07.11.2014

Niedziela w Trzcińcu


Niedziela to dla agnostyków normalny dzień pracy. Czasem zawodowej, a czasem tylko w obejściu. Naszym „obejściem” jest zaś nie tylko dom w Lublinie, ale i chałupa na wsi. A że z grobami uwinęliśmy się wcześniej (przy czym słowo „uwinęliśmy” jest tu jak najbardziej na miejscu, bo kiedy jak kiedy, ale we Wszystkich Świętych cmentarz raczej się do zadumy nad śmiercią nie nadaje), tedy 2 listopada z czystym sumieniem wyruszyliśmy do Trzcińca, żeby spuścić wodę z rur. Dosłownie parę dni wcześniej postawiono ostatnie elementy ogrodzenia (okalającego co prawda tylko część działki, ale dobre i to), mogliśmy zatem zabrać ze sobą pieski. Miło było popatrzeć, jak Nuka i Miśka ganiają po łączce i lasku, korzystając z tych paru godzin swobody.


Miśka na tropie


Nuka szaleje na łące


Nuka i Miśka w lesie


Nuka szaleje w lesie


Nuka szaleje na skraju lasu


Rozwalam krecie kopce


Ostatnie kosztele


Póżnopopołudniowe niebo


Niestety, krótki był to wyjazd i raczej mało udany, a i zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze: ciemne i dość niewyraźne, są świadectwem zarówno marnej pogody, jak i moich zerowych umiejętności fotograficznych.

9 komentarzy:

  1. Zdjęcia może niewyraźne, ale na późnopopołudniowym niebie dostrzegam zarys ufo.

    OdpowiedzUsuń
  2. znam agnostyków wierzących /bo jedno z drugim bynajmniej się nie kłóci/ i zgodnie z zasadami swojej wiary niepracujących w niedzielę /a przynajmniej starających się mniej pracować, bo wiara wiarą, ale życie życiem/...
    ale pieprzyć to... najważniejsze, że Nuka i Miśka sobie poganiały, wyganiały jak należy, jak Anubis przykazał... i to jest wartość, a nie jakieś tam ludzkie dylematy, kiedy pracować, kiedy nie...
    rozwalanie krecich kopców nic nie wnosi... można wstawić butelki, żeby gwizdało i buczało, ale z tego patentu krety też się śmieją... tu kota trza, kota... bez porządnego kota ani rusz...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty polują raczej na szczury i myszy, nie na krety. Ale kilka razy widziałam, jak jeden z naszych pupilów wykorzystał kreci kopiec jak kuwetę.

      Usuń
    2. generalnie koty nie polują na szczury, bo to za gruba i za trudna dla nich zwierzyna, co nie przeczy jednak faktowi, że bywają koty twarde zawodniki, które i na szczura się zasadzą...
      zaś kret, jak ma pecha i wylezie na wierzch w złym momencie, to kot go ogarnie od ręki, ale rzeczywiście kot specjalnie na krety nie polują, bo to dla nich strata czasu... niemniej jednak z terenu o dużej gęstości "zakocenia" krety się wynoszą...

      Usuń
    3. Mój Droga jest mordercą hobbistą, jeżeli wyczuje świeże kretowisko potrafi godzinami, a nawet dniami dybać na życie krecika....
      Może pogoda jest idealna, jednak to nieb... o :)

      Usuń
  3. No śliczna działeczka Kiruś! Zwłaszcza tych koszteli trochę Ci zazdroszczę. Ja już sam nie wiem czy jeszcze pamiętam smak tych prawdziwych koszteli. Póki co mam jeszcze dostęp do prawdziwej krąselki i lancberskiej a gdy nadchodzi czas zajadów te kwaśne jabłka zaczynają bardzo smakować, choć o innej porze uważa się je za kręcimordy. Oczywiście kosztele kręcimordami nie są choć zielone i takie sprawiają wrażenie.
    A mnie ostatnio dopadło angińsko przez co straciłem okazję październikowych obserwacji astronomicznych. Tym bardziej żal że udało mi się na OLX znależć miodny i niedrogi teleskop co powiększa 180x.

    A krety? Ach ju! Co zrobić. Ja osobiście nie znam żadnego kota polującego na krety. Ale psidła się Wam wybiegały. Dobre i to.
    Gwizdające butelki? Kiedyś stosowałem. "Ale to patent tylko na nornice. Na krety nie bardzo. I raczej stosowane dla spokojności sumienia że się odpady na maxa wykorzystało. Najpierw jako opakowanie napoju, potem butelka na wodę oligocenkę a na sam koniec jako "buczydło" przeciw nornicom. I to tyle na ten temat.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Kurna Maćku.

      Działka zarośnięta i zapuszczona niemożebnie, więc o śliczności mowy nie ma. Ten młody lasek, w którym szalały piesiory, trzeba będzie niedługo przerzedzić. Sąsiad miał nam naraić kogoś, kto by własnoręcznie wyciął kilka drzewek i potem zabrał je sobie na opał. To chyba nielegalne, ale trudno.

      Gratuluję udanego zakupu. Luby i ja marzymy o teleskopie. Czy możesz orientacyjnie podać cenę takiego ustrojstwa?

      Życzę rychłego powrotu do zdrowia.

      Usuń
  4. Porządne sprzęty zaczynają się od 1000zł niestety.Takie jak ten.

    http://olx.pl/oferta/teleskop-refraktor-newtona-pentaflex-130-1000-goto-nowy-CID767-ID7tB6w.html#d64029b97c;promoted

    Tym to się nawet da cyfrowe zdjęcia robić.


    Skromniejszy da się kupić za 200-300 ale to bardziej zabawka.


    http://olx.pl/oferta/teleskop-celestron-astromaster-70eq-CID767-ID5WrcB.html#d64029b97c


    My mieliśmy farta i dostaliśmy z Ukochaną za 180zł.


    http://olx.pl/oferta/teleskop-sky-watcher-CID767-ID7JuLW.html#d64029b97c


    Nasz jest podobny do tego ale, my mamy starszy model ale też z lunetką celowniczą.


    Trzebienie swojego lasu faktycznie jest nielegalne.Więc lepiej na blogu się tym nie chwalić. Nigdy nie wiesz Kiro kto czyta!


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...