09.03.2015

Odejdź!


Wyniki ankiety wielokrotnego wyboru „Gdybyś miał wybór, to kto odpada jako Twoi najbliżsi sąsiedzi?”:

Żydzi – 18 głosów

Arabowie – 31 głosów

Murzyni – 18 głosów

Azjaci – 4 głosy

Cyganie – 28 głosów

Rosjanie – 7 głosów

Niemcy – 2 głosy

Para gejów – 21 głosów

Para lesbijek – 8 głosów

Kilkuosobowa seksualna „komuna” – 20 głosów

Palący marihuanę hippisi – 17 głosów

Spokojni, ale zatwardziali w swoim nałogu alkoholicy – 5 głosów

Obwieszeni „satanistycznymi” ozdóbkami metalowcy – 20 głosów

Naćwiekowani i wytatuowani punkowy – 20 głosów

Klasyczni skinheadzi – 12 głosów

Wielodzietna rodzina – 8 głosów

Ultrakatoliccy dewoci – 12 głosów

Nikt z wyżej wymienionych by mi nie przeszkadzał – 9 głosów


W normalnym, cywilizowanym kraju każdy ma prawo odrzucić drugiego człowieka – jako pracownika, przyjaciela, sąsiada, kochanka. Odrzucenie bywa bolesne, lecz nie może być zakwalifikowane jako agresja, znęcanie się, intryganctwo czy jakikolwiek inny rodzaj świadomego wyrządzania krzywdy.

Mamy prawo odrzucać Cyganów i Żydów, Amerykanów i Rosjan, Indian i Murzynów, lewaków i prawaków, liberałów i konserwatystów, muzułmanów i chrześcijan, cudzoziemców i swoich rodaków, płeć przeciwną i swoją własną, gejów i hetero, księży i ateistów, kaleki i mięśniaków. Mamy prawo odrzucać i bojkotować, a także namawiać do odrzucenia i bojkotu.

No i oczywiście mamy również święte prawo odrzucać... odrzucających. Jeśli bowiem ktoś bez powodu skreśla tych, którzy w naszym mniemaniu są OK., naturalną koleją rzeczy zaczynamy czuć do niego niechęć.

Właśnie coś takiego miało niedawno miejsce: znajoma mojego Ukochanego zerwała z chłopakiem, nie mogąc zaakceptować tego, że jej partner bezdyskusyjnie odrzuca towarzystwo pewnego typu ludzi. A konkretnie: wstydzi się z nimi publicznie pokazywać. Po usłyszeniu tej historii zrobiło mi się cholernie przykro. Z jednej strony jest to dość dziwne, gdyż nierzadko sama wyrażałam się dość krytycznie o tej właśnie grupie społecznej. Z drugiej jednak strony, są to na ogół mili, kulturalni i ciekawi ludzie. Nikt nie musi ich szanować ani uważać za lepszych, ale na litość boską – żeby się ich wstydzić??? Facet sam nie wie, jak wiele traci. :(

I oto zagadka dla Was: kogo dyskryminuje ów mężczyzna?

52 komentarze:

  1. już o tej ankiecie się sporo nagadaliśmy tu i nie tylko tu, więc jedynie wyrażę zdziwienie, jak wiele osób dało się nabrać na ową "spokojność" alkoholików, która może bardzo szybko zniknąć, gdy im towaru zabraknie...
    ...
    zaś sama zagadka finałowa...
    mili, kulturalni i ciekawi ludzie to wspomniani w ankiecie hipisi i metalowcy właśnie... ale to nie o nich chodzi...
    w pierwszym odruchu przyszli mi do głowy niepełnosprawni na wózku, ale nigdy się o nich krytycznie nie wyrażałaś...
    o jakiej grupie Kira "nierzadko sama wyrażała się dość krytycznie"?... ni cholery nie wiem, pojęcia nie mam...
    do tego jeszcze to "musi być widać" /przynajmniej ze stereotypowych pozorów, ale w miarę wyraźnie/, jaka to grupa... czyli odpada kwestia np. wyznania, gustów seksualnych czy poglądów politycznych...
    to chyba chodzi o jakiś "zuniformizowany" zawód...
    pies?... odpada...
    klecha?... odpada...
    mam!...
    budowlaniec /albo jakiś inny fachurka/ w stroju roboczym...
    trafiłem?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s. tu mi się przypomina nasza wilczurzyca /była już/, która na ulicy zawsze lgnęła do takich ludzi w strojach, kombinezonach roboczych /murarze, hydraulicy itp/... mieliśmy wtedy taką teorie, że jej poprzedni przewodnik był właśnie takim fachurką i niewykluczone, że zabierał ją do pracy...

      Usuń
    2. Przykro mi, nie trafiłeś. ;)

      Usuń
  2. @ Kira
    Swego czasu zamieściłaś fotkę jakiegoś typa, noszącego w gębie z pół kilo złomu metali kolorowych i wytatuowanego. I chyba coś wtedy napisałaś o swoim zaciekawieniu takimi małpami. Poza tym utrzymywałaś że pedały to ciekawi ludzie. Ale na szczęście nie wpadałaś w barani zachwyt.
    Po namyśle typuję zboczeńców. Ale nie pojmuję, dlaczego zrobiło się Tobie przykro. Przecież facet pozbył się tolerastycznej idiotki. I do tego nikt nie może go za to winić. No, chyba że realistycznie oceniasz bliskie zera szanse takiej mądralińskiej na znalezienie kolejnego mężczyzny mającego cokolwiek oprócz "tolerancji" i "otwartości" (na każde kurewstwo) pod sufitem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie, geje mogą mnie intrygować na zasadzie lekkiej odmienności, ale żeby sami w sobie byli "ciekawymi ludźmi"?

      O ludziach z zagadki wyrażałam się krytycznie wyłącznie dlatego, że drażniła mnie sugestia, jakoby należał im się szacunek z automatu. Każdy (!) musi bowiem na szacunek zapracować.

      Usuń
  3. odrzucać czyjeś towarzystwo to nie to samo, co pokazywać się z nim publicznie...
    skoro naturę tego "kogoś" widać stawiam na Cyganów albo Arabów (choć czy nazwałabym ich ciakawymi ludźmi? nie wiem, Arabowie raczej niechętnie przebywają z innymi ludźmi, z doświadczenia wiem... pozdrowić pozdrowią, kulturalnie, ale nic więcej)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Olu, w moich progach. :)

      Nie, nie zgadłaś.

      Usuń
    2. czasem zaglądam :)
      ale ostatnio na za dużo blogów nie mam czasu

      Usuń
    3. P.S. nawet głosowałam w ten ankiecie ;)

      Usuń
    4. P.S.2 strasznie ubawił mnie regulamin i kto do kogo się nie odzywa

      ciekawa jestem, swoją drogą, tonu niektórych dyskusji gdyby jej uczestnicy podali swoje imię i nazwisko oraz dali zdjęcie...

      (taka dygresja)

      Usuń
    5. @ Ola

      Niestety, "Prawo Kiry" okazało się być koniecznością. Przyjrzyj się, kto inicjuje ataki w znajomych blogach, kto zamiast normalnej dyskusji preferuje pyskówkę. Nie chciałam tego u siebie.

      Usuń
    6. @Ola
      Zaglądaj, to sama się pewnie przekonasz, skąd to Prawo Kiry się wzięło :)
      Też jestem ciekawa, jak by wyglądała taka dyskusja bez anonimowości (chociaż anonimowość pewna by została, w końcu nie znamy się u Kiry poza internetem).

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. prędzej mormoni, bo noszą identyfikatory... a "Jehowi" najwyżej pliki "Strażnicy" i to tylko niektórzy...

      Usuń
  5. Zgaduję, że chodzi o punków. Opis by się zgadzał: "mili, kulturalni i ciekawi ludzie". Mam sąsiadów punków - pożyczyli pieniędze i nie oddali. Poza tym ta ich muzyka i mania tańczenia pogo niezależnie od pory dnia lub nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Dibeliusie, nie trafiłeś. Ale cieszy mnie, iż jesteś tak dalece otwarty na subkultury, że pożyczasz ich przedstawicielom pieniądze.

      Usuń
    2. kiedyś /mocno "kiedyś"/ w mieście Montpellier poznałem załogę autentycznych punków, nie takich takich "niedzielnych", "jarocińskich", ale takich, którzy poszli na całość /np. rzeczywiście się nie myli i tworzyli ze swoimi psami drobne skupiska zalegające się na ulicy/... ale za to pokazali mi najlepszą "cavę" w mieście /miejsce zbytu wina OEM, czyli do własnego naczynia/, przeczącą stereotypowi, jakoby "tanie wino = złe wino"... co zaś najważniejsze, gdy miałem zatarg z miejscowymi Arabami, długo nie musiałem ich prosić o pomoc, wręcz sami zapytali, czy przypadkiem nie mam kłopotu... i pomogli nadzwyczaj skutecznie... dlatego co jak co, ale statystycznie rzecz biorąc, to do punków /jako grupy społecznej/ nic nie mam...

      Usuń
    3. to się wyrównało. Ja pomogłem punkom, a punkowie Tobie

      Usuń
    4. ale z fajek mnie jednak odrobinę obsępili... z drugiej jednak strony mieli baniak wina, poczęstowali obficie i nie chcieli rewanżu... notabene z ich słów wynikało, że to wino kupili "nieco inaczej", "niestandardowo" w "cavie" za cenę "chwili strachu"... rzeczywiście w tej "cavie" można było na legalu ożłopać się wina na miejscu "gratuit" w ramach przedłużonej degustacji, ale jak oni potrafili nadoić całe pięć litrów z beki do baniaka tak, by właściciel nie widział, tego nie rozkminiłem... ot, taki nigdy nie wyjaśniona "Tajemnica Punków z Montpellier"...

      Usuń
  6. Wstydzi się z nimi publicznie pokazywać.. Subkultura gotycka? Z powodu stwierdzenia przytoczonego na początku mojego komentarza szukam pośród grup społecznych, które "odstają" od "norm" wizualnie.
    Jeżeli nie trafiłam, to poproszę o trochę więcej informacji o mężczyźnie, taka podpowiedź (np. wyznanie, zawód wykonywany, hobby) zawarta w paru słowach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. santerianin, kominiarz, zbieracz metalowych nakrętek od słoików po miodzie... i już wszystko wiesz o tym, z kim nie lubi się pokazywać...

      Usuń
    2. @ Marzena

      "Subkultura gotycka?"

      Pudło.

      Usuń
    3. @Pkanalia
      Nie obchodzi mnie, kto jest moim sąsiadem, byle nie zmuszał mnie do swojego towarzystwa, nie cierpię nachalnego "zaprzyjaźniania się".Szczerze, to z całej listy Kiry przeszkadzałaby mi melina pełna nadużywających alkoholu - bo to wiąże się z awanturami, głośnymi, bałaganem i związanym z tym smrodkiem. Pozbyliśmy się takiej jednej działki nad jeziorem z powodu pijackiego sąsiedztwa, smród, hałas i bałagan , to nie sprzyja relaksowi. Kupujący wiedzieli o sąsiedztwie ale z tego co wiem, zmierzają wykupić meliniarską działkę dla dzieci, więc tym samym zlikwidują problem uciążliwego sąsiedztwa.

      Usuń
    4. @Marzena...
      co prawda też najbardziej nie ufałbym owym "spokojnym alkoholikom", to jednak nie chcę tworzyć stereotypu, bo zdarzają się jednak naprawdę spokojni i realizują swoje hobby bez tej całej syfiastej otoczki... dlatego w ankiecie /przy tak sformułowanym pytaniu/ zakreśliłem ostatni punkt wg. zasady indywidualnego podejścia do każdego...
      ...
      komentując ankietę słowem nie wspomniałem o owej "wielodzietnej rodzinie"... a przecież tu hałas i zgiełk jest raczej nie do uniknięcia, to już nie jest stereotyp... mimo to jednak otrzymała ona stosunkowo niewiele głosów na "nie"...

      Usuń
  7. @ Wszyscy

    Dwie podpowiedzi:

    1. Ci ludzie nie tworzą żadnej subkultury. Ich "odmienność" mogłaby razić wyłącznie jakiegoś zafajdanego gogusia.

    2. Z jednej strony mówi się o należnym im szacunku (czego nie popieram, gdyż na szacunek trzeba sobie zasłużyć). Z drugiej strony są poniekąd spychani na margines społeczeństwa, co w wielu z nich rodzi - najzupełniej zrozumiałą - frustrację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kombatanci?... tacy wujkowie ubrani w stylu a la "Gajowy Marucha" z rogatywką?... ależ to często bardzo fajni ludzie, niektórzy potrafią świetnie opowiadać... trudno tu mówić o szacunku nie znając konkretnego człowieka, bo cholera wie, co on tam w te wojnę robił... ale że przeżył i dożył, to na pewną dozę tego szacunku zasługuje... a do wstydzenia się przebywania w towarzystwie takiego człowieka to już absolutnie podstaw nie widzę...
      ...
      to w ogóle jest sprawa szersza, dotycząca wszelkich ludzi w pewnym wieku umownie zwanym "podeszłym"... z jednej strony owo spychanie na margines, z drugiej roszczeniowość /co poniektórych/ w temacie szacunku i przywilejów...
      ale nie będę rozwijał, bo może znowu nie trafiłem?...

      Usuń
    2. Trafiłeś. Nie, nie kombatanci. Chodziło właśnie o LUDZI STARSZYCH.

      Takie jest właśnie rozwiązanie tej smutnej zagadki: facet odrzucał całkowicie towarzystwo ludzi s t a r s z y c h . Przynajmniej publicznie.

      Wydaje mi się to zresztą komiczne, gdyż poszło o to, że jego (była już) dziewczyna (znajoma Lubego) wybrała się wraz z nim i swoją koleżanką na miasto. Ta koleżanka miała (w zeszłym roku) 57 lat, sam zaś facet był przed czterdziestką. Tak więc różnica wieku wynosiła mniej niż 20 lat. :) Facet jest, jak widać, prawdziwym gerontofobem.

      Usuń
    3. Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś się wstydził ludzi starszych (generalnie jako grupy). Czym innym jest spychanie na margines, a czymś innym ostentacyjne unikanie. Obstawiałem takiego nowobogackiego gogusia, który zrobił karierę w mieście, wrócił żeby zamieszkać na wsi i teraz chce zapomnieć o swoich dawnych przyjaciołach.
      Anty

      Usuń
    4. @Kira...
      pamiętałem tak jakoś niewyraźnie, że coś pisałaś o starszych ludziach i tych kwestiach szacunku, który zdarza im się rościć, ale do tej konkretnej zagadki jako rozwiązanie mi to jakoś nie pasowało... bo tak jak Anty nie spotkałem się z takim postawieniem sprawy w stosunku do tych ludzi... spychanie na margines, lekceważenie, czasem nawet pogarda, owszem, ale to zwykle dotyczy sytuacji grupy młodszych w stosunku do starszego, co zresztą zwykle nie przekłada się bezpośrednio na bardziej indywidualne kontakty...
      czy mam rozumieć, że w opisywanym przypadku odprowadzenie własnej mamusi np. na dworzec, czy nawet prozaiczny spacer po mieście nie wchodzi w rachubę?...

      Usuń
    5. Nie mam pojęcia, PKanalio.

      Usuń
    6. @Kira
      Ludzie starsi? Masakra...

      Usuń
  8. Już po ankiecie, a mimo to spróbuję dojść do tego co mnie zniechęca bardziej...

    Żydzi – jeśli byliby antypolakami (jak większość żydów zamieszkujących Polskę) to z pewnością brzydziłoby mnie mieszkanie w ich pobliżu i najchętniej urządziłbym im takie życie, że pies kanalii Hartmana wydawałby się przy tym niczym. Gdyby ten żyd czy tam żydzi w kwestii Polski pozostawaliby cisi bądź przyzwoici, nie przeszkadzałoby mi to już zbytnio.

    Arabowie – od ośmiu lat co dzień mam do czynienia z dziesiątkami, widocznie już się przyzwyczaiłem.

    Murzyni – j.w

    Azjaci – Nie mam nic przeciwko nim, choć Azjaci to ogólne pojęcie - Irańczycy, Afgańczycy, Wietnamczycy...?

    Cyganie – Bywają porządne rodziny romskie w których nie toleruje się kradzieży i innych przestępstw, tylko takich tolerowałbym.

    Rosjanie – Nie mam nic przeciwko.

    Niemcy – Raczej też nie jestem przeciw, aczkolwiek ich kolonizacja bardzo mnie irytuje i z chęcią widziałbym ich mniej w naszym kraju.

    Para gejów – Nie obchodzi mnie to, nie chciałbym o tym w ogóle wiedzieć.

    Para lesbijek – j.w

    Kilkuosobowa seksualna „komuna” – Tym bardziej j.w

    Palący marihuanę hippisi – Znam chrześcijańskiego hippisa nie palącego tego nigdy... ale narkomanów owszem, nie chciałbym za sąsiadów

    Spokojni, ale zatwardziali w swoim nałogu alkoholicy – Skoro są spokojni to ich sprawa co robią w tej ciszy swoich salonów.

    Obwieszeni „satanistycznymi” ozdóbkami metalowcy – Ignorowałbym.

    Naćwiekowani i wytatuowani punkowy – Byłbym względnie tolerancyjny.

    Klasyczni skinheadzi – j.w

    Wielodzietna rodzina – Nie miałbym nic przeciwko.

    Ultrakatoliccy dewoci – Religijność mi nie powinna tym bardziej przeszkadzać.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, całkiem tolerancyjny z Ciebie gość, Robercie. :)

      Usuń
    2. @Kira
      Rozumiem że zastrzelenie czyjegoś psa to takie tam igraszki w porównaniu z tym, co ktoś mógłby urządzić Żydom za "antypolskie" poglądy.
      Tolerancja, jak widać, różne ma oblicza;)
      Anty

      Usuń
    3. @ Anty

      Sorry, ale wolałabym, żebyś wyraził swój pogląd inaczej. Ze względów Ci wiadomych zakazuję WSZELKIEJ krytyki osoby.

      Usuń
    4. Akurat brak tolerancji wobec żywotnych wrogów mojej Ojczyzny, Narodu, a zatem również wrogów personalnie moich, mojej rodziny, moich przodków, mojego życia, pochodzenia, wiary itd. itd. jest jak dla mnie naturalny. No, chyba, że za naturalny odruch uznamy głaskanie po głowie okupanta i domaganie się od kogoś, kto wymordował nam połowę naszej rodziny, by dalej żył w naszym sąsiedztwie niekarany :)

      Usuń
    5. @Kira
      Powyżej nie krytykuję żadnej osoby, lecz konkretny pogląd na tolerancję.

      @Robert Grunholz
      Współczuję, jeśli jacyś antypolscy Żydzi rzeczywiście wymordowali Ci połowę rodziny. Jednak chciałbym się dowiedzieć, dlaczego współcześnie żyjący w Polsce, wybrani wg politycznego klucza Żydzi mieliby być za to prześladowani?
      Intryguje mnie też, skąd bierze się Twoja wiedza na temat "antypolskich" poglądów większości Żydów mieszkających w Polsce? Dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi, wynikami ankiet, itd?
      Anty

      Usuń
    6. @ Anty

      Widzę, że Robert Grunholz się nie obraził, więc zostawiam Twój komentarz. Jestem jednak zdania, że owo "co ktoś mógłby" nie odnosi się do poglądów, a do ewentualnych czynów.

      Usuń
    7. Odpowiem na razie w ten sposób:

      Czy osobnik chory psychicznie po zamordowaniu dwudziestu niewinnych osób, zamknięty w pokoju bez klamek nagle cudownie zostaje wyleczony i żałuje za swoje grzechy?

      Czy wredny tasiemiec pożerający zdrowy organizm od środka czuje z tego powodu wyrzuty sumienia?

      Odpowiedzi brzmią: nie. Pasożyty żyją z pasożytnictwa, taki jest cel ich egzystencji. Nic nie tworzą i nie przyczyniają się do tworzenia czegokolwiek, a jedynie niszczą, pożerają i przywłaszczają sobie owoce czyichś prac. Tak jak również osoba chora psychicznie nie może czuć wyrzutów z powodu czegoś, czego nie posiada. Tak też większość żydów wychowanych w duchu Talmudu (najobrzydliwszej z ksiąg świata - rasistowskiej, ksenofobicznej, ludobójczej, pedofilskiej...) zostaje pozbawionych naturalnych ludzkich odruchów współczucia i empatii. Poza granicami naszej cywilizacji opartej na pewnych regułach współżycia, oni są psychopatami opierającymi się na zbrodniczych regułach koczowników sprzed paru tysięcy lat. Dzieląc świat na swoje plemię i resztę, którą należy unicestwić. W naszym kręgu kulturalnym i moralnym jest to głęboka psychopatia.

      Usuń
    8. Drogi Robercie,

      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który stworzył państwo religijne o charakterze nazistowskim? (Dla mniej wtajemniczonych chodzi o Izrael)
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, którego religia oparta jest na kryminalnej księdze Talmudu, który jawnie nakazuje oszukiwać, okradać i zabijać gojów?
      -Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który od wielu lat dopuszcza się ludobójstwa na mieszkańcach ziem, które podbił?
      -Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który stosuje na masową skalę tortury.
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który domaga się od naszego kraju nienależnych mu odszkodowań sprzecznych z polskim prawodawstwem?
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który pomógł finansowo wynieść Adolfa Hitlera do władzy.
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który kolaborował przeciw Polakom z sowieckim najeźdźcom?
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który dokonał licznych masakr na Polakach? - Ot choćby w Koniuchach czy Nalibokach.
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który zdominował instytucje aparatu terroru stalinowskiego?
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który w przeciwieństwie do Polaków, nie uratował w czasie okupacji ani jednej polskiej rodziny?
      - Dlaczego nie przejawiasz szacunku i tolerancji dla przedstawicieli narodu, który zrujnował globalny system finansowy i doprowadził do sytuacji w której jedynie niewielka część zasobów pieniężnych ma pokrycie w czymkolwiek wartościowym?

      Mógłbym tak wymieniać do jutra. Nie musisz mi Robercie rzecz jasna odpowiadać. Nie jestem tolerastą.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, TF.

      Usuń
    9. @Kira
      Pozwól więc, że zadam konkretne pytanie Tobie.
      Załóżmy, że obwiniałbym pewną możną instytucję o całe zło. Czy powinienem tolerować, czy też przeciwnie - prześladować mafijnymi metodami szeregowych funkcjonariuszy instytucji, która przez kilkaset lat żerowała na Polsce, a cały jej niebagatelny majątek pochodził z nadania? Której wysoko postawieni przedstawiciele przystąpili do Targowicy? Której najwyższe władze popierały zaborców, wzywając Polaków do uległości zaborcom? Która pobłogosławiła hitlerowskie wojsko, a po zakończeniu wojny ukrywała nazistów i pozwalała im na ucieczkę za granicę? Która wspierała rozmaite zbrodnicze reżimy w różnych częściach świata? Która brała aktywny udział w procederze masowej kradzieży dzieci w kilku państwach? Która całymi latami starała się ukrywać pracujących w swoich szeregach pedofilów?
      Anty

      Usuń
    10. @Robert Grunholz
      Dziękuję za wypowiedź. Jednak nie zawierała odpowiedzi na żadne z moich pytań.
      Anty

      Usuń
    11. @ Anty

      Nikt o choćby szczątkowej uczciwości nie zaprzeczy, iż TEJ instytucji zdarzały się podłości. Co nie znaczy, że SZEREGOWI jej funkcjonariusze powinni być obarczani za to odpowiedzialnością. To samo tyczy się przeciętnych Żydów - nie odpowiadają za machlojki swoich bogatszych rodaków, nie mają krwi na rękach tylko dlatego, że wśród ich przodków trafiła się jakaś gnida.

      Niemniej zauważ, iż ankieta dotyczyła UPRZEDZEŃ. Nie rozwijała tematu, nie wdawała się w szczegóły. Nie wierćmy więc nikomu dziury w brzuchu za to, że ma takie, a nie inne zdanie. Ja np. omijam wróżące Cyganki, bo się kiedyś - hmmm - mocno sparzyłam. Nie twierdzę, że każdy Cygan to złodziej, ale jestem uprzedzona - i koniec. :)

      Usuń
    12. @Anty...
      dobrze Kira pisze... chodziło o uprzedzenia... na przykład gdy mowa o "palących marihuanę", automatycznie pojawia się wzmianka o "narkomanach", co jest akurat kompletnie nielogiczne... zaraz później jest mowa o narkomanach /"spokojni alkoholicy"/, których się akceptuje jako sąsiadów pomimo wcześniejszej deklaracji...

      @Robert Grunholz...
      swojego czasu miałem za sąsiada narkomana /heroinistę/ i tylko dlatego go rozpoznałem, bo sam pracowałem z takimi ludźmi, a wtedy na pewne drobiazgi "ma się oko", bo tak poza tym był nadzwyczaj spokojny, uczynny i jako sąsiad bez zarzutu... nikt na całej klatce nie wiedział o nim, za to o innym narkomanie dwa piętra niżej wiedzieli wszyscy, bo to "spokojny alkoholik" tylko był... tak mi się jakoś przypomniało...

      Usuń
    13. Jaki z tego wniosek? Alkoholik powinien przerzucić się na heroinę... Wszystkim wyjdzie na dobre.

      Usuń
  9. Nie będę udawał, że jestem na tyle tolerancyjny, że zamieszkam w każdej okolicy. Nie mam na przykład (wiele) tolerancji na głupotę i hipokryzję. W necie owszem, ale nie w realu.

    Ale jestem bardzo daleki od wyciągania wniosków tylko na podstawie przynależności narodowej, etnicznej, subkulturowej czy religijnej. Już kiedyś pisałem, że pod tym względem Twoja ankieta nia ma dla mnie sensu. Ale wygląda, że jest wielu ludzi, dla których tylko jeden fakt potrafi zbudować cały szkielet domniemanej osobowości. I takich właśnie ludzi nie chciałbym mieć za sąsiadów...

    Pozdrawiam, yrk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, stereotypy są diabelnym uproszczeniem. Niemniej potrafią czasem ocalić człowiekowi tyłek. ;)

      Usuń
    2. @Yrk...
      chyba jest pewna różnica pomiędzy "zamieszkać w jakiejś okolicy" od "ktoś zamieszkał w mojej"?...

      @Kira...
      starożytni Enochianie mawiali:
      "nie musisz nikomu ufać, ale gdy ten brak zaufania okażesz, ryzykujesz, że spełni się samospełniające proroctwo"...

      Usuń
  10. @ Kira
    Tego typu ankieta nigdy nie będzie w 100% uwzględniać indywidualnych sympatii czy antypatii. Mnie na przykład zabrakło w niej tolerastów, akceptujących każde kurestwo bez wyjątku. O ile tylko to kurewstwo może uszkodzić fundamenty cywilizacji białego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, moim zdaniem każdy mógł znaleźć w tej ankiecie swoich "wrogów".

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...