30.03.2015

Zaczyna się od absurdu, kończy na szaleństwie


Chciałam napisać o jednym z tych kretynizmów naszych czasów, które są dość męczące, ale zarazem niegroźne, a mianowicie – o zmianie czasu z tzw. zimowego na tzw. letni. Może kiedyś miało to sens, jednak teraz można by sobie ten cyrk darować. Co roku karnie przyspieszamy zegary, zamiast trzymać się właściwego czasu. Po cholerę?! – pytam się Was, drodzy Czytelnicy. Ile z tego zysku, a ile strat wynikłych z konieczności nadrobienia straconej godziny, hę?

(Mam również dodatkowe pytanie: Czy ktoś się może orientuje, jak to jest z porami wschodów i zachodów Słońca i Księżyca? Czy jeśli według kalendarza Słońce wzejdzie o tej a o tej godzinie, to powinnam brać poprawkę na tzw. czas letni i odejmować godzinę czy też może twórcy kalendarza uwzględnili tę idiotyczną zmianę?)

No ale:
  • primo – już się stało i nie ma co zgrzytać zębami po próżnicy
  • secundo – w porównaniu z innymi debilizmami coroczna zmiana czasu jest niegodną wzmianki błahostką

Ot, weźmy choćby coś takiego:
Rodzice pięcioletniego Ashyi Kinga, którzy trafili do więzienia za to, że bez zgody brytyjskiej służby zdrowia (NHS) wywieźli dziecko na leczenie za granicę, poinformowali, że terapia zakończyła się powodzeniem i chłopiec już nie ma raka.

Nie twierdzę, że rodzice mają prawo robić ze swoim potomstwem, co im się żywnie podoba. Ale żeby wsadzać ich do więzienia za coś, za co powinni być okrzyknięci bohaterami???



32 komentarze:

  1. @ Kira
    W kwestii wschodów i zachodów Słońca i Księżyca, chyba musisz to rozstrzygnąć empirycznie. W tym kalendarzu, który takie dane podaje i z którego chcesz korzystać, sprawdź te pory dla 28 marca i na wszelki wypadek dla 30. Jeśli różnica będzie rzędu godziny, to nie olali sprawy i uwzględnili.
    A w sprawie tego dziecka, z chorobą nowotworową, jak wynika z kontekstu. Gdyby jakieś "rodzimowiercze" debile wysłali dziecko do czarownika, a ono zmarło, pierwszy byłbym za zapuszkowaniem takich debili. Ale jeśli dziecko zostało wyleczone (Twoja wzmianka nic nie mówi o tym, czy zostało to potwierdzone), odsiadka należy się urzędasom plus temu w baraniej peruce, który taki wyrok wydał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku niepokorni rodzice również ryzykowali, ale mieli podstawy, żeby to robić. Nowatorska metoda została opracowana przez naukowców, a nie gang naćpanych zielarzy.

      Twoja rada odnośnie sprawdzenia samej różnicy w godzinach wschodów i zachodów ciał niebieskich tchnie czystym zdrowym rozsądkiem.

      Usuń
    2. @ Kira
      Skoro jak piszesz, dzieckiem zajęli się wykwalifikowani lekarze a nie jacyś naćpani degeneraci, już samo oskarżenie rodziców o jakieś papierkowe uchybienia jest skandalem.
      A pogląd jakoby forma udostępnienia kalendarza (papierowy czy internetowy) miała jakiekolwiek znaczenie, to kretyństwo, jakiego już dawno na Twoim forum komentatorskim nie widziałem.

      Usuń
  2. Ja mam w zanadrzu jeszcze jeden kretynizm. Dziecko urodzone z wadą jest pozostawione samemu sobie po tym jak je odratowali. Kolejka do kardiologa półroczna. O innych przez wrodzoną grzeczność ( mnie można na język nadepnąć) nie wspomnę. Szlag mnie trafia bo do dziecka karmionego przez gastrostomię lekarz nie przyjedzie by go opatrzyć. Trzeba samemu zaginać. Rodzice siedzą w domach, bąki walą w krzesła to niech pojeżdzą sobie. Mnie normalnie wkurw bierze. Ale ja jestem waleczna. Jak trzeba to i w pysk dam w obronie dziecka. I pewnie za niedługi czas zobaczysz notkę w gazecie, że zamknęli matkę bo pobiła lekarza... To będę ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlachetne zdrowie... :/ Cóż, mogę tylko trzymać za Was kciuki.

      Usuń
    2. Tan Sin- o ile wiem, to raczej jest rola dla pielęgniarki. Nie dla lekarza.Co nie zmienia faktu, że to tez kuleje, i kolejki do opieki długoterminowej są skandalicznie długie, nieludzkie i nie jeden raz mnie na to trafia szlag. Generalnie opieka nad przewlekle chorym w Polsce jest po prostu masakryczna, brak słów. Natomiast- nie dotyczy to rodziców dzieci, bo ci w 99,99% są heroiczni i oddani w stopniu wręcz niewyobrażalnym- ogromna część rodzin odżegnuje się od opieki nad chorymi (powtarzam- starymi) , domagając się przejęcie każdej funkcji przez innych. Nie dalej niż tydzień temu osłupiałam w zetknięciu z panią rosłą, zdrową i wcale nie starą, która oznajmiła, że ona mężowi po udarze nie będzie zmieniać pieluch, karmić, oklepywać ani myć. I nie chodzilo o pomoc w tych czynnościach, ale o całkowite ich przejęcie. Sama byłam bliska tego , by przynajmniej jej powiedzieć to , co naprawdę myśle i to w tej formie, w której pomyślałam.

      Usuń
    3. An-Ka jeśli chodzi o opatrunki robię to lepiej i sprawniej od pielęgniarki. Ale wymienić Pega to już lekarz. W Krakowie lekarz przyjeżdzał nawet w środku nocy. Tu jak wzywam karetkę do mnie wywożą do oddalonego o 40 km Płocka i zostawiają. Lekarze zrobią co trzeba i muszę jakoś wrócić. Tylko jak??? Normalnie to ręce i cycki opadają. Co tyczy się zaś ludzi starszych to nie wyobrażam sobie bym nie zaopiekowała się innym człowiekiem potrzebującym pomocy. Ot taki kaprawy charakter mam Buziaki

      Usuń
    4. @ An-Ka

      Mój ojciec wraz ze swoim bratem opiekowali się sparaliżowanym dziadkiem, a ja z Lubym - jego matką. I teraz wiem, że takiej niechodzącej osobie potrzebna jest wyspecjalizowana pomoc, najlepiej hospicjum (dziadka wkręciła do takiego ośrodka stryjenka, która jest lekarzem - z naciskiem na WKRĘCIŁA), a nie przykucie doń drugiego człowieka, który będzie tracić siły fizyczne i psychiczne, i tym samym zamieniać się w strzępek człowieka. Państwo ma psi obowiązek zapewnić dobrą opiekę przewlekle chorym oraz - co tu dużo mówić - umierającym. W przeciwnym razie jest gówno warte. Bo żeby DOBRZE opiekować się osobą sparaliżowaną, potrzeba nie 2-3 osób, a 5-7.

      Usuń
    5. podpisuję się pod tym!!!!!

      Usuń
    6. Kiro- ja tego nie neguję. Jednak rodzina nie powinna odcinać się całkowicie. Jeżeli- a jest to casus tej osoby, o której piszę- odmawia się przeniesienia chorego do ośrodka opieki długoterminowej i chce się go zostawić w domu, wbrew opinii lekarza i rzeczywistym potrzebom, to chyba nie można oznajmić, że się nic przy tym chorym nie będzie robiło. Pani chce sobie zapewnić czyste sumienie pt "jestem cudowna, nie oddaję męża do zakładu" a jednocześnie nie robić NIC. Raczej trudno wymagać od państwa, nawet zakładając jego najlepsze funkcjonowanie w tym zakresie, że każdej takiej osobie przydzieli na 24 godziny dziennie pielęgniarkę. To jest po prostu niewykonalne. I dlatego- DOPÓKI taka osoba nie kwalifikuje się do takiego ośrodka, rodzina musi się włączyć do opieki.

      Usuń
    7. PS. w przeciwnym razie jest- rodzina- gówno warta.

      Usuń
    8. @ An-Ka

      A, to już inna para kaloszy. Co za durna baba.

      Usuń
  3. czyli nie do więzienia trafili, lecz do aresztu /śledczego/... od zawsze uważałem, że najlepiej wyszkoleni /w sztuce dezinformacji/ są dziennikarze zajmujący się sprawami kryminalnymi... ale lemingom, dla których cała wiedza na te tematy to filmy /inscenizacje/ z pewną sędziną, blondynką zresztą, nie sprawia to zbytniej różnicy...
    mnie jednak ciekawi najważniejsze, mianowicie podstawa prawna, zarzuty jakie postawiono rodzicom?... ale raczej nie dane mi się będzie tego dowiedzieć...
    ...
    Stanisław Ignacy Witkiewicz napisał kiedyś coś w tym guście, że jednego roku naukowcy twierdzą, że kofeina to /chemicznie/ to samo, co teina, a drugiego roku, że to coś innego... podobnie jest ponoć z opłacalnością operacji "zmiany czasu" na "letni"...
    ...
    dobre pytanie z tym kalendarzem... rozumiem, że chodzi o taki papierowy?... chyba powinien uwzględniać poprawkę /jeśli podaje informacje o wschodach i zachodach/... trzeba rzucić okiem na dni /w tym roku/ 28 i 29 marca... jak będzie "skok", to znaczy, że uwzględnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s....
      ze zmianą czasu skojarzyła mi się sytuacja z dawnych lat, gdy kiedyś przegapiłem tą zmianę i spóźniłem się na mecz... gdy dodamy do tego kwestię peerelowskiej komunikacji, to przyjechałem już, gdy ludzie wychodzili ze stadionu... pod stadionem zaś trwała bitwa pomiędzy kibicami, którzy jednak szybko się zjednoczyli przeciwko milicji /ZOMO/... obserwowałem to z pewnego bezpiecznego dystansu i nie zapomnę do dziś, jak jednemu z zomowców wyraźnie się coś pokręciło i z pianą na pysku zaatakował pobliską zieleń miejską /chodziła wtedy pogłoska, że zomowcy przed akcją są faszerowani PCP, taki syntetyczny narkotyk/... wreszcie jakiś zwierzchnik przerwał mu tą czynność, złapał za uniform służbowy i pchnął w tłum... ale co się uśmiałem do tego momentu, to moje... nawet teraz, gdy sobie przypomnę tą scenkę, to zaangażowanie, pasję, amok wręcz, z jakim ten android okładał lagą te krzaczory, to aż mi się nie chce powstrzymywać od śmiechu...

      Usuń
  4. Jan Kowalski31.03.2015, 19:14

    "Ale żeby wsadzać ich do więzienia za coś, za co powinni być okrzyknięci bohaterami???"

    Tu masz więcej informacji,z których wynika,że Policja musiała tych rodziców poszukiwać,a Hiszpanie musieli ich aresztować na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

    http://www.rp.pl/artykul/1137492.html

    A le co najważniejsze,wszytko się dobrze skończyło dla tego dziecka.Należy podziwiać determinacje tych rodziców i wyciągać właściwe wnioski,bo nie sądzę,że Angole są tacy durni i zamkną rodziców w kiciu,a dziecko pójdzie do rodziny zastępczej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie ten temat astronomiczny. Znalazłem stronę http://cybermoon.pl/wiedza/scripts/sun_moon_position.html

    Wychodzi, że ta zmiana czasu na letni jest kompletnie bezsensowna. I tak w Warszawie godzina górowania Słońca czyli rzeczywiste południe w czasie letnim jest 12:40 w czasie zimowym 11:40 czyli czas zimowy jest bardziej zgodny z rzeczywistym. Ale w Paryżu górowanie Słońca w czasie letnim jest 13:55 w czasie zimowym 12:55 czyli czas letni jeszcze bardziej bez sensu.

    Weźmy takiego Francuza. Wstaje do roboty o godz. 6:00 czasu letniego - odpowiada to 4:05 czasu rzeczywistego. Zrywanie się o nieludzkiej porze w środku nocy. Załóżmy że wraca z pracy o 18:00 czasu letniego i chce odpocząć. Według czasu rzeczywistego jest 16:05 nie odpocznie bo jest potworny upał. Musi przeczekać na wieczorne ochłodzenie i pójdzie późno spać a rano musi się znowu zrywać. Spada mu wydajność pracy, głupieje od tego wszystkiego. Do tego rozregulowanie zegara biologicznego z powodu zmiany czasu 2 razy do roku.

    W Polsce zmianę czasu na letni wprowadził Adolf Hitler i dzisiesze rządy ochoczo to kontynuują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tej pory nie miałem zdania, czy czas letni to "dobrze", czy "źle", ale skoro wprowadził go kiedyś Adolf Hitler, to ten absolutnie rzeczowy, merytoryczny argument przekonał mnie, by od tej chwili upierać się, że to "źle"...
      tylko jest jeden, choć na pewno nieistotny, drobiazg...
      obecna praktyka czasu letniego istotnie jest ciągłą kontynuacją, ale wprowadzenia czasu letniego za Gierka w 1977 roku /wcześniej bywały reaktywacje i przerwy/...
      aha...
      pierwszy raz wprowadzono czas letni w Niemczech w 1916 roku, co zważywszy na moc decyzyjną, jaką Hitler wtedy dysponował, dobitnie świadczy o tym, że była to realizacja jego autorskiej koncepcji...

      Usuń
    2. Uzasadnienie przedstawione w akapicie drugim i trzecim pomijasz.

      Usiłujesz zasugerować, że dodatkowa informacja historyczna z akapitu 4 jest według mnie uzasadnieniem i na tym opierasz swoją próbę polemiki.

      Dodatkowo niewuważnemu czytelnikowi próbujesz zasugerować mój błąd - skoro wprowadzono czas letni w 1916 to jak mógł go wprowadzić Hitler? Tylko, że ja pisałem o Polsce, nie o Niemczech.

      Jak masz wątpliwości, zajrzyj do Wikipedii.

      Tak czy owak - rok 1916 to okres I wojny światowej, rządy Hitlera - to okres II wojny światowej. Wojny światowe to czas totalitaryzmu. Czas letni to owoc totalitaryzmu.

      A teraz bonus. Nadchodzi upragniony czas lewackiego totalitaryzmu - genderyzm. To jak można odchodzić od czasu letniego?

      Usuń
    3. @ Dibelius, PKanalia

      Ja bym nie demonizowała utraty jednej godziny w perspektywie zegara biologicznego. Ale już choćby nocni przewoźnicy muszą zawsze tę durną zmianę wkalkulować w rozkład jazdy.

      Usuń
    4. @Dibi...
      nic nie pomijam... po prostu potraktowałem Twoją wzmiankę o Hitlerze jako żart z pewnego często stosowanego chwytu argumentacyjnego i ja ten Twój żart poparłem, podchwyciłem go niejako dalej... na tym się tylko skupiłem, więc nie pociągnąłem wątku merytorycznego z akapitów 2 i 3...
      i szczerze mówiąc nie chce mi się w to wpuszczać, gdyż argumentów "za" i "przeciw" z różnych punktów widzenia słyszałem już setki...
      /zresztą dałem już temu wyraz w pierwszym, "głównym" komentarzu nawiązując żartobliwie do dawnych sporów naukowych na temat kofeiny i teiny/...
      ...
      zaś zupełnie przy okazji wytknąłem Ci drobną /być może, jak wcześniej wspomniałem nieistotną/ nieścisłość związaną z użyciem słowa "kontynuacja"...
      ...
      na koniec w kwestii formalnej:
      czy zamiast stawiania diagnoz bez pokrycia typu "usiłujesz", "próbujesz" nie potrafisz zapytać po ludzku: "czy usiłujesz?" lub "czy próbujesz?", albo chociaż "przypuszczam że..."?... zawsze mi się wydawało, że ten warunek, jeden z koniecznych, by wymiana zdań była rozmową jest banalny w realizacji, jeśli chodzi o stopień trudności...

      Usuń
    5. @ Dibelius
      Ponieważ na szczęście jest to Twój wątek, mogę wypowiedzieć swoją opinię odnośnie "zarzutów" pod Twoim adresem.
      Wmawiane Tobie (Kiro, imiesłów bierny!) "diagnozy bez pokrycia" to klasyczne kurewstwo erystyczne, świadczące jedynie o kompletnej klęsce w tej dyskusji. A taka opinia o powyższej polemice przypomina mi żale pana Zagłoby. Który skarżył się, że nawet dając dobry przykład, nie może odwieść Rocha Kowalskiego od rzekomego pijaństwa.

      Usuń
  6. Przypominam, że można atakować tylko poglądy oraz wypowiedzi, a nie zachowania rozmówców.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Kiro, masz rację, to absurd. Taka samo pomyślałam, gdy usłyszałam o rodzicach, którym grozi więzienie za to, że uratowali życie dziecku. Absurd. Odnoszę wrażenie, że chodzi tu o ukaranie profilaktyczne - by inni nie poszli ich śladami. Dla zdrowia swoich dzieci rodzice zrobią wszystko, więc nie dziwi mnie postępowanie w/w ludzi. Tak samo bym zrobiła na ich miejscu.

    Zmiana czasu jest dla mnie bardzo męcząca - w tym roku wyjątkowo odczułam przestawienie wskazówek zegarów - jeszcze mniej snu - wrrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zmiana czasu, zwłaszcza ta wiosenna, jest dla mnie co roku bardziej odczuwalna. Starość czy co?
    A zdrowia życzmy sobie przede wszystkim i przy każdej okazji bo demokratyczne wybory to jak gra w ciemno na pokerowym stole. A to właśnie nasi demokratyczni "wybrańcy" tak nas "załatwiają".

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjmij Kiro moje skromne życzenia wspaniałych Świąt Wielkiej Nocy. W gronie tych, którzy Cię kochają i których Ty kochasz. Niech to będzie cudowny czas, pełen ciepła i refleksji.

    Pozdrawiam serdecznie, TF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, szanowny Tie Fighterze, i odwzajemniam życzenia. Oby te Święta zapisały się w Twojej pamięci jako udane i pełne rodzinne ciepła.

      Usuń
  10. @Kira
    Ciepłych, relaksujących świątecznych dni, Kiro :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wesołych Świąt, Marzeno! :)

      Usuń
  11. Czcigodna Kiro
    Pozwolę sobie przesłać życzenia, otrzymane od jednej z naszych czytelniczek, będące cytatem z Księgi Liczb. Po drobnej modyfikacji brzmią one:
    Niech i Tobie i Twoim bliskim Pan błogosławi, strzeże Was, rozjaśni nad Wami swoje oblicze i da Wam pokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Stary Niedźwiedziu. Ja życzeń składać nie umiem, nie mówiąc o składaniu ł a d n y c h życzeń, tak więc po prostu: oby wszystko było dobrze! Nie tylko teraz...

      Usuń
  12. Masz rację, że takich absurdów, mniejszych lub większych, jest sporo. Na przykład zakaz używania pieprzu w polskich barach, zakaz oddania biedniejszym, za darmo, chleba, który się w piekarni nie sprzedał, fakt że sprzedaż jabłek się polskiemu sadownikowi nie opłaca, a my musimy za nie płacić po 2,50 zł za kilogram itp. itd. Ale mimo wszystko: Wesołych Świąt!!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...