z czego, ale to już inna bajka/...
    mityczny, pokój miłujący Jezus sam złapał w pewnym momencie za kija i pogonił "przekupniów ze świątyni", bo po prostu mu nie pasowała ta forma działalności gospodarczej...
    a buddyjski klasztor Shaolin?... ciekawa odmiana "non violence", nieprawdaż?...
    czyli nie chodzi o odpowiedź na pytanie "czy?, bo tu jest odpowiedź jasna... istotne jest "kiedy?", "dlaczego?", "po co?" /przy okazji też "jak?"/ komuś dojebać, a czasem go zajebać...
    tyle chwilowo na razie...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawnicy żyją z przestępców, dlatego mając przemożny wpływ na tworzenie prawa, chronią przestępców. Rozsądny wirus czy bakteria pasożytuje, ale nie zabija swojego żywiciela. Z punktu widzenia uczciwych obywateli jedni i drudzy są pasożytami.
    Natura ludzka się nie zmieniła. Kary fizyczne jak chłosta, dyby, pal, szubiennica itp. były skuteczne od tysięcy lat. Wyeliminowanie ich jest efektem postępu degeneracji i nasilenia pasożytnictwa syndykatu prawniczo-przestępczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja bym karę chłosty mogła zaakceptować (aczkolwiek na plecy, nie tyłek), ale już dybów - nie bardzo. ;)

      Usuń
    2. Alternatywą jest więzienie, które jest kosztowne, zaś resocjalizacja jest wątpliwa. Wiele jest przypadków gwałtów lub morderestw popełnianych przez więźniów na przepustkach. Zaraz znajdą się obrońcy resocjalizacji, bo jest to źródło dochodów uczelni i środowiska.
      Obawa przed upokorzeniem związanym z karami fizycznymi to najlepsza resocjalizacja.

      Usuń
    3. Czcigodny Dibeliusie
      Masz świętą rację, ze przestępcy i prawnicy w krajach "światłych i postępowych", grają w jednej drużynie. Bo prawnicy nie będą przecież zmniejszać swoich dochodów na własne życzenie.
      W pełni popieram twoje stanowisko, iż czym kara bardziej hańbiąca i tańsza w egzekwowaniu, tym lepsza.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. No cóż, jest w tym jakiś sens. :) To co, zamawiamy bambusowe pałki? ;)

      Usuń
    5. Czcigodna Kiro
      Jasne ze tak. W dużych partiach rattan wypadnie taniutko.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Miałam kiedyś przeprawę z cygankami, które weszły do mojego domu próbując mnie okraść. Akurat dom był otwarty, ponieważ wszyscy domownicy byli w domu. Cyganki się zakradły tak po prostu i szukały pieniędzy na szczęście zostały złapane a ich kradzież się nie udała. Zadzwoniliśmy na Policje i przytrzymaliśmy te cyganki przez godzinę. Policja nie przyjechała, chociaż za każdym razem mówili, ze już wyjeżdżają (dzwoniliśmy do nich kilka razy). Policja nie przyjechała a my te cyganki wypuściliśmy.
    W drugim przypadku napadnięto mnie w domu dwóch mężczyzn, dwie kobiety na szczęście nie zawodowi kryminaliści, więc jakoś sobie poradziłam, ale mało brakowała abym gnoi nożem nie pocięła ledwo mnie matka powstrzymała ….

    Uważam, że gdy ktoś nas napada, próbuję okraść mamy prawo się bronić wszelkimi metodami . Policja nie daje rady przeciwdziałać takim wypadkom, nie reaguje szybko, więc większość ludzi jest zdana tylko na siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też się włamali - szataniści. Chcieli pewnie babuleńce różaniec zajumać. Tak im dojebałem, że im wszystkie kredki z tornistrów powypadały.

      Morgenstern.

      Usuń
    2. @ Julianne

      Wychodzi na to, że polska policja to cioty. Szkoda, że nie spuściliście tym Cygankom solidnego łomotu. A w tym drugim przypadku rzeczywiście przydałoby się ciachnąć skurwysyna czy sukę nożem.


      @ Morgenstern

      Bawi Cię to?

      Usuń
    3. @Kira
      Polskie prawo jest takie, że ofiara przestępstwa miałaby spore problemy. Oskarżono by ją o przekroczenie granicy obrony koniecznej w.W wielu wypadkach takie wydarzenia kończyły się więzieniem dla ofiary . Dla recydywisty więzienie jest jak drugi dom, ale dla zwykłego człowieka jest to tragedia a świat więzienny jest specyficzny. Oglądałaś kiedyś Symetrie?
      Była kiedyś taka sprawa linczu we Włodowie gdzie cała wieś zabiła swojego oprawce w obronie koniecznej. Rodzina tego oprawcy nie miała żalu do mieszkańców tej wsi. Do dziś chyba niektórzy z uczestników linczu siedzą we więzieniu.

      W USA jest tak, że gdy ktoś wejdzie ci do domu, napadnie cię masz prawo go nawet zabić. Wiem, że jest to niebezpieczne prawo, bo można by zlikwidować w ten sposób osoby, z którymi ma się konflikt np. sąsiedzki zapraszając ich niby do domu, wyciągnąć potem broń i upozorować napad. Mimo pewnych obaw z tym związanych uważam, że obrona konieczna w Polsce powinna być rozszerzona. Bo moim zdaniem dzisiejsze prawo faworyzuje przestępców.

      Być może moja ocena prawa polskiego jest błędna, ponieważ oceniam je z punktu widzenia osoby, która nigdy ze środowiskiem przestępczym nie miała do czynienia ani tym bardziej z Policją w charakterze sprawcy przestępstwa, ale w moim odczuciu przestępcy w Polsce mają większe prawa niż ich ofiary.

      Usuń
    4. Sprawcy samosądu we Włodowie otrzymali znacznie niższe kary niż typowy morderca. Całe zdarzenie nie miało za wiele wspólnego z "obroną konieczną".
      Anty

      Usuń
    5. @ Julianne

      Nie musisz mieć kontaktów z półświatkiem, by wiedzieć, że przestępcy mają zbyt wiele praw, a ich ofiar zbyt mało. O tym można się przecież dowiedzieć z mediów.


      @ Anty

      Ja też uważam, że panowie z Włodowa przegięli i to mocno. Była to typowa kara/zemsta, nie obrona. Mogli zresztą połamać nogi, wywieźć gdzieś daleko, ale nie powinni byli zabijać.

      Usuń
    6. @Kira,

      Jeśli chodzi o lincz we Włodowie, to przyczyną tych wydarzeń była groźba tego recydywisty, że zgwałci i zamorduje córkę jednego z późniejszych sprawców. W mojej ocenie największy udział w winie za całe zajście ma sama policja, która nie wywiązała się ze swoich obowiązków i lekceważyła kolejne wezwania o pomoc. Cóż, gdyby taki zatwardziały recydywista zagroził, że zrobi krzywdę mojemu dziecku i wiedziałbym, że ta groźba jest realna, to bym skurwiela zastrzelił jak psa i nie oglądał się na nieudolną policję. A wracając jeszcze do samego linczu, to z tego co pamiętam, to sąd uznał, ze intencją sprawców nie było pozbawienie życia, a spuszczenie wpierdolu temu kryminaliście. tyle, że padł o jeden cios za dużo. Trudno jednak traktować tych przywiedzionych do skrajnej rozpaczy ludzi jak kryminalistów, którzy z premedytacja pozbawiają życia innych ludzi. Ja bym ich czyn potraktował jako działanie w warunkach wyższej konieczności i bym tych ludzi uniewinnił.

      Usuń
    7. Ależ ja się całkowicie z Tobą zgadzam, że daleko tym ludziom do bandziorów. Moim zdaniem przesadzili, ale najwyraźniej poniosły ich emocje. Co tylko pokazuje, że czasami do załatwianie takich spraw lepiej wynająć zimnego sukinsyna. Lepszy szpital i kalectwo na całe życie niż kostnica.

      Zgadzam się również co do oceny policji. Cholerne mięczaki. Zdarza mi się czasem widzieć takich umundurowanych panów szwendających się ulicami w parach (brakuje tylko trzymania się za rączkę). Z ich gąb nierzadko przebija tępota, jakby zostali oddelegowani do patrolowania ulic, bo nic innego robić nie potrafią.

      Usuń
    8. @Kira,

      Masz oczywiście rację. A tak na marginesie, to patrol pieszy odzwierciedla sam dół drabiny hierarchicznej w formacjach mundurowych typu policja, czy straż miejska. Umówmy się, że nadmiernie inteligentni funkcjonariusze tych wakatów nie obsadzają. Był kiedyś taki dowcip, jak zomowcy przechodzili test na inteligencję. Zadanie polegało na przepchnięciu klocków różnych kształtów przez pasujące otwory wycięte w plastikowym sześcianie. Po przeprowadzeniu testu egzaminator pisze raport:
      5% egzaminowanych wykazało się niepospolitą inteligencją
      95% niepospolitą siłą.
      Obawiam się, że niewiele od tamtego czasu zmieniło:)

      Usuń
    9. Dowcip zaiste przedni. :)

      Usuń
    10. @Kira
      Dlatego nie zostali potraktowani przez sąd jak typowe bandziory, lecz jak grupa mścicieli-amatorów, która zaplanowała z premedytacją napaść na agresora, a następnie "przegięła" i go zamordowała. Ponieśli zasłużoną karę.
      Wątpię żeby jakikolwiek sąd w cywilizowanym kraju ich wypuścił.
      Anty

      Usuń
    11. @ Anty

      Ty również masz rację. To już nie była dosłownie rozumiana "obrona konieczna". (Jak piszę wyżej do SN, nie postuluję zalegalizowania samosądów.)

      Dlatego właśnie jeśli chcemy w imię moralności złamać prawo, to musimy to robić z głową. Czyli zaplanować na zimno każdy szczegół, wziąć zaufanych ludzi i załatwić wszystko tak, by nie było śladów.

      Usuń
    12. @Kira

      Ich jedyny błąd polegał na tym, że zachowali się przepisowo i zgłosili fakt linczu na policję czy też wzywając karetkę. Zamiast po cichu zakopać to ścierwo w lesie i zapomnieć o sprawie. Nikt by za tym bandziorem nie rozpaczał, a dostatecznie głęboko zakopanego znalazłyby dopiero ekipy archeologów. Pamiętać należy, że w sądach bardzo liczne są lewackie łachudry w togach, które będą lały rzewne łzy nad takim kryminalistą i będą się kierowały swoim lewacki współczuciem dla bandyty przy wydawaniu wyroku.

      Usuń
    13. Ano właśnie. Jak już zaplanowali sobie lincz, to mogli go przeprowadzić rozsądniej. Ale wówczas nie doszłoby pewnie do zabójstwa.

      Fajny avatar. :)

      Usuń
  6. @Kira,

    Ale się bigosu narobiło. Muszę wyjaśnić, że zaistniała dość kłopotliwa sytuacja. Mianowicie, mój szesnastoletni siostrzeniec wykorzystał moją nieobecność, oraz włączony komputer z zalogowanym moim kontem i sobie na kilku blogach poszalał wdając się w dyskusję z komentatorami. Jak widzę pod poprzednim postem, nie mam powodów się za niego wstydzić, ale jak się okazało jego działalność stała się przyczynkiem do napisania nowego tekstu. Do jego treści później się odniosę, a tymczasem muszę odkręcić jego wyczyny na jeszcze paru blogach. Za całe zamieszanie serdecznie przepraszam

    Grover.

    OdpowiedzUsuń
  7. artur xxxxxx12.09.2014, 20:12

    Największy problem, to pomyłki. Ktoś uzna, że jesteś złodziejem, ty albo twój mąż (nie jesteś les?) lub Twoje dziecko i połamie jedno z was, przy okazji poobcina kikuty. Co wtedy gdy się okaże, że jednak nie jesteście winni? Przeprosiny wystarczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Artur

      Dlatego właśnie trzeba mieć pewność, że ktoś popełnił lub chciał popełnić draństwo. Czasami udaje się nawet złapać kogoś na gorącym uczynku.

      Usuń
    2. @Kira
      Jestem niemal całkowicie pewien, że pewien dziadek-żebrak, przesiadujący na rogu mojej ulicy i proszący wszystkich o drobne kwoty, podwędził mi jabłka z torby. Czy powinienem mu wpieprzyć taż, żeby połamać żebra?
      Anty

      Usuń
    3. @ Anty

      Mnie pytasz? Postępuj zgodnie z sumieniem. ;)

      Jeśli o mnie chodzi, to inaczej patrzę na kradzież podyktowaną głodem, a inaczej, gdy w grę wchodzi zwykła chciwość i niechęć do podjęcia uczciwego zarobku.

      Usuń
    4. Dziadek nie jest postacią wzbudzającą jednoznaczną litość. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że "zarobione" pieniążki przepija razem z kumplem z rogu, a mieszkać ma gdzie, gdyż pomimo wyglądu osoby naznaczonej przez "nienarkotyk", jest zawsze dość schludnie ubrany;)
      "Kradzież jest niemoralna i należy się za nią kara". To nie ja. Więc? Jak by postąpiła Kira? "Handle nur nach derjenigen Maxime, durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz werde"?
      Anty

      Usuń
    5. @ Anty

      Nie twierdzę, że mamy moralny obowiązek karać. Twierdzę, że mamy do tego moralne prawo - a to różnica. Pamiętaj wszakże, że zwrot "moralne prawo" nie ma desygnatu, jest to zatem kompletna abstrakcja (nawet jeśli istnieje Bóg, a wraz z Nim moralność obiektywna). Posiadasz wolną wolę i tylko od Ciebie zależy, jak postąpisz. W każdym razie nie bądź zbyt okrutny... ;)

      Usuń
    6. Ale ja właśnie pytam o moralne prawo, tylko w ujęciu bardziej skonkretyzowanym - czy zgodnie z moralnym prawem Kiry mógłbym dziadkowi połamać żebra?
      Anty

      Usuń
    7. Nie istnieje coś takiego jak "moralne prawo Kiry". A sama Kira rozpatruje każdy przypadek indywidualnie. :)

      Usuń
    8. OK, więc w tym indywidualnym przypadku - gdybyś mogła, połamałabyś dziadkowi żebra, czy nie?
      I czy potępiłabyś kogoś, kto by to zrobił?
      Anty

      Usuń
    9. Sorry, nie powiem Ci tego. Nie czuję tej sprawy.

      Usuń
  8. Fanatyczni legaliści niedawno chcieli skazać człowieka upośledzonego psychicznie na karę więzienia - za kradzież batonika. Legalizm nie powinien być fanatyczny, nawet jeśli dotyczy osobników w togach.
    "Profilaktyczny wpierdol" od Antify zebrali jakiś czas temu uczestnicy zorganizowanych przez neofaszystowskie i/lub neonazistowskie partie tak zwanych patriotycznych marszów. No cóż, profilaktyka nie zawsze zasługuje na pochwały.
    Anty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą. Profilaktyka nie zawsze zasługuje na pochwały, ale czasem to po prostu konieczność. Przez trzy lata z rzędu stosowaliśmy w moim mieście taką podwójną profilaktykę. Wyłapywaliśmy grupki lewackiego ścierwa i spuszczali wpierdol zanim ścierwo zdążyło się zebrać w umówionym miejscu i zakłócić marsz niepodległości. Nawet raz nie udało im się zorganizować kontrmanifestacji, a te niedobitki, którym udało się dotrzeć na miejsce zbiórki nie starczyłyby na obsadę pedalskiego burdelu, o jakiejś manifestacji nawet nie wspominając. Po trzech latach konsekwentnych wpierdoli odechciało im się mendzenia i teraz od paru lat jest spokój. A żeby było śmieszniej, to sami dostarczali nam wskazówek na swojej stronie internetowej zamieszczając całą masę użytecznych informacji. No cóż, inteligencja nigdy nie była mocną stroną środowisk skrajnie lewackich. Podobnie jak odwaga. Jak nie mieli przewagi 10 do jednego, to najczęściej okazywało się, że to urodzeni sprinterzy. Jeden tak spierdalał na oślep, że zderzył się z autobusem. Ktoś by pomyślał biedactwo, ale biedactwu spod kurteczki powypadało tyle sprzętu (nóż, łańcuch itp.), że chwilowy żal szybko zmienił się w satysfakcję. A swoją drogą, to bandyci i przygłupy z ANTIFY mogliby się nauczyć wreszcie rozpoznawać faszystów, bo jak się ma pobicie matki z ośmioletnim synem, czy grupy rekonstrukcyjnej do deklarowanej przez tych przygłupów walki z faszyzmem? Zresztą sama nazwa tej organizacji mówi dużo o inteligencji i elementarnej wiedzy jej członków, bo głosi ona walkę z faszyzmem, a nie nazizmem czy stalinizmem, które były znacznie od faszyzmu gorsze. Zatem kłania się brak wiedzy, albo co gorsza dla tych bandytów nie jest istotne kogo biją lub zabijają. Ważne jest, że ich ofiary nie myślą tak jak oni. To wystarczy. A tak na marginesie, to dodatkowa korzyść z tej naszej działalności była taka, że nie trzeba było do ochrony jednego lub drugiego marszu angażować policji, więc podatnicy sporo zaoszczędzili. Trudno naszą działalność pochwalić i do tego jest to wysoce niebezpieczne zajęcie, bo można od lewackiego ścierwa zarobić kosę pod żebra (nie wiedzą oni co to honorowa walka), albo przy kontakcie z krwią ścierwa zarazić się jakimś HIV-em, ale ktoś z nimi musiał zrobić porządek i muszę powiedzieć że podobnie jak oni mam w tym momencie w dupie prawo, bo takie ścierwa trzeba zwalczać ich własnymi metodami w ramach społecznej samoobrony.

      Usuń
    2. @ TF

      Nie będę się czepiać Twojego komentarza, ale zaciekawiło mnie jedno: czy naprawdę uważasz, że śmiertelnych wrogów obowiązuje honorowa walka? Gdyby mnie ktoś zwalczał, to na pewno bym się w fair play nie bawiła. Jeśli ktoś na kogoś napada, to traci tym samym wszelkie prawa. Jest jak wściekły pies. A z wściekłym psem walczy się KAŻDĄ metodą.

      To tylko takie moje czepialstwo, nie bierz tego za oburzenie z racji waszych postępków. Ja tam się trzymam z daleka zarówno od "faszystów", jak i od "antyfaszystów". ;)

      Usuń
    3. @Kira...
      problem polega na tym, że owi naziole, faszyści czy jak ich tam zwać stosują filozofię "kto nie z nami, ten przeciwko nam"... nie potrafią pojąć czegoś takiego, jak neutralność, "trzecia droga" i takie tam inne... zaś taka ANTIFA powstała na zasadzie "wahadła"... tak naprawdę to naziole ją stworzyli...
      ...
      znasz mnie Kiro już nieco /choć powierzchownie/... ale wiesz, że dla mnie ANTYFA, NAZIFA, czy jakaś inna SRATYFA to jest jeden wielki i ten sam /przepraszam za wyrażenie/ CHUJ...

      Usuń
    4. Początki takich organizacji jak ANTIFA, miały miejsce w potokach krwi rozlanej w czasie rewolucji francuskiej w latach 1789–1799. Dopiero Napoleon zrobił z tą czerwoną hołotą porządek. Używając twojej felernej terminologii można powiedzieć, że to ta czerwona hołota stworzyła tego naziola Napoleona. A więc dokładnie odwrotnie niż piszesz. I tak już to się potoczyło dalej. Za każdym razem, kiedy protoplaści ANTIFY podnosili swój czerwony łeb, pojawiała się kontra w postaci "nazioli". To kto tu kogo stworzył co? Jak byś znał trochę historię, to nie wypisywałbyś takich mijających się z faktami andronów.

      Morgenstern

      Usuń
    5. @ Morgenstern

      Naucz się grzeczniej dyskutować.

      Usuń
    6. Droga Kiro,

      Chyba nieco pochopnie zakwalifikowałaś mnie do jednej z grup (faszyści, antyfaszyści), z którymi ani się nie identyfikuję ani nie mam nic wspólnego. Moje sympatie narodowe nie mają ani jednego punktu stycznego z ideologiami faszyzmu, nazizmu czy ultralewackiego rozgałęzienia marksistowskiej zbrodniczej doktryny, z której wywodzi się ANTIFA. Tak naprawdę wszystkie te ideologie wywodzą się z jednego i tego samego pnia. Zatem chyba uległaś nieco całkowicie bzdurnym interpretacjom wyrażonym w niektórych prezentowanych tu poglądach wynikających z elementarnych braków w wiedzy i nieznajomości pojęć. Jeszcze raz podkreślam, że organizacje narodowe zwalczają na równi nazizm i skrajne lewactwo reprezentowane przez bandytów z ANTIFY.
      A teraz do meritum.
      "Gdyby mnie ktoś zwalczał, to na pewno bym się w fair play nie bawiła. "
      I masz całkowitą rację. Mój Świętej Pamięci Ojciec zawsze twierdził, że NSZ przegrały swoją walkę z komunistami, bo nie stosowały metod swojego przeciwnika. I miał w tym sporo racji. Myśmy popełniali dokładnie ten sam błąd, bo szliśmy z gołymi rękami na lewackie ścierwa uzbrojone w pałki noże i łańcuchy. Ale historia tym razem nie zatoczyła koła i nic im te rekwizyty nie pomogły. Zawsze szli w rozsypkę. Niemniej jednak we wspomnianym przez Ciebie przypadku, obrona musi być po prostu skuteczna. Dlatego uważam, że masz sto procent racji pisząc, iż nie można się patyczkować z przeciwnikiem, który nie przestrzega żadnych zasad.

      Usuń
    7. @ Tie Fighter

      Specjalnie dałam cudzysłów, żeby moja wypowiedź nie była brana na poważnie. Wiele było między nami nieporozumień, ale nigdy chyba nie nazwałam Cię faszystę.

      Usuń
    8. Droga Kiro,

      Oczywiście potwierdzam, że nigdy mnie faszystą nie nazwałaś. Dmucham trochę na zimne w obliczu totalnego pomieszania pojęć i prezentowanej na blogach ignorancji wynikającej z braków w wiedzy. Prowadzi to niejednokrotnie do zabawnych sytuacji jak i poważnych nieporozumień. Wszyscy czasem popadamy w tą manierę i dlatego moje przewrażliwienie na tym punkcie, gdyż konsekwencje tego mogą być zarówno śmieszne, jak i poważne. Lepiej zawczasu unikać nieporozumień:)

      Usuń
    9. Polecam szerszą edukację dotyczącą kształtowania się bojówek ANTIFY we Francji w czasach całkiem współczesnych. Gdyby nie znaczny wpływ ówczesnej skrajnej prawicy na życie publiczne, te bojówki nigdy by nie powstały, zatem Piotr ma oczywiście rację pisząc o "wahadle".
      Nazizm jest po prostu doprowadzoną do skrajności odmianą faszyzmu, wzbogaconą o komponent rasistowsko-eugeniczny. Zawsze i wszędzie był zaciekle wrogi wszelkim ruchom lewicowym.
      Jeśli zaś chodzi o istnienie ANTIFY, to nie negując faktu jej sprzecznych z prawem działań, stanowi ona przeciwwagę i jednak pewną tamę dla rozwoju skrajnie nacjonalistycznej prawicy /czy też neofaszymu/neonazizmu spod znaku NOP, AN, czy Niklot, nieudolnie udającego patriotyzm. Równowaga dwóch dość marginalnych, a jednocześnie wzajemnie kontrolujących się grup daje pewne korzyści i stawia opór nieograniczonej fali bandytyzmu, obserwowanej w państwach takiej równowagi pozbawionej (takich jak na przykład Rosja, czy Serbia).
      Pomijając wątek poboczny, ostra reakcja na egzemplifikację "profilaktycznego wpierdolu" potwierdza, że nie jest on niczym więcej, niż zwykłym bandytyzmem. Niezależnie od tego, w jakie piórka próbuje się go przystroić.
      Anty

      Usuń
    10. Korekta, "pozbawionych", nie "pozbawionej"..
      Anty

      Usuń
    11. "Nazizm jest po prostu doprowadzoną do skrajności odmianą faszyzmu"

      No kolejna perełka do kolekcji. Zalecałbym jednak nieco edukacji w tym zakresie, aby w przyszłości nie płodzić takich potworków.

      Usuń
    12. No chwileczkę panie Anty, coś pan tu pokręcił. Z opisanych zdarzeń wynika jasno, że działacze Antify, uzbrojeni po zęby, chcieli się zebrać w większą grupę i zakłócić legalny marsz 11-go Listopada. Dalej czytamy, że uczestnicy tego marszu czy też jego ochrona, postanowili zapobiec temu zgrupowaniu przy użyciu siły. Wybaczy pan, ale po tym co widziałem w wykonaniu Antify na ulicach Warszawy wcale się temu nie dziwię, bo jest to normalna akcja obronna. Nie dopuszczono w ten sposób do zaatakowania legalnego marszu, a spierać się możemy tylko o dobór środków, bo ja widzę tu tylko powstrzymanie bandyckich agresorów. Pewnie, że powinna się tym zająć policja, ale gdzie była policja, kiedy działacze Antify siali terror na warszawskich ulicach? Dlaczego w lokalu należącym do Krytyki Politycznej ugrupowanie to urządziło sobie arsenał i bazę wypadową? Pan dosyć wybiórczo i mało obiektywnie szafuje pojęciem bandytyzmu.

      Usuń
    13. @ Grover

      Mam rozumieć, że - podobnie jak ja - akceptujesz "profilaktyczny wpierdol"? :)

      Usuń
    14. Z bólem, ale tak:)

      Usuń
    15. @pkanalia
      Nie masz racji. Nie stawiaj znaku równości miedzy narodowym łajnem, które trzeba wytępić do cna a organizacją, która sprzeciwia się temu złu, jaką jest ANTIFA. Sama zamierzam się zaangażować w tą działalność ….;-)
      Trzeba zwalczać tych narodowych szaleńców. W ogóle nie powinno się pozwalać na te durne narodowe marsze, bo zawsze kończą się burdami ,podpaleniami itp. . Ja bym tych narodowców wszystkich powystrzelała i byłby spokój !

      Usuń
    16. Niczego nie pokręciłem i w ogóle nie o tym pisałem, panie Grover. /Nawiasem mówiąc "arsenał", a tym bardziej "baza wypadowa" w siedzibie KP to jedna z miejskich legend, rozpowszechnianych przez usłużnych skrajnej prawicy dziennikarzy, ale nigdy nie potwierdzonych/.
      Mam rozumieć, że próba podpalenia ambasady, czy napad na budynek na trasie przejścia, to również akcja obronna miłujących pokój uczestników marszu "Polska dla Polaków" (nazwa sprzed marketingowej zmiany)?
      Raczej nie szafuję pojęciem bandytyzmu wybiórczo, dla mnie bandytyzm to po prostu bandytyzm, niezależnie od tego, czy ktoś ubierze go w eufemizmy w stylu "profilaktycznego wpierdolu".
      Anty

      Usuń
    17. @ Kira
      W cywilizoweanym kraju to policja spacyfikowałaby czerwone bydło, próbujące zakłócać obchody święta państwowego.
      A skoro, jak przyznajesz, policja w Polsce jest do niczego, spuszczenie "profilaktycznego wpierdolu" czerwonym śmieciom, które chcą zakłócać obchody święta państwowego, to po prostu patriotyczny obowiązek.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    18. @Kira
      Jak wyżej.
      Anty

      Usuń
    19. "Niczego nie pokręciłem i w ogóle nie o tym pisałem, panie Grover. /Nawiasem mówiąc "arsenał", a tym bardziej "baza wypadowa" w siedzibie KP to jedna z miejskich legend, rozpowszechnianych przez usłużnych skrajnej prawicy dziennikarzy, ale nigdy nie potwierdzonych/."

      Miejska legenda pan powiada. To dlaczego Gazeta Wyborcza, którą trudno posądzać o sprzyjanie środowiskom patriotycznym, pisała wyraźnie o tym fakcie i nigdy tego nie zdementowała. Dlaczego w wiadomościach telewizji Polsat podano dokładnie takie same informacje, a po nich o 21-ej rozgorzała dyskusja o tym jak to policja znalazła w lokalu należącym do KP ów arsenał i głośno zastanawiano się dlaczego miasto wynajmuje KP ten lokal za ułamek rynkowej wartości? I jakimś dziwnym trafem, krótko po całym zajściu KP otrzymała wypowiedzenie umowy najmu wspomnianego lokalu. To też legendy? I czy może pan podać nazwisko choć jednego takiego "usłużnego prawicowego dziennikarza", który rzekomo rozpowszechniał te miejskie legendy?

      "Mam rozumieć, że próba podpalenia ambasady, czy napad na budynek na trasie przejścia, to również akcja obronna miłujących pokój uczestników marszu "Polska dla Polaków""

      Tak się składa, że spośród zatrzymanych osób, które były odpowiedzialne za ten incydent, nikogo nie udało się powiązać ze środowiskami biorącymi udział w marszu niepodległości. Mimo usilnych prób. Byli to zwykli chuligani, którzy wykorzystali sytuację.

      "Raczej nie szafuję pojęciem bandytyzmu wybiórczo, dla mnie bandytyzm to po prostu bandytyzm, niezależnie od tego, czy ktoś ubierze go w eufemizmy w stylu "profilaktycznego wpierdolu"."

      Naprawdę? Tu się pan pogrążył, bo śledząc pańskie komentarze od dość dawna, nigdy, podkreślam nigdy, nie znalazłem w nich słowa potępienia dla bandytów z Antify. Nie szczędził pan jednak razów środowiskom patriotycznym nazywając je faszystowskimi. To proszę mi powiedzieć jakim cudem ci faszyści nie dość, że działają legalnie, to jeszcze otrzymują rok w rok zgodę na swój marsz od legalnych władz? Przecież propagowanie ustrojów totalitarnych jest w naszym kraju prawnie zakazane. Czyli dopuszcza się pan pomówień. W świetle tych faktów pańskie deklaracje o niewybiórczym traktowaniu bandytyzmu, brzmią mało wiarygodnie. pominę już fakt, że to pan pierwszy napisał o "profilaktycznym wpierdolu" w wykonaniu Antify i to bez cienia oburzenia, a raczej z życzliwą przychylnością.

      Usuń
    20. @ Grover
      Czcigodny Groverze
      Czyli z tą bezdennie głupią obroną bandytów z Antify, wyszło jak w dowcipie, z ponad stuletnią brodą. Kumoszka mówi do drugiej:
      Po pierwsze, nie pożyczałam od pani żadnego garnka. Po drugie, oddałam go już wczoraj. A po trzecie, od samego początku był dziurawy.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    21. Panie Grover,
      O jakim to fakcie pisała wyborcza? Czy jeśli ja wpadnę na chwilę do pana domu, i zostawię tam pałki i kastety, można uznać że przechowuje pan u siebie mój "arsenał" i użycza pan swojego domu jako mojej bazy wypadowej? Drogi panie, trochę lepszym arsenałem dysponuje przeciętna grupa "prawdziwych patriotów" wyruszająca na ustawkę...
      "Tak się składa, że spośród zatrzymanych osób, które były odpowiedzialne za ten incydent, nikogo nie udało się powiązać ze środowiskami biorącymi udział w marszu niepodległości. "
      Tak oczywiście, zadymiarze znaleźli się tam zupełnie przypadkowo. I za każdym razem, gdy marsz Polska dla Polaków jest organizowany, jakimś dziwnym trafem znajdują się w nim jacyś chuligani. Może po prostu organizatorzy marszu są milutcy i grzeczni, tylko obracają się w nieodpowiednim środowisku, panie Grover?
      "Tu się pan pogrążył, bo śledząc pańskie komentarze od dość dawna, nigdy, podkreślam nigdy, nie znalazłem w nich słowa potępienia dla bandytów z Antify."
      Czyżby nie umiał pan czytać ze zrozumieniem, że nie potrafi pan odczytać szyderczego znaczenia jakie pewnym wyrażeniom nadaje cudzysłów? No cóż, pana problem. Proszę wrócić do tekstu artykułu i przeczytać jeszcze raz w jakim kontekście się ów "profilaktyczny wpierdol" pojawia.
      "Nie szczędził pan jednak razów środowiskom patriotycznym nazywając je faszystowskimi."
      Nazywam rzeczy PO IMIENIU, drogi panie. Jeśli jakaś organizacja odwołuje się do w oczywisty sposób faszystowskiej symboliki (NOP, również ONR), prezentuje neonazistowskie gesty (jak skazani prawomocnymi wyrokami sądów członkowie ONR), skanduje rasistowskie hasła (jak członkowie NOP), czci pamięć bandytów (znowu NOP), to zasadne jest nazywanie ich muminkami?
      Panie Grover, komu chce pan mydlić oczy?
      Czy na tych zdjęciach stoją może przypadkowi chuligani?
      http://natemat.pl/38605,onr-traci-politycznie-poprawna-maske-za-to-ze-czesto-krzewicielami-antypolonizmu-sa-zydzi-nie-ponosimy-winy
      :D
      Może legalne władze są mimo wszystko bardzo tolerancyjne?
      Anty

      Usuń
    22. Panie Anty
      "O jakim to fakcie pisała wyborcza? Czy jeśli ja wpadnę na chwilę do pana domu, i zostawię tam pałki i kastety, można uznać że przechowuje pan u siebie mój "arsenał" i użycza pan swojego domu jako mojej bazy wypadowej?"

      Jeżeli w sposób nieprzymuszony udostępnię panu swój lokal mieszkalny, to TAK. Mało tego, w tym przypadku ponoszę współodpowiedzialność za pańskie czyny. Zarówno w sensie moralnym, jak i stricte prawnym. Zawsze mam możliwość zatrzaśnięcia panu i pańskiemu arsenałowi drzwi przed nosem i przekręcenia klucza. W przypadku lokalu KP tak nie było, a jego właściciele pozwolili się bandytom z Antify zabarykadować wewnątrz przed siłami porządkowymi. I o takich faktach pisała właśnie Wyborcza i nie tylko.
      Cytuję za Rzepą:

      " Lewaccy bojówkarze rozbici przez policję zabarykadowali się w siedzibie "Nowy Wspaniały Swiat" należącej do środowiska Krytyki Politycznej. Według stołecznej policji - w tym miejscu funkcjonariusze juz opanowali sytuacje."

      "- Osoby, które zaatakowały policjantów są w tej chwili legitymowane. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji mł. insp. MaciejKarczyński."

      http://www.rp.pl/artykul/742987,750355-Przepychanki-na-Nowym-Swiecie.html

      I dlaczego po tych zajściach wyrzucono KP z zajmowanego lokalu, skoro nie miała z tym nic wspólnego?
      Pan po prostu dopuścił się manipulacji faktami. Proszę tego więcej nie robić, bo na dyskusję w takim stylu nie mam najmniejszej ochoty.

      "Tak oczywiście, zadymiarze znaleźli się tam zupełnie przypadkowo. I za każdym razem, gdy marsz Polska dla Polaków jest organizowany, jakimś dziwnym trafem znajdują się w nim jacyś chuligani. Może po prostu organizatorzy marszu są milutcy i grzeczni, tylko obracają się w nieodpowiednim środowisku, panie Grover?"

      Pańskie konfabulacje w tym temacie nie dostarczyły nadal żadnego dowodu na powiązania zatrzymanych chuliganów ze środowiskami patriotycznymi. Takie są fakty. Nie wmówi mi pan chyba, że na legalny marsz przyszło sto tysięcy faszystów z rodzinami i dziećmi. A pozostając już w konwencji konfabulacji, to zastanawiam się czym by się skończyła stutysięczna manifestacja Antify? ile ofiar śmiertelnych by padło ilu by było pobitych ośmioletnich faszystów i ich matek? Bo ci bandyci nie zadowoliliby się zwykłym zniszczeniem mienia. Oni łakną krwi. Ale pan się nigdy nie zdobył na słówko potępienia tych bandytów, jeśli nie liczyć tego lakonicznego cudzysłowu.

      Usuń
    23. Kontynuacja, bo w jednym kawałku nie weszło.

      "Nazywam rzeczy PO IMIENIU, drogi panie. Jeśli jakaś organizacja odwołuje się do w oczywisty sposób faszystowskiej symboliki (NOP, również ONR), prezentuje neonazistowskie gesty (jak skazani prawomocnymi wyrokami sądów członkowie ONR), skanduje rasistowskie hasła (jak członkowie NOP), czci pamięć bandytów (znowu NOP), to zasadne jest nazywanie ich muminkami?

      Tu mam tylko takie pytania;
      Jakich to bandytów czci NOP? - czysta ciekawość bo nie wiem
      Czym objawia się odwoływanie do faszystowskiej symboliki.
      Dlaczego organizacje te nie zostały delegalizowane w państwie prawa jakim jest Polska?
      Czy w swojej tolerancji legalne władze zaczynają sprzyjać organizacjom takim jak ONR czy NOP? A może po prostu w świetle obowiązującego prawa nie ma przesłanek do ich delegalizacji? Antifa też w Polsce działa legalnie. Jeżeli potępia pan nazistowskie i neofaszystowskie gesty, hasła i postawy, bo na nic innego nie przedstawia pan dowodów, to rozumiem, że takie akty terroru w wykonaniu Antify też pan potępia:

      "http://wpolityce.pl/polityka/121820-ujawniamy-wstrzasajaca-relacja-swiadka-nagle-wypadlo-pieciu-zamaskowanych-z-palami-mowili-po-niemiecku-zaczeli-bic

      http://polska.newsweek.pl/antifa--niech-sie-boja,84182,1,1.html

      Ja potępiam zarówno pokazywanie w przestrzeni publicznej nazistowskiego "Heil" i innej zakazanej prawnie symboliki, od której jednak jeszcze nikt nie zginął, jak i fizyczne eliminowanie swoich przeciwników w wykonaniu bandytów z Antify, którzy mają na koncie co najmniej kilka zabójstw i niezliczoną ilość ciężkich pobić. Ja potępiam a pan? Proszę o jednoznaczną deklarację.

      Usuń
    24. @Grover,

      Organizacje typu ONR, NOP nie mają na na sumieniu ofiar śmiertelnych z tego co wiem i nie widziałem nikogo z ich emblematami na zdjęciach z ustawek kibicowskich. Nie słyszałem też o pobiciach. Potwierdzam też, że wśród chuliganów zatrzymanych za niszczenie mienia nie było nikogo związanego ze środowiskami biorącymi udział w marszu niepodległości. To tak jak by Twojemu interlokutorowi powiedzieć, że na Przystanku Woodstock jego uczestnicy chlają, palą zioło, i wywołują burdy. Zaraz usłyszysz, że to nieprawda, a opisane i udokumentowane przypadki, to tylko grupka z marginesu, która nie może mieć wpływu na ocenę całości. Dokładnie tą samą technikę manipulacyjną stosuje wobec Ciebie, pomniejszając zbrodnie ANTIFY, a wyolbrzymiając wybryki narodowców. Taka specyficzna moralność Kalego. Swoją drogą ciekaw jestem czy doczekasz się potępienia ANTIFY. Śmiem wątpić.

      Usuń
    25. @ Tie Fighter

      Z tą "mentalnością Kalego" zbliżasz się do przytyku personalnego. Niech Anty rozstrzygnie, czy czuje się tym zarzutem dotknięty.

      Usuń
    26. Panie Grover,
      Po pierwsze, udostępnienie na chwilę komuś lokalu to zupełnie coś innego niż tworzenie i gromadzenie arsenału zbrojnego w celu późniejszego wykorzystania tegoż arsenału. Dlatego też określenie "baza wypadowa", którego pan użył, to - proszę wybaczyć - zwykła manipulacja. Jeśli zaś chodzi o usunięcie KP z lokalu, istotnie ów fakt stał się doskonałym pretekstem dla przeciwników politycznych tego środowiska, aby to usunięcie forsować.
      Drugiej manipulacji próbuje się pan dopuścić usiłując mi wmówić, że ja formułuję tezy jakoby w marszu Polska dla Polaków uczestniczyli sami faszyści. Tak nie jest, jednakże ten marsz jest od wielu lat organizowany przez partie neofaszystowskie lub faszyzujące (jak ONR, NOP czy Niklot), pozostając ich tubą propagandową. Tak więc, drogi panie, używając porównania, jeśli partia Mussoliniego zorganizowałaby przemarsz czołowych postaci tej partii wraz z orkiestrą strażacką, nikt rozsądny nie nazwie tego wydarzenia "marszem strażaków".
      Jeśli jacyś chuligani w szalikach solidaryzują się z organizatorami marszu i w nim uczestniczą, a następnie odłączają się od niego, dokonując zniszczeń i podpaleń, nie ma znaczenia czy oficjalnie przynależą do "środowisk patriotycznych", czy nie. Udział w marszu jakoś dziwnie rokrocznie prowokuje burdy, za które organizatorzy oczywiście nie chcą brać odpowiedzialności. Tylko jakoś dziwnie nikt z uczestników marszu nie miał ochoty powstrzymywać tych chuliganów.
      Jeśli zaś chodzi o blokowanie legalnych manifestacji i zakłócanie legalnych wystąpień, zdaje się że tzw. środowiska patriotyczne mają w tym sporą wprawę, atakując uczestników takich wydarzeń jak Marsz Tolerancji, czy organizując zadymy na wykładach.
      Jeśli chodzi o "potępianie" Antify, chyba dość wyraźnie napisałem co myślę o "profilaktycznym wpierdolu" i czym dla mnie takowy jest?
      Proszę przeczytać jeszcze raz.
      "Jakich to bandytów czci NOP?"
      Na przykład mordercę Eligiusza Niewiadomskiego.
      "Czym objawia się odwoływanie do faszystowskiej symboliki."
      Stosowaniem tej symboliki i wplataniem jej we własne symbole. Na przykład krzyża celtyckiego czy rózg liktorskich.
      Cdn.
      Anty

      @Kira
      Akurat tym mniej. Bardziej ewidentnym kłamstwem, jakobym bronił jakiegokolwiek bandytę z Antify. Jestem jednak przeciwny cenzurze.
      Anty

      Usuń
    27. "Po pierwsze, udostępnienie na chwilę komuś lokalu to zupełnie coś innego niż tworzenie i gromadzenie arsenału zbrojnego w celu późniejszego wykorzystania tegoż arsenału."

      To ciekawe. Bo ja sprawdziłem i żadnych limitów czasowych w takich sytuacjach nie ma. Co najwyżej możemy te manipulacje sprowadzić do konkluzji, że gdyby narodowcy wpadli na chwilę i zostawili w jakimś lokalu pały i kastety, którymi sie zresztą nie posługują, to byłby współudział właściciela lokalu w przestępstwie. Jeśli to samo robi ANTIFA, to mamy jakieś wygibasy, że na chwilę, że się nie liczy itd. Otóż zmartwię cię. Jak złodziej choć na pięć minut wniesie do twojego mieszkania skradziony towar, to idziesz siedzieć za paserkę i sam żeś sobie winien, że się ze złodziejskim elementem zadajesz i wpuszczasz takiego do domu. Przekonał się o tym boleśnie pewien bloger, który tylko na pięć minut wszedł do mieszkania producenta narkotyków, wpadła policja i poszedł siedzieć. Tak to działa i twoje dokonywane na własny użytek nadinterpretacje prawa, mają wartość oscylującą wokół cyfry "0".
      "Drugiej manipulacji próbuje się pan dopuścić usiłując mi wmówić, że ja formułuję tezy jakoby w marszu Polska dla Polaków uczestniczyli sami faszyści. "

      Tak? I aby uwiarygodnić swoje czyste intencje konsekwentnie nazywasz cały marsz niepodległości "marszem Polska dla Polaków", nadając mu oczywiste konotacje. Kto tu manipuluje? Te twoje wygibasy erystyczne ani kupy ani dupy się nie trzymają. Zagiął cię Grover i to kilka razy, więc możesz dalej zaklinać rzeczywistość, aby mieć ostatnie słowo (nie wiem skąd ta obsesja), ale w żaden sposób się tym nie uwiarygodnisz.

      Usuń
    28. @ Tie Fighter

      "Jak złodziej choć na pięć minut wniesie do twojego mieszkania skradziony towar, to idziesz siedzieć za paserkę i sam żeś sobie winien, że się ze złodziejskim elementem zadajesz i wpuszczasz takiego do domu."

      No to mamy niemądre prawo, bo za samo zadawanie się ze złodziejem, który mógłby wykorzystać naszą naiwność i wnieść coś UKRADKIEM do naszego domu, kary być nie powinno. Co innego, gdyby złodziej otwarcie poprosił o przechowanie tej rzeczy.

      Usuń
    29. To jest marsz Polska dla Polaków, wystarczy sobie sprawdzić jego historię i rzeczywiste konotacje. Liczysz na to że czytelnicy tego bloga są na tyle naiwni, że nie potrafią? Zmianę nazwy zaserwowano w celach PR-owych, aby polukrować prawdziwy cel tego wydarzenia. Ale miło wiedzieć, że nawet narodowcy starają się ten fakt ukrywać.
      Żadne wygibasy erystyczne nie zmienią również innego faktu, tj. organizowania tej hucpy przez "przyjemniaczków" z NOP czy Niklota. Niestety dla organizatorów, spod tony pudru zawsze wystaje falanga, rózgi liktorskie i "zakaz pedałowania". A spod "co złego to nie my" - hordy pseudokibiców i brudna robota Redwatch.
      Sądy nie zajmują się tworzeniem emocjonalnych i propagandowych epitetów, pozostawiając takie zabawy prawicowej prasie, lecz badaniem czy i w jaki sposób zostało naruszone prawo. Nie o tym jednak była mowa.
      W kwestii zagięć, czekam na wyjaśnienia że falanga i krzyż celtycki to wcale nie faszystowskie symbole, a Niewiadomski był bohaterem narodowym.
      Anty

      Usuń
    30. Zdaje się jednak że członkowie NOP i kibice bardzo się lubią. Ci ostatni rzeczywiście nie zabierają na ustawki symboli NOP, bo byłoby to pozbawione sensu. Co innego podczas wspólnych demonstracji:
      http://www.nop.org.pl/2011/11/12/fotorelacja-z-marszu-patriotow-we-wroclawiu/
      Info dla legalistów: bazgranie po fladze można uznać za jej znieważenie.
      Anty

      Usuń
    31. Panie Anty, zarzuciłeś mi pan manipulowanie, podczas gdy ja posługiwałem się faktami. Pan te same fakty naciągałeś go granic możliwości. I jeszcze na koniec kolejna manipulacja w pańskim wykonaniu, bo cały czas rozmawiamy o wydarzeniach z marszu niepodległości, który miał miejsce w Warszawie. A pan tu robisz jakąś wrzutkę z marszu we Wrocławiu. Nie mamy o czym rozmawiać.

      Usuń
    32. "W kwestii zagięć, czekam na wyjaśnienia że falanga i krzyż celtycki to wcale nie faszystowskie symbole, a Niewiadomski był bohaterem narodowym."

      Te darmowe korepetycje muszą się kiedyś skończyć, ale jeszcze ten jeden raz udowodnię ci, że nie masz podstawowej wiedzy w sprawach, w których zabierasz głos.

      "Krzyż celtycki (ang. Celtic Cross) - forma krzyża, od wieków znana wyznawcom religii przedchrześcijańskich, w którym czteroramienny krzyż umieszczony jest w okręgu, symbolizującym celtyckie wianki, tzw. ruta. Współcześnie (mimo swego przedchrześcijańskiego pochodzenia) krzyż celtycki jest jedną z form krzyża akceptowanego przez Kościół katolicki jako religijny symbol chrześcijan. Przede wszystkim stał się on jednak charakterystyczny dla celtyckiego chrześcijaństwa. Mimo to jest również spotykany w ofercie tzw. sklepów ezoterycznych jako amulet lub talizman. W celtyckich regionach Wysp Brytyjskich wolno stojące wysokie krzyże (ang. High Cross) zaczęto stawiać co najmniej w VIII wieku."

      Falanga:
      "Geneza symbolu ręki z mieczem w Polsce sięga XVI wieku, kiedy został on umieszczony na proporcu floty kaperskiej, za panowania Zygmunta I Starego. Współczesny proporzec Marynarki Wojennej RP, przedstawiający zbrojne ramię nawiązuje do tamtych tradycji"

      No nie ma co, iście faszystowskie symbole. A to, że używa ich współcześnie taka czy inna organizacja ideowa, wcale nie oznacza, że są to symbole jak byłeś uprzejmy całkowicie nieprawdziwie napisać "faszystowskie" tak samo mógłbym powiedzieć że pedalstwo i lesbijstwo to chrześcijańska sekta, bo ma za symbol tęczę. Albo przywołać przykład jakiejś ultralewackiej organizacji dajmy na to "Nazi Kriszna", która posługuje się symbolem orła i pierdolić farmazony, że polskie godło państwowe jest symbolizuje ultralewacki charakter państwa.

      Co do Niewiadomskiego, to gdybyś dysponował wiedzą wykraczającą poza broszurki ANTIFY, to wiedziałbyś, że była to postać nietuzinkowa i niejednoznaczna. Matematyk, historyk sztuki, malarz, wykładowca Politechniki Warszawskiej i bohater wojenny. Również zabójca prezydenta Narutowicza, którego najprawdopodobniej zastrzelił ze względu na jego przynależność do loży masońskiej. Po latach widzimy, jaką zarazą są te loże i ile zła dla poszczególnych społeczeństw potrafiły one wyrządzić. Co ciekawe na jego pogrzeb przyszło 10 000 ludzi, bowiem był on osobą bardzo zasłużoną dla zwykłych ludzi, ale też dla świata sztuki. Dzięki swoim kontaktom ściągnął do Warszawy wielu wybitnych twórców, m.in. Ferdynanda Ruszczyca, Xawerego Dunikowskiego, Edwarda Trojanowskiego, Kazimierza Stabrowskiego. W latach 1904–1910 wykonał polichromię w kościele farnym pw. św. Bartłomieja w Koninie, a okna świątyni ozdobił secesyjnymi witrażami. Dla jednych tylko morderca Narutowicza, dla innych postać zasłużona. Tak jak dla ciebie Allende to bohater, a dla innych kat chilijskiej gospodarki i bezwzględny morderca. Zależy jak patrzeć. A prawda jest gdzieś pośrodku.

      Usuń
    33. @Kira,

      " Co innego, gdyby złodziej otwarcie poprosił o przechowanie tej rzeczy."

      Czy Ty naprawdę wierzysz, ze w omawianym przypadku Krytyki Politycznej, rządcy lokalu nic nie wiedzieli o przechowywanych tam pałach, kastetach, nożach w ilościach hurtowych zresztą? Uważasz, że taki arsenał da się schować pod stolikiem? Wolne żarty. Bandyci z ANTIFY zostali tam zaproszeni przez środowiska związane z KP i tam mieli swoją bazę wypadową. Nieprzypadkowo też, zabarykadowali się w tym właśnie lokalu przed policją. A tak na marginesie, to dlaczego zmieniać prawo, a nie zwyczaje? Po prostu nie zadawać się z podejrzanym elementem, że o wpuszczaniu elementu do domu już nie wspomnę i żadne prawo człowiekowi wtedy nie straszne.

      Usuń
    34. Można się tak bawić dalej. Swastyka nie ma oczywiście nic wspólnego z symbolem nazistowskim, gdyż jest to starosłowiański i staroindyjski symbol solarny. "Oczywiście" współcześni wygoleni chłopcy krewią kulturę Indii, wymachując swastykami. Sierp i młot symbolizuje solidarność różnych klas społecznych- występował w "Bundesadler" Austrii i nie ma nic wspólnego z systemem komunistycznym...
      O znaczeniu danego symbolu w powszechnym odbiorze decyduje KONTEKST. Krzyż celtycki, falanga, czy rózgi liktorskie ("fasces" - ot tego wzięła się nazwa "faszyzm", na Odyna) jawnie nawiązują do symboliki faszystowskiej i po to są stosowane. Nikt poważny nie odbiera ich w kontekście ultraprawicowych demonstracji jako symboli chrześcijaństwa, czy proporca Marynarki Wojennej.
      Niewiadomski jest taką samą kategorią bohatera jak Lee Harvey Oswald. Po prostu jeden z wielu politycznych zabójców, znany z tego, że zamordował swojego przeciwnika ideowego. Demonstracyjne popieranie takich postaci poprzez udział w pogrzebie należy uznać za niesmaczne.
      Nigdy nie napisałem ani nawet nie sugerowałem, że Allende to dla mnie bohater. Ale najwyraźniej dla połowy Chilijczyków tak, podobnie jak dla drugiej Pinochet. Cóż, pamięć ludzka bywa zawodna i wybiórcza, łatwo się czci złodziei i zbrodniarzy.
      Anty

      Usuń
    35. Panie Grover,
      Nigdy nie napisałem, że w marszu Polska dla Polaków uczestniczą sami faszyści, więc pan manipuluje. Po drugie, stwierdzenie że w siedzibie KP znajdowała się "baza wypadowa" bojówki Antify to zwykłe nadużycie, nigdy przez nikogo nie potwierdzone.
      Poza tym odnosiłem się wyłącznie do faktów, jeśli dla pana niewygodnych, trudno.
      Anty

      Usuń
    36. " czekam na wyjaśnienia że falanga i krzyż celtycki to wcale nie faszystowskie symbole"

      No właśnie ci wyjaśniłem, że pierdolisz bzdury, bo nazywałeś te symbole "faszystowskimi", a ja ci kolejny raz udowodniłem, że pieprzysz banialuki i tyle. Każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek wie jakie jest pochodzenie tych symboli i jeśli już, to może powiedzieć, że symbole te zostały użyte, czy zawłaszczone na użytek Adolfa czy Benita czy Włodzimierza Ilicza. Przykro mi, pokpiłeś sprawę, ale to przecież nic nowego, kiedy ewidentne braki w wiedzy naraziły cię na śmieszność. Sam giniesz od własnej broni. Natomiast zgodzę się z tym:

      "Cóż, pamięć ludzka bywa zawodna i wybiórcza, łatwo się czci złodziei i zbrodniarzy."

      Tu masz sporo racji. Wystarczy spojrzeć na postać niejakiego Mandeli. Wypisz wymaluj pasuje do twojego opisu.

      " Demonstracyjne popieranie takich postaci poprzez udział w pogrzebie należy uznać za niesmaczne."

      I znów masz rację. Obecność tych tłumów na pogrzebie Mandeli było wyjątkowo niesmaczne. Jego pogrzeb to była wyjątkowo ponura groteska...

      Usuń
    37. @Grover,

      No i Panie Grover nie doczekałeś się potępienia ANTIFY - i nie doczekasz.

      Usuń
    38. @ Tie Fighter

      Nie pisałam o tej konkretnej sytuacji, tylko ogólnie. Prawo powinno karać za przestępstwa, nie za zadawanie się z przestępcami. To drugie może być oczywiście napiętnowane przez obyczaje.

      Usuń
    39. Nie pierdol mi tu głodnych kawałków, zwłaszcza po tym jak ci pokazałem, jak swobodnie można interpretować swastykę. Symbole przekazują to, co w zamierzeniu ich twórców i w powszechnym odbiorze mają przekazać - i po to są eksponowane. Prawie nikt nie kojarzy krzyża celtyckiego z chrześcijaństwem (dlatego w Niemczech posługiwanie się nim zostało zabronione przez tamtejszy sąd - który uznał obnoszenie tego symbolu za propagowanie neonazizmu), falangi z marynarką wojenną, czy sierpa i młota z godłem Austrii.
      "Zawłaszczenie" symbolu może decydować o jego znaczeniu - i tak się stało w przypadku swastyki, falangi, czy sierpa i młota.

      Wyjątkowo niesmaczne jest dla mnie zarówno symboliczne poparcie dla Mandeli jak i dla Niewiadomskiego czy Pinocheta. Do kategorii ponurej groteski muszę zaliczyć zarówno tłumy na pogrzebie dwóch pierwszych, jak i przekazanie ryngrafu przez nawiedzonych polskich polityków temu trzeciemu.

      Tytułem sprostowania jeszcze jednej bzdury, która została zasugerowana w komentarzach: marsz Polska dla Polaków nie jest i nigdy nie był "obchodami święta państwowego". To prywatna demonstracja skrajnie prawicowych środowisk i nic więcej.
      Anty

      Usuń
    40. Zaraz zatnę ciąć ten wątek. Proszę grzeczniej!!!

      Usuń
    41. Panie Anty, a w którym miejscu ja użyłem zwrotu "baza wypadowa" dla bojówek z Antify? Dlaczego przekłamuje pan moje słowa? A ściślej mówiąc dlaczego pan kłamie?

      Usuń
    42. Panie Grover, pana komentarz z 13.09.2014 z godz. 17:12:
      "Pewnie, że powinna się tym zająć policja, ale gdzie była policja, kiedy działacze Antify siali terror na warszawskich ulicach? Dlaczego w lokalu należącym do Krytyki Politycznej ugrupowanie to urządziło sobie arsenał i bazę wypadową?"
      Ma pan tak krótką pamięć, czy po prostu rzuca pan oskarżeniami na ślepo, licząc na to, że ktoś nie przeczyta całego wątku?
      Nieładnie, panie Grover.
      Anty

      Usuń
    43. Panie Anty, ja napisałem

      " Dlaczego w lokalu należącym do Krytyki Politycznej ugrupowanie to urządziło sobie arsenał i bazę wypadową?"

      A pan mi w usta wkładasz to:

      "Po drugie, stwierdzenie że w siedzibie KP znajdowała się "baza wypadowa" bojówki Antify to zwykłe nadużycie, nigdy przez nikogo nie potwierdzone."

      Co jest oczywiście nieprawdą, bo to co dla pana jest niepotwierdzone, potwierdziła sama policja, a tej mimo wszystko bardziej niż panu wierzę.
      Też nieładnie panie Anty
      Dobranaoc

      Usuń
    44. No, Grover, dałeś plamę z tymi oskarżeniami o kłamstwo. :)

      Usuń
    45. Policja nie potwierdziła jakoby w siedzibie KP znajdowała się jakaś "baza wypadowa" Antify. Znalazła jedynie pałki i kastety pozostawione przez członków Antify, którzy wbiegli do lokalu i się tam zabarykadowali. Proszę dalej nie manipulować, bo to się staje nudne.
      Jeśli pisze pan, że ugrupowanie urządziło sobie "bazę wypadową" w lokalu KP, to chyba jasne jest, że nie chodziło o jednorazowe wydarzenie, lecz o coś stałego. Na to jednak brak jakichkolwiek dowodów.
      Polecałbym jednak trzymać się faktów, panie Grover.
      Anty

      Usuń
    46. @Kira

      Szanowna Pani mecenas. Ja nieco niechcący wszedłem tylko w konwencję dyskusji narzucaną przez pana Anty od samego początku dyskusji. Po pierwsze, najpierw twierdził on, że:
      " /Nawiasem mówiąc "arsenał", a tym bardziej "baza wypadowa" w siedzibie KP to jedna z miejskich legend, rozpowszechnianych przez usłużnych skrajnej prawicy dziennikarzy, ale nigdy nie potwierdzonych/."

      Po przedstawieniu kilku niezaprzeczalnych faktów pan Anty już się nieco sumituje i pisze:

      "Policja nie potwierdziła jakoby w siedzibie KP znajdowała się jakaś "baza wypadowa" Antify. Znalazła jedynie pałki i kastety pozostawione przez członków Antify, którzy wbiegli do lokalu i się tam zabarykadowali."

      Czyli z miejskiej legendy przeszliśmy do takiego oto stanu rzeczy, że jednak arsenał w postaci pałek i kastetów był, że jednak bandyci się tam zabarykadowali, ale nie wolno nadal użyć terminu "baza wypadowa" Jest to i tak postęp w stosunku do "miejskiej" legendy", ale pani w tym oczywiście nie dostrzega żadnej plamy. Plamą jest zwrócenie komuś uwagi, że nie cytuje wprost moich słów, tylko sam je interpretuje co, zważywszy na umiejętności tego pana, zapewne w ciągu kilku komentarzy przekształci moje słowa w coś dalekiego od oryginału. Plamą dla Pani nie jest twierdzenie jakoby krzyż celtycki czy falanga są symbolami "faszystowskimi", podczas gdy wiadomo powszechnie, że geneza tych symboli sięga o kilkaset lat wstecz. To, że ktoś sobie je zapożyczył nie czyni ich "faszystowskimi" i żadne wygibasy werbalne pana Anty tego nie zmienią.
      Tu też nie dostrzega Pani plamy. Szkoda, bo ferowane przez Panią arbitralnie wyroki są nierzetelne. Dostrzega Pani plamkę wielkości łzy, a nie dostrzega plamy wielkości jeziora. Przykro mi.

      Usuń
    47. @Grover,

      Przykro mi Groverze, ale straciłeś tylko całą masę twojego cennego czasu. Czy Ty naprawdę myślałeś, że jak udowodnisz Anty kłamstwo, to usłyszysz jakieś "sorry myliłem się"? Nic z tych rzeczy. Możesz co najwyżej dostać po łapach, kiedy się upomnisz o uczciwe cytowanie swoich słów, które wyrywa się z kontekstu. Co tam przytoczone cytaty i podane źródła z wypowiedzi samej policji. Co tam fakty naukowe przeczące tezie Anty, że wspomniane symbole są faszystowskie a pewne organizacje ich tylko użyczają? Są faszystowskie i tyle. Jedyne co usłyszysz, to coś w rodzaju, że to miejska legenda, a przedstawione dowody, to zapewne spisek prawicowych dziennikarzy i nazioli. Co prawda słusznie zauważyłeś, że Anty z wcześniejszych kłamstw zaczął się wycofywać bo nie dało się ich obronić, ale finalnie to Ty będziesz okrzyknięty kłamcą i manipulatorem. Przypisywanie innym cech charakterystycznych dla twojego rozmówcy, to niejako jego znak firmowy. Pamiętaj na przyszłość, że w tego typu dyskusjach liczą się tylko tezy, które postawił sobie Anty, i w które wierzy. Prawda jest rzeczą trzeciorzędną, i zostanie jako pierwsza złożona na ołtarzu obłąkanych idei.

      Usuń
    48. @Kira,

      Rozczarowałaś mnie. Od samego początku Anty zwyczajnie kłamał w przynajmniej dwóch sprawach i Ci to nie przeszkadzało. Jakich jeszcze dowodów potrzebujesz? Przecież te zaprezentowane w tekście jasno zadają kłam temu co Anty pisał. A Ty zdajesz się dostrzegać źdźbło trawy w oku Grovera, a nie dostrzegasz podkładu kolejowego w oku Anty. Ja już do tego przywykłem, ale jakiś nowy komentator może czuć się nieco dziwnie. Wiem, że przypadła Ci trudna rola w obliczu obowiązywania nowego prawa, więc oceniajmy się nawzajem nawet surowo, ale obiektywnie.

      Usuń
    49. @Anty,

      No i co? Załatwił cię gościu twoją własną bronią. Najpierw wedle cytatu z twoich słów była miejska legenda, a potem się jednak okazuje, że pałki i kastety były - zabarykadowanie się zresztą też. Ale nie było bazy wypadowej. To są nadal twoje słowa - całkowicie ze sobą sprzeczne. I jeszcze na koniec prawdziwa perełka. Mianowicie, okazuje się, że bandyci z ANTIFY weszli do lokalu prowadzonego przez KP, zostawili tam swój nadprogramowy sprzęt i poszli jak gdyby nigdy nic lać się z policją i bić przypadkowych przechodniów. Po czym, pogonieni przez policję uciekli z powrotem do lokalu KP i zabarykadowali się w nim przed ścigającą ich policją. I ty jeszcze masz czelność twierdzić, że nie była to ich baza wypadowa. Polecam jednak SJP, bo chyba pomyliła ci się baza wypadowa ze stałym umocnionym posterunkiem. Jakkolwiek w przypadku tchórzliwych bandytów z ANTIFY by to kuriozalnie nie brzmiało.

      Usuń
    50. Polecam słownikową definicję pojęcia "arsenał":
      http://sjp.pl/arsena%B3
      Brak jakichkolwiek dowodów na przechowywanie broni przez Antifę w siedzibie KP. Brak dowodów na to, że ktokolwiek z KP zapraszał antifowców. Przypomina to sytuację, w której jakaś bojówka wtargnęła do prywatnego mieszkania, po czym zostawiła tam trochę broni i uciekła.
      Użycie określenia "baza wypadowa" w stosunku do jednorazowego incydentu to nonsens.
      Słowa pana Grovera zacytowałem dokładnie w takim kontekście, w jakim zostały użyte. Tym samym udowodniłem mu, że rzuca fałszywe oskarżenie. Niestety szedł w zaparte, wypierając się własnych słów, i dalej to robi.
      Powszechnie wiadomo że falanga i krzyż celtycki są symbolami neofaszystowskimi - dlatego, że są stosowane jako emblematy rozmaitych grup neofaszystowskich. Ich geneza nie ma nic do rzeczy, podobnie jak geneza swastyki, czy sierpa i młota (w ogóle nie powiązana z systemami, z jakimi są zazwyczaj kojarzone). O znaczeniu symbolu decyduje jego SPOŁECZNY ODBIÓR i KONTEKST w jakim został użyty, nie żadna geneza. Dlatego posługiwanie się krzyżem celtyckim na transparentach jest zabronione w Niemczech i tamtejszym sądom geneza tego symbolu zwisa.
      Bawi mnie natomiast podwójny standard używany wobec "tchórzliwych bandytów". Jedni zasługują na potępienie (ekstremistyczne bojówki Antify), ale zwykły morderca i socjopata Niewiadomski już nie?
      Byle by bandyci byli "swoi"...
      Tak zupełnie na marginesie: KP wypowiedziano umowę najmu lokalu w wyniku roszczeń spadkobierców właścicieli kamienicy, o czym wyraźnie poinformowały władze miejskie.
      Anty

      Usuń
    51. @ Grover, Tie Fighter

      A skąd ja mam, kurwa mać, wiedzieć, który z Was ma rację? Wszystkich Was przyłapałam kiedyś na fałszywych oskarżeniach i przeprosin nie było. Nie dziwcie się zatem, że do Waszej kłótni podchodzę bez specjalnej namiętności. Mnie ta sprawa w ogóle nie obchodziła i na pewno nie zacznie obchodzić teraz. Jestem tu tylko pokornym moderatorem, który MUSI przynajmniej przejrzeć, jeśli nie przeczytać dokładnie wszystkie Wasze komentarze. Miałabym jeszcze zmuszać się do czytania polecanych przez Was artykułów? No nie róbcie sobie ze mnie jaj. :)

      Natomiast Grovera przyłapałam na oczywistym kłamstwie. Wyparł się własnych słów. Można, rzecz jasna, zapomnieć, co się kiedyś napisało (macie w końcu swoje życie i obowiązki, nie?), ale zarzucać komuś kłamstwo? Eee, nieładnie. Zresztą... i tak macie to wszystko gdzieś.

      Usuń
  9. dla rozruszania publiki opowiem idiotyczny, żenujący, postpępkacki /zgodnie z terminologią jakiegoś tam paranoika Michałkowskiego/ i kompletnie niemerytoryczny kawał...
    przychodzi jakieś dziwne politechniczne cuś do lekarza:
    - czego?!...
    - jestem...
    - widzę, nie wiem tylko po co, ale co dalej?
    - mam drobny problem...
    - galoty na dół!...
    - posłusznie melduję, że są na dole...
    - filuję i rzeczywiście widzę drobny problem...
    - i co teraz będzie?...
    - to samo, kretynie, co przez twoje całe jebane debilne, bezsensowne życie...
    - a ja myślałem, że Siostra Julia zdejmnie niewymowne i pokaże mi...
    - nie pokaże, bo jeszcze zawału mi tu dostaniesz, wypierdalaj i następny proszę...
    - ale jak to tak można, żeby ewangeliści mamrota tak po mojemu, toć te trupy to moje najbliższe osoby...
    - można...
    po czym wkroczyła ochrona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście idiotyczny kawał, drogi PKanalio.

      Usuń
    2. Rzeczywiście żenujący ten tekst, bo żartem tego nazwać nie można. I nie "ewangeliści ", tylko "Ewangelicy" A tak w ogóle to poproszę Kirę o weryfikację tego tekstu w oparciu o "Prawo Kiry", bo mam wrażenie, że ewidentnie do jednego z komentatorów pijesz. A tak nie wolno.

      Morgenstern.

      Usuń
    3. @ Morgenstern

      Kpisz chyba. Jakbym za "politechnicznego" wywaliła, to i za "wolnościowca" musiałabym. Grup nie chronię.

      Usuń
    4. A, to bardzo dziękuję za to wyjaśnienie. Tak więc i ja skorzystam;

      przychodzi jakieś dziwne satanistyczne i naćpane cuś do lekarza:
      - czego?!...
      - jestem...
      - widzę, nie wiem tylko po co, ale co dalej?
      - mam drobny problem...
      - galoty na dół!...
      - posłusznie melduję, że są na dole...
      - filuję i rzeczywiście widzę drobny problem...
      - i co teraz będzie?...
      - to samo, kretynie, co przez twoje całe jebane debilne, bezsensowne zaćpane życie...
      - a ja myślałem, że Siostra Julka zdejmnie niewymowne i pokaże mi...
      - nie pokaże, bo jeszcze zapaści ćpuńskiej mi tu dostaniesz, wypierdalaj i następny proszę...
      - ale jak to tak można, żeby sataniści szprycę tak po mojemu, toć te trupy to moje najbliższe osoby...
      - można...
      po czym wkroczyła ochrona...

      Pozdrawiam Morgenstern.

      Usuń
    5. czyżbyśmy wszyscy myśleli o Kloss'ie?...
      kukukuahahaha...

      Usuń
    6. @pkanalia

      Uśmiałam się ;-) Świetny dowcip .

      Usuń
    7. Tiaaaa....mniej więcej tak jak o śmierdzących skarpetkach.... Finezja...

      Usuń
  10. Czcigodna Kiro
    No to ja opowiem lepszy dowcip.
    Przychodzi do dilera po towar pół wolnościowca. Zdziwiony diler pyta:
    - Co ci się stało?
    - Pod celą mnie przerżnęli.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Usuń

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...